Dodaj do ulubionych

Poporodowe wyrzuty sumienia...

09.09.11, 21:13
Witajcie...jestem mamą 3tygodniowego bobaska. Mały jest kochany, sama słodycz..Kiedy jednak patrze na niego nie moge sobie darowac porodu. Od początku ciązy bylam nastawiona na poród drogami natury, bez znieczulenia. Wiedzialam, ze MUSI bolec i moje nastawienie bylo jak najbardziej pozytywne..nie spodziewalam sie, ze bedzie bolalo az tak...złamałam sie i poprosilam o znieczulenie. pomoglo troszke..kiedy jednak przestalo działąc-bylam pewna, ze nie dotrwam do partych..skurcze byly co 2 minuty i trwały prawie minute. nie miałam juz sily..i poprosilam o druga dawke. polozna uprzedzila mnie, ze maly moze byc ospaly i niewarto brac znieczulenia. ja pękałam....kiedy urodziłam, synek nie zapłakał....dostał 9 punktów..ale sekundy, kiedy polozna go "ocucała" byly najgorsze w moim zyciu-strach nie do opisanie .Z mały wszystko okazalo sie ok, ale ja płakałam przez pierwy tydzien, ze bylam taka slaba i moglam zaszkodzic małemu. z perspektywy czasu uwazam, ze poród to mimio wszystko piekne przezycie. cud narodzin, nie da sie porownac do niczego. mam jednak zal do siebie, ze w najwazniejszym na synka momencie, ja myslalam tylko o sobie...po glowie huczy mi pytanie. co ze mnie za matka...? a moze to hormony..? nie...chyba nie. minely juz 3 tygodnie a ja mam nadal wyrzuty sumienia i zal do siebie za slabosc...ehh..wyzalilam sie Wam..nie badzcie dla mnie surowe...ja sama jestem zla na siebie. Pozdrawiam wszystkie mamy-obecne i przyszle.
Obserwuj wątek
    • i_b13 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 09.09.11, 21:31
      jaka z ciebie matka? Najlepsza, kochana, najlepsza dla dwego dziecka
      wyrzuty sumienia z powodu znieczulenia? Daj spokój, nikt nie jest robotem. Poród boli, musi boleć, a próg bólu każdej z nas jest inny.
      Ja skonczyłam poród cesarką - czy to oznacza, że jestem gorszą matką, czy gorszym człowiekiem? Nieeeeeeeeee, jestem najlepszą matką swej córki.
      Na szczęście nie sposób urodzenia dziecka stanowi o naszej wartości jako rodzica. Głowa do góry, nie zadręczaj się, bo to nie powód do zmartwień
      • ef_ka81 [...] 09.09.11, 21:43
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • judyta227 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 09.09.11, 21:53
      Powiklania poporodowe u dwulatka tez moga wyjsc
      modl sie zeby nie mial porazenia mozgowego albo padaczki
      • jantarowo Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 09.09.11, 21:56
        taaak, u niektorych kobiet to nawet w pozniejszym wieku wychodza pewne deficyty:p
      • naana26 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 13.09.11, 07:12
        wiesz to z autopsji? matka twoja miałą widocznie cieżki poród, bo właśnie wyłażą problemy jak widze.
    • jantarowo Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 09.09.11, 21:54
      Co Ty pierdaczysz kobieto?? Wszystkie znajome mi kobiety rodzily ze znieczuleniem i zadna nie miala z tego powodu wyrzutow sumienia, bo dlaczego ? Polozna dziobem klapnela nie wiem po co a Ty sie przejmujesz...Z dzieckiem wszystko ok wiec o co chodzi? Nawet jak byl ospaly to co takiego sie stalo?? A wiesz co, ja sobie zazyczylam cesarke na zyczenie, maly dostal 10 pkt a tez nie plakal i tez patrzylam na to mocno zdenerwowana, ale powiedzieli, ze wszystko w porzadku i tak bylo. Ze mnie to dopiero zla matka, bo nie dosc, ze nie chcialam rodzic silami natury to jeszcze zalozylam, ze NIE MUSI bolecsmile Zaraz rodze drugie i o zgrozo tez bede miala cc- bo tak chcesmile i nie mam z tego powodu zalu do siebie, o nie...
    • jantarowo Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 09.09.11, 22:00
      powiem Ci tak, za duza jestem zeby jakas baba wpedzala mnie w kompleksy...na bolesci czekac nie bede , ida sie ciac na zimno:p
    • marychna31 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 09.09.11, 22:42
