RODZIĆ PO LUDZKU?

12.05.04, 16:54
Mam pytanie.Co to znaczy rodzić po ludzku?Czy to oznaczają kilkunastogodzinne
katusze porodu naturalnego(poniewaz personel twierdzi,że naturalne dla
dziecka najlepsze)przy prawie zerowej akcji porodowej wspomaganej
kilkugodzinnym podawaniem kroplówki z oksytocyną,która niedziałała,i w końcu
finałem-cesarskim cięciem po 18 godzinach cierpienia.Rodzenie po ludzku to
wielkie słowa a małe czyny.Lekarze położnicy opamiętajcie się.Poród dla
kobiety ma być pięknym przeżyciem a nie koszmarnym wspomnieniem.
Mamy i przyszłe mamy piszcie o swoich spostrzezeniach na temat"rodzenia po
ludzku".
Pozdrawiam
    • jola.wie Re: RODZIĆ PO LUDZKU? 12.05.04, 19:37
      "Lekarze położnicy opamiętajcie się.Poród dla
      kobiety ma być pięknym przeżyciem a nie koszmarnym wspomnieniem."
      Mamamatysia!!!!!
      Próżny twój apel - lekarze położnicy tu nie zaglądają...... w ciągu ostatniego
      pół roku zajrzała tu jedna położna, jedna studentka medycyny i jedna
      anastezjolog-położnicza.
      A spostrzeżenia na temat "rodzić po ludzku" rozstrzelone są po trochu w każdym
      chyba wątku..... Całe to forum walczy o to, żeby rodzić po ludzku.
      • scuzi Re: RODZIĆ PO LUDZKU? 12.05.04, 21:16
        jola.wie napisała:

        > lekarze położnicy tu nie zaglądają...... w ciągu ostatniego
        > pół roku zajrzała tu jedna położna, jedna studentka medycyny i jedna
        > anastezjolog-położnicza.


        Cześć Jolu(.wie)!
        Chyba jednak nie wierzysz w to co napisałaś. Sądzisz, że personel medyczny jest
        zacofany i nie korzysta z kompa? Albo, że zrezygnowałby z tak cennego źródła
        informacji jak to nasze gadanie? Zaglądają tu i to bardzo często! mój ginio
        wiele ze swoich pacjentek zna po nikach ( a propos - pozdrawiam Panie
        Doktorze!).
        Sądzę, że w wielu sprawach dzieki temu nasze problemy stają się im bliższe,
        mniej oficjalne. Łatwiej wtedy o nich rozmawiać.
        A to, że się nie ujawniają, to chyba naturalne. Nikt nie chce być złapany przy
        podglądniu przez dziurkę od klucza wink

        • jola.wie scuzi! 13.05.04, 13:24
          Miałam na myśli, że rzadko udzielają się tu w dyskusjach, a byłoby to bardzo
          cenne. Tym bardziej, że wielokrotnie osoby fachowe są wzywane do zabrania
          głosu, a te nazwane przeze mnie się na to własnie zdecydowały. I to je nazywam
          tymi, które tu "zaglądają".
          A wkład tych co się zdecydowali jest szalenie cenny, zapobiega powstawaniu
          błędnych wyobrażeń, albo rozpowszechnianiu się bzdur na różne dotyczące nas
          tematy.
          (mam glęboką nadzieję, że personel medyczny nie jest zacofany /bo bedzie mi
          niedługo potrzebny/, wolę mysleć że nie ma czasu.....)

          piszesz:
          A to, że się nie ujawniają, to chyba naturalne. Nikt nie chce być złapany przy
          > podglądniu przez dziurkę od klucza wink