      A jakie to było znieczulenie? Dolargan? Najlepsze w tym wszystkim jest to, ze Dolargan nawet nie znieczula a nie wiadomo po co jest stosowany na porodówkach. pewnie dlatego, ze tani.
      Nie rób sobie żadnych wyrzutów sumienia. To personel medyczny powinien być odpowiedzialny za medykamenty jakie są podawane położnicom. Ważne, ze z dzieckiem oksmile
    • zebra12 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 07:27
      Było minęło, juz tego nie zmienisz. Przy następnym porodzie świadomiej podejmiesz decyzję o znieczuleniu.
      Rodziłam 3 razy bez i ból jest naprawdę znośny.
      • wodzianka Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 13:47
        Ból jest do zniesienia... taa...
        Nie rozumiem jednej rzeczy: wszędzie mówi się, że kobiety mają różny próg bólu. To jest pewnie prawda. Ale, do jasnej ciasnej, przecież różne porody mogą różnie boleć! Nie ze względu na próg bólu, tylko po prostu obiektywnie. Przecież to zależy choćby od rozmiarów dziecka, od szerokości dróg rodnych, od ułożenia, od tego jaką dawkę oksytocyny "strzela sobie" nasz konkretny organizm itd. To, że jednej nie boli, nie znaczy, że reszta to jakieś histeryczki.
        Ja miałam zawsze pioruńsko bolesne miesiączki. Takie z wymiotami, omdlewaniem i odwożeniem karetką z ulicy. I też mi wciskano kit, że histeryzuję, że się nakręcam, że mam niski próg bólu. I co? I się w końcu okazało, że to endometrioza i że podczas krwawienia złuszcza mi się poza wyściółką macicy jeszcze pół brzucha. A lata całe wszystkie ciotki i - nie powiem - lekarze też uznawali mnie za jakąś przewrażliwioną, "bo ja to kochana całe życie znam i to się da przeżyć". Sprawa wyszła dopiero, jak się staraliśmy o dziecko. Po 13 latach od pierwszego zasłabnięcia ktoś w końcu zrobił mi badania! Wcześniej się nazywało że "musi boleć" i "proszę brać ibuprom i robić ciepłe okłady".
        • zebra12 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 20:20
          No widzisz, ja za to nie znoszę bólu borowanego zęba i muszę mieć podwójne znieczulenie. I choć się staram wytrzymać, to nie dam rady. Ból masakrystyczny. I drugi ból dla mnie nie do zniesienia to ból głowy. Resztę da się wytrzymać. Ze złamaną nogą chodziłam miesiąc nie podejrzewając, że to jednak złamanie...
    • wuika Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 08:53
      Sorki, ale dałaś sobie wyprać mózg w temacie "jak się nie wycierpisz, to nie będziesz dobrą matką". Brałaś znieczulenie, bo nie wytrzymywałaś bólu, nie był to Twój kaprys (choć nawet jakby był, to nic złego, poród ma prawo nie boleć aż tak, można z tego skorzystać). Dziecko ma się świetnie, a Ty roztrząsasz, że nie umarłaś z bólu. Daj spokój, jesteś dobrą mamą, dziecko jest kochane i zdrowe, musisz sobie wytłumaczyć, że to żaden problem, że pomogłaś sobie znieczuleniem podczas porodu.
      • oregano29 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 10:42
        Dzięki za słowa wsparcia..może macie racje smile Moj syn nie ma i nie bedzie mial innej mamy, wiec jestem dla niego najlepsza, tak samo jak każda z Was dla swojego malenstwa. staram sie jak moge, kocham do szalenstwa i nie wyobrazam sobie zycia be niego. To najwazniejsze. 3majcie sie smile
        • kasiek-kd Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 11:35
          przyczyn "słabosci" maluszka może byc wiele - m.in. przedłużajaca sie akcja porodowa
          nie zadreczaj sie....prosba o znieczulenie nie jest czyms, czego powonnas sie wstydzic czy żalowac;
          filozoficznie: jestes najlepszą - z możliwych - matek dla swojego dziecka
    • wuika Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 08:54
      A pojedyncze z bólu odpływają kompletnie i z porodu nie pamiętają nic. O to ma chodzić? Wszystkim po równo, bez ulepszeń?
    • kasiek-kd Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 11:35
      a sio, dziewczynko!
    • hanusina_mama Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 11:36
      oregano29 napisała:

      CytatWiedzialam, ze MUSI bolec i moje nastawienie bylo jak najbardziej pozytywne..nie spodziewalam sie, ze bedzie bolalo az tak...złamałam sie i poprosilam o znieczulenie.

      Gówno prawda. Przepraszam, ale ciągle nie mogę zrozumieć, dlaczego u nas panują takie średniowieczne przesądy. Pod względem kontroli bólu porodowego jesteśmy na poziomie krajów trzeciego świata. Nie ma boleć. Poród ma być najpiękniejszym przeżyciem w życiu kobiety. Jeśli któraś lubi się katować, to może sobie taką martyrologię uprawiać. Nikt nie zabroni. Ale cywilizowana kobieta ma święte prawo do tego, żeby nie bolało.

      A dzidziuś - skoro dostał Apgar 9, to znaczy, że nic złego mu się nie stało.
      • gggoska Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 12:48
        Dokładnie. Nic dodać- nic ująć. Mój syneczek urodził się z 10 pkt, darł się jak trzeba- miałam znieczulenie ok 13 h (co godzinę poprawka). Poród nie musi boleć jak sk....Nie jesteśmy męczennicami- jest 21 wiek, korzystamy z pralek, zmywarek, telefonów a odmawiamy prawa do znieczulenia- dla mnie niezrozumiałe. Wszystko jest dla ludzi- ważne by rodzić komfortowo i nie musieć potem wspominać "rzeźni, traumy" itp
    • an_ni Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 12:55
      albo jestes trollem albo czasy sie jednak tak zmienily ze naprawde piora kobietom mozgi a z w takim stopniu!
      porod musi bolec!?? znieczulenie to zlo zagrazajace dziecku? gdzies ty rodzila? kto ci to powiedzial?
      ciekawe jak te biedne dzieci przezywaja w takiej Francji czy UK gdzie znieczulenie jest bezplatne i podaje sie z marszu wszystkim kobietom
      pewnie trzeba bylo twoje dziecko ocucac, bo nie mialas sily z bolu przec, gdyby dali ci to znieczulenie wczesniej zamiast straszyc jakie to zlo, to mialabys wiecej sily i dziecko szybciej i latwiej by sie urodzilo
      co to za znieczulenie ktore przestaje dzialac w srodku porodu oraz usypia dziecko??
      • oregano29 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 13:56
        moze i dla Ciebie jestem trollem. mialam sily przec. 10 minut i urodzilam. nie twierdze, ze poród musi bolec, zle zrozumialas to, co napisalam. nie jestem meczennica, ktora najchetniej biczowalaby sie cala noc przed pojsciem na porodowke.
        • triss_merigold6 Popracuj nad samooceną 10.09.11, 16:40
          Musisz miec fatalną samoocenę i b. niskie poczucie własnej wartości, skoro wzięcie znieczulenia - normalne w cywilizowanych krajach - postrzegasz jako dowód na to, że się "złamałaś" i "myślałaś tylko o sobie".
          Poród boleć nie musi, a już na pewno nie muszą boleć skurcze parte.
          2x rodziłam i 2x z góry zakładałam, że wezmę zzo na pewno, ponieważ bardzo zdecydowanie nie chciałam rodzic na żywca.
    • annajanina13 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 17:32
      Ja sobie pomyślałam, że te Twoje wyrzuty sumienia mogą być związane z poporodowym baby-blues'em. Wtedy możesz mieć obniżony nastrój, nieuzasadnione poczucie winy, negatywne myśli i inne objawy depresji.
      Pomyśl sobie, że to normalne po porodzie. Ja nie czułam się winna za znieczulenie, które też miałam, ale i tak czułam się okropną matką przez jakieś 3 tygodnie. Tak bez powodu.
      Patrzyłam w oczka słodkie córeczki i płakałam, a wszystko było obiektywnie OK.
      Na szczęście przeszło...