          Akurat internet pozwala na zachowanie anonimowości, więc to dziwny argument....
    • scuzi Re: RODZIĆ PO LUDZKU? 12.05.04, 21:04
      Witaj
      Czuję, że przeżyłaś COŚ złego. Na razie jednak, to co piszesz, to raczej cakiem
      ogólne wylewanie żalu. Napisz konkretnie. Może to pozwoli wyciągnąć konkretne
      wnioski.
      "Zerowa akcja porodowa" i "podawanie kroplówki z oxytocyną, która nie działała"
      raczej wykluczają "katusze porodu naturalnego" i "18 godzin cierpienia". Chyba,
      że jednak czegoś nie rozumiem.
      Twój głos brzmi dramatycznie. Jeśli ma pomóc innym - opisz. Inaczej pozostanie
      głosem wołającego na puszczy.
      Pozdrawiam.
      Kama
      • bluebaby Re: RODZIĆ PO LUDZKU? 13.05.04, 11:04
        Jest taka strona na której jest wyraźnie napisane co to znaczy
        "rodzić po ludzku". www.rodzicpoludzku.pl

        Dowiecie sie tam wszystkiego czego nie powiedzą Wam lekarze ani połozne bo to
        zwykli egoiści, kłamczuchy i łapówkarze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        KAŻDA kobieta ma prawo decydować o tym jak bedzie wyglądać jej poród!
        Wmawianie nam, że jest inaczej jest kłamstwem wymyślonym na użytek i wygodę
        lekarzy.
        Nikt nie ma prawa odmawiać nam prawa do wyboru pozycji, nienacinania krocza etc.
        A sytuacje w których na salę wchodzą bez pytania studenci, czy stażyści są
        bezprawnym naruszaniem intymności i godności drugiego człowieka.
        Zobaczcie np. nawet zwierzęta przeżywając "takie" chwile szukają spokojnego,
        ustronnego miejsca, gdzie czują się bezpieczne i świetnie sobie radzą.
        Kieruje nimi instynkt.
        Kobieta też ma swój instynkt! To lekarze i szpitale zmuszają do nienaturalnego
        porodu, bo kobieta leżąc bezradnie na plecach prze nie efektywnie i albo pęka,
        albo zostaje okaleczona (mniej lub bardziej) przez wygodnickiego lekarzyne!
        A nikt nie powie w ilu przypadkach możnaby takich sytuacji uniknąć.


        I niech mi nikt nie zarzuca, że jestem zbyt subiektywna.
        Rozumiem sytuacje w których ingerencja lekarzy jest konieczna i może uratować
        komus zycie ale niestety w większości przypadków postawa lekarzy jest karygodna!



        Zamierzam walczyć o to by mój poród był "ludzki".
        • jola.wie do bluebaby 13.05.04, 13:30
          ekstremalnie, ale w dyskusji też o to chodzi! a konfrontacji tego co piszesz, z
          ew. "kontrargumentami" każda z nas dokonuje na własną ręke przy okazji własnego
          porodu (w szpitalu)
          (kiedy przeczytałam twoją wypowiedź moja prawa dłoń zwinęła się w pięść a kciuk
          wyprężył się w górę)
        • mamamatysia DZIĘKUJĘ ZA TE SŁOWA BLUEBABY!!! 13.05.04, 14:01
      • mamamatysia DO SCUZI 13.05.04, 13:57
        Droga Scuzi!!!
        Jeśli chodzi o mają wypowiedź to niedotyczy ona mnie bezpośrednio (mój poród
        był ekspresowy i dość komfortowy-rodziłam w wodzie).Jestem poruszona gdyż coś
        takiego spotkało kogoś mi bliskiego,co niesamowicie mnie poruszyło."Katusze
        porodu naturalnego"-to bardzo małe rozwarcie przez kilka dłuuuuuuuuuuuuuugich
        godzin,przy bolesnych skurczach i podawaniu bez przerwy oxytocyny.Wreszcie po
        18 godzinach w/w "przyjemności" mądry położnik podejmuje decyzję o cesarce.Czy
        cesarki nie mogli zrobić po 5 godzinach nie widząc postępu???Teraz matka
        zamiast przytulać swoje dziecko leży obolała,wycieńczona i załamana obserwuje
        inne szczęśliwe mamy pielęgnujące swoje dzieci(dziecko pokazują jej dwa razy
        dziennie ponieważ nie jest w stanie nawet go utrzymać).
        Idea akcji"Rodzić po ludzku" jest bardzoszlachetna ale nie na naszą polską
        rzeczywistość.
        Pozdrawiam!
Pełna wersja