      Pozdrawiam Ciebie i Maleństwo
      • marzencia2333 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 18:30
        > Ja sobie pomyślałam, że te Twoje wyrzuty sumienia mogą być związane z poporodow
        > ym baby-blues'em

        Ja mialam podobnie po porodzie caly czas plakam i myslalam ze jestem zla mama. Po jakims czasie przeszlo. Moj maz byl dla mnie wsparciem. Wiec jesli masz meza czy rodzine na ktorej mozesz sie opszecz to rozmawiaj z nimi jak najwiecej o tym jak sie czujesz. to pomaga. Zajmij sie czyms. Aby twoje mysli czyms zajac. pozdrawiam goraco.
      • b.bujak Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 12.09.11, 11:47
        annajanina13 napisała:

        > Ja sobie pomyślałam, że te Twoje wyrzuty sumienia mogą być związane z poporodow
        > ym baby-blues'em. Wtedy możesz mieć obniżony nastrój, nieuzasadnione poczucie w
        > iny, negatywne myśli i inne objawy depresji.
        > Pomyśl sobie, że to normalne po porodzie. Ja nie czułam się winna za znieczulen
        > ie, które też miałam, ale i tak czułam się okropną matką przez jakieś 3 tygodni
        > e. Tak bez powodu.
        > Patrzyłam w oczka słodkie córeczki i płakałam, a wszystko było obiektywnie OK.
        > Na szczęście przeszło...

        zgadzam się z tym, co napisała annajanina13 !!
        to irracjonalne uczucie, związane zapewne z burzą hormonalną i rewolucją życiową;

        mój drugi poród też miał przebieg inny, niż to sobie wymarzyłam; cc uratowało dziecku życie - mimo to nie mogłam sobie poradzić z faktem, że poród nie skończył się naturalnie... od czasu do czasu płakałam rzewnie i nie mogłam opanować tych łez i tych emocji;
        znajdź kogoś, komu się wyplaczesz i wyrzucisz z siebie ten żal; kogoś, kto Cię zrozumie... mój mąż w ogóle tego nie ogarniał, zadzwonił do jednej naszej "życiowej" cioci - wyłam w telefon tak, ze teraz na samo wspomnienie tej rozmowy robi mi się trochę głupio, ale to trochę pomaga... i czas smile

        jeśli masz ochotę to napisz do mnie na priv; jeśli zechcesz to porozmawiam z Tobą telefonicznie - rozumiem, co czujesz!


        pozdrawiam!
    • sugarka Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 10.09.11, 19:48
      oregano, gratulacje dla Ciebie i malucha. I Ty i Male dzielnie sobie poradziliscie. Nie martw sie znieczuleniem. Na pewno nie zaszkodzilas ani sobie ani Maluszkowi. Nie daja medali za rodzenie bez znieczulenia smile W efekcie masz cudnego zdrowego malucha. I tylko to sie liczy.

      Powiem Ci, ze ja rodzilam SN, blagalam pod koniec o znieczulenie (ale bylo za pozno), urodzilam i pamirtam ze to czego chcialam to zeby juz ten porod sie skonczyl. Mala dostala Apgar 9/9, tez nie zaplakala od razu i byla lekko zasiniona (stad 9), ale to ponoc standard.

      Dobra z Ciebie mama i dzielna kobita. Chyba malo kto zdaje sobie sprawe jak porod moze bolec. Porod zmienia nasze myslenie - CC, SN, ze znieczuleniem, albo bez - efektem sa cudne dzieciaki.

      Mam nadzieje, ze masz lepsze nastroje! Sciskam.
    • langolier_maximus Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 12.09.11, 10:18
      Kurcze, dziewczyny gdzie wam TO robią?Pytam serio-Na szkole rodzenia?Gdzie?Kto? Kto wam robi wode z mozgu,ze potem ma sie poczucie winy z powodu znieczulenia, oksytocyny, urodzenia przez cc, nieprzytulenia dziecka zaraz po porodzie (bo pewnie bedzie ulomne emocjonalnie bez kontaktu skora do skory) etc etc????To sa , przepraszam, smiechu warte dylematy,no naprawde.Chcialabym pocieszyc ale..poprostu nie umiem.. Ludzie maja naprawde duze problemy, naprawde chore dzieci...
    • a-inka Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 12.09.11, 16:41
      A znieczulenie u dentysty bierzesz?czy rwiesz zęby na żywca?
      Dwa razy rodziłam bez znieczulenia,za pierwszym razem dostałam tak po tyłku i to dosłownie,że odechciało mi się dzieci na długo...I wcale nie czułam sie lepszą matka,czułam się tak fatalnie,że nie mogłam się zajmować własnym dzieckiem-w dużej mierze robiła to moja mama.Trzeci poród miałam ze znieczuleniem,bo tutaj gdzie mieszkam,dla połoznych jest nieludzkie,żeby kobieta cierpiała,same mnie namawiały do znieczulenia,chociaż ja chciałam grac bohaterkę,bo jak to?dwójke dzieci urodziłam,to trzeciego nie urodzę?? Zgodziłam się na epidural i było dobrze.Wyszłam ze szpitala w doskonałej formie,bo nacięcie krocza tez mnie ominęło.
      Tak więc,kochana,porzuć niepotrzebne wyrzuty sumieniawink,dziecko ma sie dobrze,a ty ciesz się z macierzyństwa.
    • panna.w.drodze Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 12.09.11, 17:15
      Oregano chyba każda mama chwile zwątpienia - Ty miałaś na porodówce, ja na oddziale - moje dziecko nie chciało ssać i tak naprawde przez te 3 dni na oddziale nikt mi nie pomógł, dopiero w domu doradca lakt. wyprowadzil nas na prostą... co się nasłuchałam i opłakałam w szpitalu to moje, co moje dziecko wycierpiało to ... ehh sad i też się o to obwiniam ale co to da? nic, tak że głowa do góry, teraz będziemy supermamami smile
    • naana26 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 13.09.11, 07:18
      Ja sobie patrzę teraz na mojego syna rocznego, który patrzy na jakiś element kompa i zanosi się od śmiechu (nie wiem czemu smile ), zaraz pewnie poleci z piskiem do zabawek i będzie mnie ciągał żeby się w między czasie tulić - i powiem ci - że fakt urodzenia go przez cc, karmienia butlą, podawania smoczka, braku kontaktu skóra do skóry po porodzie itd itd na pewno nie zaburzył dwóch faktów - że on jest najlepszym dzieckiem na swiecie a ja dla niego jestem najlepszą mamą. I to o czym pisałam, a o czym ty rozmyślasz - ma nijakie znaczenie w perspektywie czasu.
    • agaja5b Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 13.09.11, 17:28
      Ja tam obstawiam, że dalej masz babyblusa lub hormonalna poporodową jazdę+ problem z zaakceptowaniem siebie i swoich decyzji. A przy nastepnym porodzie postaraj się o zzo, bo z opisu wnioskuję, że pewnie dostałaś dolargan. Mam koleżanke, która miała takie właśnie podejście, że jest gorszą matką, bo miała cc, a tak chciała przykozaczyć porodem sn bez znieczulenia.
    • ele-eza Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 15.09.11, 10:44
      Jeszcze nie raz będziesz miała wyrzuty, że się zdenerwowałaś, nie złapałaś a mały się przewrócił, abiła sobie guza itp. Nie martw się, jesteś dobrąmatką, po prostu jesteś nie wytzrymała na ból a to nie do Ciebie zależne, tak Cię Pan Bóg stworzył i myślę że Ci wybaczyłsmile na szczęście maluszek zdrowy więc jest po prostu nauczka.
      A tak swoją drogą mój poród też był potworny, bóle z krzyża - niewyobrażalny, przeogromny ból, skurcze co pół minuty przez cały czass... gdybym miała możliwość też wzięła bym znieczulenie, tyle że w moim szpitalu gdy nie zdeklarowałam wcześniej, później już nie mogłam poprosić, dosatwałam różne "głupie jasie" bo wyłam z bólu, ale to wszystko nic nie pomogło praktycznie. A szłam do porodu z takim nastwaienioem jak Ty, wiedziałam że będzie okropny ból, tyle że nie wiedziałam że będą bóle krzyżowe i że bolą tak bardzo.
      Ale nadal planuję mieć jeszcze córeczkęsmile tylko chyba to znieczulenie sobie na wszelki wypadek umożliwięwink
    • jdylag75 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 17.09.11, 19:56
      Hormony. Ja to powinnam się pochlastać bo dwójke dzieci urodziłam przez cc, to znaczy ciaża była przerwana cc i to jeszcze za drugim razem an moje życzenie. NIe jesteś w stanie wszystkiego przewidzieć a szczególnie swoich reakcji w ekstremalnych sytuacjach. Trzymaj się jakoś i nie zamartwiaj się, przeszłości nie zmienisz a dziecku są potzrebni pogodni rodzice.
      • lilia-wodna Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 17.09.11, 23:52
        Hormony wink
        Ja dręczyłam się przez jakiś czas tym, że jadłam "za mało" owoców i warzyw w ciązy.
        Córcia urodziła się zdrowa, super, no i jednak codziennie te warzywa/owoce jadłam....
        Ale po porodzie miałam z tego powodu wyrzuty sumienia smile
    • mondovi Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 22.09.11, 10:48
      Daj spokój, dla mnie moment urodzin syna był momentem ULGI, nie cudem narodzin, ulgi od bólu, którego w życiu nie chcę doznać, kilka miesięcy miałam ciarki, widząc babki w ciąży.. I nie nie jestem wyrodną matką, dlatego, ze myślałam w czasie porodu o sobie "żeby ten koszmar się skończył", a nie "kiedy wreszcie przytulę swego synka".
    • 1mama_to_be Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 22.09.11, 15:51
      nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć, jak zahcowamy sie w sytuacji tak ekstremalnego bólu, jakiego doznajemy w trakcie porodu. Wszytsko jeszcze przede mna (kwiecien 2012!!!!) ale duzo o tym myslalam, czytalam, rozmawialam. Nie mozesz zaplanowac sobie, jaka bedzie, bo tego nie wiesz. Dlatego nie miej do siebie zalu, zrobilas co moglas. Maly jest caly, zdrowy i najbarzdiej czego teraz potrzebueje to kochajacej szczesliwej mamy! Pozdrowienia!
      • oregano29 Re: Poporodowe wyrzuty sumienia... 22.09.11, 19:05
        1mama_to_be: trzymam kciuki smile czas szybko zleci smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka