Dodaj do ulubionych

Poród naturalny po CC

15.06.04, 09:44
Przepraszam że kolejny raz poruszam tak ostatnio kontrowersyjny temat ale mnie
interesuje bardzo konkretna informacja.
Poszukuję dziewczyn które po cięciu cesarskim następny poród miały drogami natury.
Jestem w 37 tyg ciąży i mój gin cały czas nie widzi przeciwskazań do porodu
naturalnego (cc miałam 5,5 roku temu) ale wczoraj przedstawił mi wizję co się
może stać. Nie żeby coś wskazywało na to że i w moim przypadku dojdzie do
poważnych komplikacji ale jednak zaczęłam się bać.
Spotkałam się z przypadkami gdy przy porodzie naturalnym szwy na macicy nie
wytrzymywały i w najlepszym wypadku kończyło się kilkugodzinną operacją a
najgorszych wolę nie brać pod uwagę.
Bardzo proszę wszystkie z was które jednak urodziły naturalnie po
wcześniejszej cesarce żeby powiedziały mi jak to było w waszych przypadkach.
Bardzo proszę o podawanie w poscie wagi urodzeniowej dziecka i ile mineło od
cc do porodu naturalnego.
Obserwuj wątek
    • jola.wie Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 10:38
      wstrzymałam się początkowo od wypowiedzi, bo ja akurat jestem z tych, co to się
      przestraszyły wizji roztaczanych przez lekarza i jako osoba po cesarce (7 lat)
      dałam się na nią namówić po raz drugi, ale przypomniało mi się, że moja
      przyjaciółka rodziła naturalnie (i urodzila bez żadnych problemów niemałe
      dziecko) własnie po cięciu cesarskim, z tym, że rodziła w Niemczech i aby jej
      pozwolili rodzić (!) musiała przedłożyć dokumentację z tamtej cesarki, którą
      miała zrobioną w Polsce siedem lat wcześniej, w klinice (miała problemy ze
      zdobyciem tej dokumentacji, ale to już inna historia).
      (dziwię się, ze ten wątek pozostał bez odpowiedzi...)
    • olek73 Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 10:55
      Sama jestem ciekawa Waszych wypowiedzi...Jestem po CC (8lat)teraz jestem po raz
      2 w ciąży,moja ginekololog ,odradza mi poród drogami natury,mówi,że niewielu
      kobietom się to udało,i przebiegło bez komplikacji,dodała jeszcze,że samo
      przebyte CC powinno być powodem do drugiego CC wtedy jest podobno o wiele
      mniejsze ryzyko ,niż przy nprmalnym porodzie....Czyżby to ,że tak niewiele
      odpowiedzi w tym wątku świadczy o racji mojej pani doktor???
      • kinga_kanadyjka nie ma racji, ale tak jest latwiej 18.06.04, 17:05
        I dlatego nie tak czesto sie widzi kobiety rodzace przes VBAC (urodzenie
        drogami naturalnymo po cesarskim cieciu) - nie wiem jak to sie tam u was w
        POlsce nazywa. Ale tutaj jest to bardzo czeste przez ostatnie pare dobrych lat
        i skutek jest taki, ze coraz wiecej jest probujacych. Fakt ze medycyna jest
        tutaj na troche lepszym poziomie pod wzgledem wyposarzenia, bo lekarze na caly
        swiecie so dobrzy fachowcy i tacy niezbyt. Ale i tak i tak, jest to kolejny
        kierynek w ginekologii, i kazda kobieta ma zawsze czas na nastepne ciecie.
    • inez21 Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 11:19
      Nie straszcie mnie bo ja jestem po cc(4lata) i szykuję się do porodu
      naturalnego mój gin nie widzi przeciwwskazań.Może wreszcie wypowie się ktoś
      komu udał sięporód naturalny po cesarce???????
      • budziocha Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 11:47
        czesc.ja tez jestem ciekawa Waszych wypowiedzi.
        3 lata mialam cesarke (powodem bylo polozenie miedniocowe).syn wazyl 4,200
        i mial 59 cm.
        teraz jestem w 32 tc i tez czekam na decyzje lekarza co do rodzaju porodu.
        z tego co mnie poinformowal to jezeli bedzie duze wagowo dziecko, to
        raczej nie bedzie ryzykowal wysylajac mnie na porod naturalny.
        tak jak kolezanka wczesniej wspomniala istnieje ryzyko rozejscia sie szwow
        macicy podczas parcia,co niesie za soba pewne komplikacje.
        takze tez jestem ciekawa jak to sie potoczy.
        w przyszlym tygodniu ide na wizyte kontrolna i mam nadzieje ze dowiem sie co
        szczegolow co do mojego porodu.
        pozdrawiam wszystkie emamy.
        Justyna
    • siewonka1 Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 11:38
      Osobiście znam jedną osobę która tak urodziła pierwsze położenie pośladkowe i
      cesarka a drugie dzieciątko trzy lata później urodziła w dwie godziny sama
      żadnych komplikacji.
      Ja natomiast jestem po dwóch cesarkach pierwsza ze względu na wysoką
      prominencję główki i duże dziecko ponad 4100 ponoć nie jestm w stanie urodzić
      tak dużego dzidziusia po 12 godz bóli stwierdzili że nie mam szans i jest duże
      prawdopodobieństo że mały się zaklinuje a wtedy nie wiadomo jak by się to
      skończyło.
      Za drugim razem lekarz na dwa tygodnie przed terminem miałam się zgłosić do
      szpitala do porodu naturalnego i czekać w szpitalu na bóle żeby poród od
      początku do końca odbył się pod nadzorem lekarzy widawała się że dzieciatko nie
      jest takie duże i mogę spróbować je urodzić. Ale żle znosiła pobyt w szpitalu i
      rozstanie z synem po dwóch tygodniach leżenia nie chciałam już czekać zrobili
      mi drugą cesarkę córka ważyła ponad 3800 więc i tak bym jej nie urodziła tym
      bardziej gdybym miała jeszcze tydzień lub dwa poczekać.(Pewnie za tą decyzję
      wiele osób mnie skrytykuje cóż trudno)

      Leżała ze mną po cesarce dziewczyna która przejechała juz bólami rodzić
      drugiego dzidziusia była po pierwszej cesarce i pękła im w trakcie porodu i tak
      wylądowała na stole.

      Problem z drugim porodem po cesarce jest taki że musi się on odbyć bez żadnych
      że tak powiem wspomagaczy typy oksytocyna czy tym podobne nie może się
      przedłużać właśnie ze względu na ryzyko pęknięcia blizny. Ale najgorsza wizja
      jaką mi przytaczał lekarz była że po porodzie musi cytuję: "włożyć do łokcia
      rękę do macicy sprawdzać centymetr po centymetrze czy blizna nie pękła" brr...

      Przede mną trzecia cesarka ponoć po dwóch nie mam już innej mozliwości i teraz
      trochę mi żal nie nie urodziłam żadengo z moich dzieci sama.
    • aaniaaa Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 11:50
      Ja miałam też 4 lata temu cesarkę, powodem było pośladkowe ułożenie. Teraz też
      zanosiło się na cięcie z tego samego powodu, ale dzidziuś fiknął głową w dół.
      Całą obecną ciążę byłam i jestem nastawiona na cesarkę, a moja gin mnie próbuje
      namówić na natualny.Mam niezły kryzys (36 tydz). Acha i jeszcze dodaje ,że
      miała pacjentkę po 2-óch cięciach, a trzecie dziecko wyskoczyło jak
      przysłowiowa szprotka.No i co teraz... ?
      Całuski .Ania i surprise
      • siewonka1 Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 12:03
        aaniaa proszę jeśli coś wiesz napisz coś więcej o tej pacjentce która urodziła
        po dwóch cięciach nauralnie lekarz powiedział mi że absolutnie dla mojego
        bezpieczeństwa nie pozwoli mi rodzić bo za dużo się naoglądał kobiet które
        pękły. Zresztą nawet nie pozwoli mi doczekać do terminu tylko na dwa tygodnie
        albo nawet trzy(na trzy przed to już na pewno się nie zgodzę) rozwiążą moją
        ciążę żeby mi nic nie zagrażało.
        Czy ta pacjentka urodziła w terminie i czy czekała w szpitalu na bóle błagam
        cię wypytaj się twojej gin.
        Może jednak mam jakieś szanse urodzić sama.
        Dzisiaj idę na kontrolę do mojego gin i będę go molestować o przynjnajmniej
        próbę porodu własnymi siłami
        • aaniaaa Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 12:32
          Nie ma sprawy ,podpytam.Na wizytę idę 27.b.m.( chyba zresztą ostatnią przed
          szpitalem .
    • jola.wie Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 11:54
      dorzuce jeszcze taką informację, że jezeli usg w terminie porodu (czyli w 38-39
      t.c.) oszacuje wagę dziecka na ponad 3500 gramów, lekarz prawdopodobnie będzie
      namawiała na cięcie, to jest granica wagi "bezpiecznej" dla pocesarkowych mam,
      tak było w moim przypadku, waga wyszła graniczna, córka urodziła się lżejsza,
      ale wobec wcześniejszego szacunku lekarz nie chciał ryzykować. Pomijając inne
      wskazania, np. ułożenie dziecka czy czynniki ze strony mamy.
      I to prawda, że taki poród nie może być "wspomagany". O sprawdzaniu wewnętrzym
      blizny nie słyszałam (brrr...!!!!) i teraz się nawet cieszę z tej cc wink)
    • koloris5 Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 20:09
      Cześć dziewczyny, nie chce nikogo straszyć bo sama jestem przerażona…ale uważam
      że powinno się wiedzieć to co ja się dowiedziałam od lekarza zanim się
      zdecyduje na ponowną cesarkę. Pierwszą córę urodziłam przez cesarkę (ułożenie
      pośladkowe) 2 lata i 3 mies temu. Teraz jestem w 30 tyg. ciąży i byłam
      nastawiona na drugą cesarkę. W sumie cieszyłam się, że teraz też obejdzie się
      bez zbędnego strachu i bólu (pomijając, ból rany po cesarce…wink A oto, czego się
      dowiedziałam: Cesarki można mieć 3 z tym, że trzecia ciąża należy do
      zagrożonych i to poważnie, ponieważ może pęknąć macica. Krwotok, ratowanie
      dziecka i matki a na to wszystko pozbywają cię macicy. Jeśli jednak trzecia
      ciąża przebiegnie pomyślnie i cesarka się powiedzie to i tak bez zgody
      pacjentki, podwiązują jajniki. Dlaczego? Ponieważ czwarta ciąża to już
      zagrożenie życia pacjentki. Kolejne ciekawostki to np. to, że po cesarce nawet
      jeśli w drugiej ciąży rodzi się naturalnie to niestety ze względu na bliznę po
      cesarce, która może w każdej chwili pęknąć, kobieta jest pod ścisłą ochroną.
      Nie może brać takich ilości lekarstw, co kobieta bez wcześniejszych cesarek,
      nie może rodzić dłużej niż 10 godzin. Jak tylko cokolwiek przebiega nie tak,
      kobieta jedzie na stół. Ponieważ biorę ewentualność trzeciej ciąży muszę się
      postarać i modlić, żeby urodzić teraz naturalnie. Nawet jeśli bym chciała tylko
      2-kę to i tak nigdy się nie wie czy trzecie sie nie pojawi a wtedy co? całą
      ciąże w strachu...
      Mam więc dwa miesiące na nauczenie się jak się rodzi naturalnie…i tylko modlić
      się by mi się udało.
      Pozdrawiam
      Ania
      PS Mam pytanie do Siewonki. W którym jesteś teraz miesiącu i czy naprawdę
      trzecia ciąża to takie zagrożenie? To jest bardzo ważne dla mnie, ponieważ
      jeśli "trzecią da się przeżyć" nie będę miała depresji, jeśli teraz znowu mnie
      potną...
      • siewonka1 Re: Poród naturalny po CC 18.06.04, 11:42
        Cześć koloris5
        Jeśli chodzi o podwiązanie jajników to jest to w tej chwili nielegalne i nie
        podwiążą ci ich, nie wolno im, grozi za to kryminał to wiem na pewno. Chyba że
        jakoś po cichu za kasę można to załatwić.
        Jestem w czwartym miesiącu i lekarz jakoś szczególnie się ze mną nie pieści
        dwie poprzednie ciąże też on prowadził. Nic mi nie mówił o wycinaniu macicy.
        Jedynie rysował jak wyglądały dwa poprzednie cięcia i jak będzie wyglądało to
        że jest nieco skomplikowane.
        Nie boję się wcale skoro lekarz jest spokojny nie widze powodu do zdenerwowania.
        Blizna może rzeczywiście pęknąć i są różne uwarunkowania jeśli drugi poród ma
        być naturalny.
        Jeśli chodzi o moje trzecie cięcie wczoraj z nim rozmawiałam to muszę przyjść
        na trzy tygodnie przed terminem do szpitala i tydzień sobie będę leżała pod ich
        opieką żeby nic nieprzewidzianego się nie zdarzyło. Na jakieś dwa tygodnie
        przed terminem będą mnie ciąć tak żebym czasem nie zacząła sama rodzić. Ale to
        też jest uzależnione od tego jakie duże bedzie dziecko macica itd każdy
        przypadek jest inny.
        Opowiadał mi wczoraj że zdarzają się czwarte cięcia wprost tego nie mowiedział
        ale dał do zrozumienia że zdarza się to osobą z tzw. marginesu. I wówczas
        również nie wycinaja macicy a jedynie samo zszywanie może trwać kilka godzin.
        Opowiadał też że widział już macice które pękły w kilku nawet miejscach bo
        kobiety za późno dojechały do szpitala już z bólami i po prostu ignorowały
        zalecenia lekarzy.Ale nie słyszałam o żadnych śmiertelnych przypadku tak że nie
        przesadzajmy i nie panikujmy.

        Jak teżałam po drugim cięciu leżała za mną dziewczyna po trzecim i bardzo
        dobrze się miała pamiętam że lekarz na obchodzie mówił jej że lepiej żeby już
        więcej dzieci nie miała dla swojego bezpieczeństwa.
        Moja ciocia również miała trzy cesarki i miewa się świetnie.

        Nie należy się bać ale również trzeba mieć świadomość że należy na siebie
        uważać.
      • malwes Re: Poród naturalny po CC 20.06.04, 12:29
        koloris5 napisała:

        > Cześć dziewczyny, nie chce nikogo straszyć bo sama jestem przerażona…ale
        > uważam
        > że powinno się wiedzieć to co ja się dowiedziałam od lekarza zanim się
        > zdecyduje na ponowną cesarkę. Pierwszą córę urodziłam przez cesarkę
        (ułożenie
        > pośladkowe) 2 lata i 3 mies temu. Teraz jestem w 30 tyg. ciąży i byłam
        > nastawiona na drugą cesarkę. W sumie cieszyłam się, że teraz też obejdzie się
        > bez zbędnego strachu i bólu (pomijając, ból rany po cesarce…wink A oto, czeg
        > o się
        > dowiedziałam: Cesarki można mieć 3 z tym, że trzecia ciąża należy do
        > zagrożonych i to poważnie, ponieważ może pęknąć macica. Krwotok, ratowanie
        > dziecka i matki a na to wszystko pozbywają cię macicy. Jeśli jednak trzecia
        > ciąża przebiegnie pomyślnie i cesarka się powiedzie to i tak bez zgody
        > pacjentki, podwiązują jajniki. Dlaczego? Ponieważ czwarta ciąża to już
        > zagrożenie życia pacjentki. Kolejne ciekawostki to np. to, że po cesarce
        nawet
        > jeśli w drugiej ciąży rodzi się naturalnie to niestety ze względu na bliznę
        po
        > cesarce, która może w każdej chwili pęknąć, kobieta jest pod ścisłą ochroną.
        > Nie może brać takich ilości lekarstw, co kobieta bez wcześniejszych cesarek,
        > nie może rodzić dłużej niż 10 godzin. Jak tylko cokolwiek przebiega nie tak,
        > kobieta jedzie na stół. Ponieważ biorę ewentualność trzeciej ciąży muszę się
        > postarać i modlić, żeby urodzić teraz naturalnie. Nawet jeśli bym chciała
        tylko
        >
        > 2-kę to i tak nigdy się nie wie czy trzecie sie nie pojawi a wtedy co? całą
        > ciąże w strachu...
        > Mam więc dwa miesiące na nauczenie się jak się rodzi naturalnie…i tylko m
        > odlić
        > się by mi się udało.
        > Pozdrawiam
        > Ania
        > PS Mam pytanie do Siewonki. W którym jesteś teraz miesiącu i czy naprawdę
        > trzecia ciąża to takie zagrożenie? To jest bardzo ważne dla mnie, ponieważ
        > jeśli "trzecią da się przeżyć" nie będę miała depresji, jeśli teraz znowu
        mnie
        > potną...


        To nie prawda. Moja przyjaciółka urodziła właśnie piąte dzieciątko, dwa
        pierwsze porody naturalnie, trzy cesarskie. Ostatniego maluszka oczywiście przy
        cc (powodem do wcześniejszych cesrarek było straszne popękanie przy porodze
        naturlanym, które przy ewentualnym kolejnym naturaknym groziło jej
        koniecznością całkowitej plastyki krocza i układu moczowego)

        Chciała podwiązać jajniki po 5tym dzidziusiu (czworo pierwszych planowane, to
        bardzo zamożni i kochający dzieci ludzie, piąte - niespodzianka) ale lekarze
        nie wyrazili zgody. To jak najbardziej legalne w Polace ale tylko wtedy kiedy
        kolejna ciąża niesie za soba zagrożenie dla życia matki. Wydawało mi się, że i
        poważne zagrożenie dla zdrowia matki też wchodzi w grę, ale jak widać to już
        jest ta "szara strefa" interpretacji naszych przepisów.
        Pozdrawiam,
        G.
    • lena99 Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 20:23
      Hej,
      Mnie też ten temat bardzo interesuje, bo jestem po 1 cesarce i teraz chcę
      urodzić naturalnie. Ponieważ nie pisze nikt, komu się to udało, więc podam 2
      przykłady pozytywne. Moja własna ciocia urodziła bliźniaki przez cc a poźniej
      jeszcze dwoje dzieci naturalnie, bez żadnych komplikacji. I drugi przypadek:
      koleżanka z pracy - 1 cc, dwa kolejne porody naturalne (niestety nie znam tak
      szczegółowych danych jak waga dzieci). Ja się bardzo nastawiam na poród
      naturalny i mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto zaświadczy własnym
      przykładem, że to możliwe. Pozdrawiam, Lena
    • ajlon Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 21:02
      Hej!Wygląda na to że jestem pierwsza. Urodziłam naturalnie 6 maja. Od cesarki
      minęło 1,5 roku. Powodem było ułożenie pośladkowe. Nic mi nie pękło. Tylko
      podczas pierwszej fazy porodu bardzo bolała mnie blizna. Ale zawsze coś boli.
      Albo krzyż, albo coś innego. Synek urodził się w ciągu 10 min, był malutki 2500
      i 52 cm. Ale moja starsza córeczka była tylko 300 g grubsza. Teraz ładnie
      nadrabia. Je jak smok i waży już 3600. Zdecydowanie polecałabym rodzenie
      naturalne. Daje niepowtarzalne przeżycie i bardzo szybko zapomina się o bólu,
      szczególnie kiedy od razu można przytulić dziecko. Szybciej można wstać,
      łatwiej doszłam do siebie. Poza tym boję sie operacji, niosą dużo większe
      ryzyko. Choćby żółtaczki. Trzymajcie się i nie róbcie nic bez przekonania.
      Powodzenia. Ilona
    • saabena Re: Poród naturalny po CC 17.06.04, 21:51
      Pierwsze dziecko urodzilam przez cc , synek byl grubiutki, ulozony posladkowo.
      Cesarka byla planowa, ale i tak malemu nacieli skore na grzbiecie, potem dlugo
      krztusil sie wodami plodowymi, zahaczyl o zapalenie pluc, ja tez nie najlepiej
      znioslam operacje. Czulam sie fatalnie przez dluzszy czas, na dodatek o ile
      przed porodem byl mi w zasadzie obojetny rodzaj porodu- postanowilam ze drugie
      dziecko sprobuje urodzic normalnie. Lubie decydowac o sobie i aktywnie
      uczestniczyc w tym co mnie dotyczy, a tu czulam sie jak manekin - przedmiot
      porodu, choc operowal mnie lekarz do ktorego mam zaufanie, i caly personel byl
      bardzo mily.
      Corke urodzilam 3 lata pozniej, drogami natury. z tym samym lekarzem, w tym
      samym szpitalu, z pelna swiadomoscia, ze moze zakonczyc sie tez operacja. Ale
      corka nie zdazyla sie tak upasc, wazyla 3400, rodzilam ze znieczuleniem zo,
      blok operacyjny byl po przeciwnej stronie korytarza. Bylo super.
      I jeszcze link
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13344&w=8896130&v=2&s=0
    • iwonka50 Re: Poród naturalny po CC 18.06.04, 12:08
      Ze mną leżała(6 tyg. temu)dziewczyna, która urodziła naturalnie po cesarce. Jej
      dziecko ważyło coś koło 3 kg. Mnie się niestety ten wyczyn nie udał choć
      lekarze długo zwlekali(już na porodówce) z cesarką. Jednak synkowi zaczęło
      spadać tętno, był dość duży a na dodatek mam nadciśnienie więc w końcu się
      zdecydowali. Szkoda bo chciałam urodzić naturalnie i marzy mi się jeszcze jedno
      dziecko. A wobec tego co napisałyście to trochę się boję po 2 cesarkach mieć
      trzecią.
    • kinga_kanadyjka mozesz rodzic 18.06.04, 17:00
      Ja mam kolezanke ktora miala dwie cesarki i za trzecim razem sie uparla ze chce
      rodzic droga naturalna, i wiesz co: udalo sie. I jest strasznie z tego
      zadowolona i usatysfakcjonowana. Rozerwanie moze i tak i tak nastapic. W
      wiekszosci komplikacje sa male, Twoj lekarz wydaje sie dobry, bo tak naprawde
      to nie ma przeciwskazan abys nie mogla rodzic teraz za pomoca matki natury.
      Twoj lekarz chce abys byla poinformowana co do twojej decyzji.
      Czytaj jak najwiecej, zobacz sie jeszce raz z lekarzem aby o tym porozmawiac, i
      podejmiesz decyzje jaka bedziesz uwazala. A w koncu, zawsze mozesz sprobowac,
      jesli nie bedzie szlo tak jak powinno, to zawsze masz czas na nastepne ciecie.
      a te najgorsze wypadki, so bardzo zadkie. smile
      • mamami Re: mozesz rodzic 18.06.04, 17:21
        Dziękuję ci kinga_kanadyjka za bardzo krzepiący post. Oczywiście dziękuje też za
        wszystkie inne odpowiedzi.
        Mój mąż rozmawiał jeszcze z lekarzem i lekarz uważa że większe zagrożenie niesie
        ze sobą cesarka "na zimno" bo to zawsze operacja i to dość poważna niż próba
        porodu naturalnego. Jedyne co radzi to żeby zdecydować się na znieczulenie gdyż
        wtedy znacznie szybciej można ciąć w razie komplikacji a poza tym jedna z was
        pisała o sprawdzaniu szwów po porodzie, to rzeczywiście jest prawda dlatego
        lepiej być w znieczuleniu bo lekarz może to zrobić dokładniej nie narażając przy
        tym mnie na dodatkowy ból. Ja i tak planowałam pród w znieczuleniu więc to w
        żaden sposób nie burzy mojego planu porodowego smile
        Jedyny problem to taki że raczej mojego lekarza nie będzię przy porodzie ale
        będę rodzić w szpitalu przez niego poleconym i może jeszcze zdecyduje się na
        wcześniejszą wizytę u jakiegoś lekarza z kliniki a może wystarczy tylko badanie
        jak przyjadę do porodu. Musze jeszcze o to pomęczyć doktorka, który ma mnie już
        chyba dość smile
        Chciałabym żeby już było po wszystkim i żeby mój ludzik był na świecie cały i
        zdrowy, bo teraz się martwię o niego więcej niż przez całą ciążę. Pocieszam się
        tylko że już niedługo.
    • bea.333 Re: Poród naturalny po CC 18.06.04, 17:38
      4 czerwca urodziłam córeczkę siłami natury,chociaż w znieczuleniu zz.Cięcie
      cesarskie miałam 4 lata temu.Pomogła mi super położna, którą opłaciłam na
      Zelaznej.Teraz nie żałuję.Córeczka ważyła 3350, 55cm. A więc nie była taka
      kruszynka.Rodziłam 4 godziny ,a tylko 2 w bólach partych choć ich nie czułam
      dzięki znieczuleniu.Wszystko zawdzięczam kochanej położnej,a przede wszystkim
      to, że nie męczyła mnie w nieskończoność.
      • lena99 do bei.333 18.06.04, 18:56
        Cześć,
        Czy możesz zdradzić nazwisko tej położnej? Tez chcę rodzić na Żelaznej i szukam
        dobrej położnej. Byłabym też wdzięczna gdybyś mogła bardziej szczegółowo opisac
        swój poród (a także przyczynę cesarki), jeśli to zbyt osobiste, napisz na priv.
        Pozdrawiam, Lena
        • bea.333 Re: do bei.333 18.06.04, 19:42
          Oczywiście służę poradą.Położna nazywa się AGnieszka Hryciuk-Dudziec
          tel.601334240,7282042.Jest mądrą położną,doświadczoną i bardzo sympatyczną.Do
          szpitala pojechałam ze skurczami co 5 minut.Ponieważ wody mi nieodeszły same,
          Agnieszka przebiła mi pęcherz płodowy i po 2 godz. intensywnego parcia urodzłam
          córeczkę.Ona cały czas była przy mnie i pilnowała czy dobrze prę.Wcześniej
          poprosiłam o znieczulenie zz,bo myślałam że umrę z bólu.Anestezjolog zrobił to
          niezwykle sprytnie(nawet nie poczułam).Przy cc 4 lata temu również była ze mną
          Agnieszka.Mimo starań ,żeby urodzić siłami natury,Agnieszka wychwyciła grożące
          niedotlenienie dziecka i szybko zareagowała.To jej zawdzięczam zdrowego
          dzidziusia,dlatego zaufałam jej i tym razem.Moja córeczka nosi jej imię.Polecam
          ją z całego serca.Beata.
          • bea.333 Re: do leny 18.06.04, 19:45
            bea.333 napisała:

            > Oczywiście służę poradą.Położna nazywa się AGnieszka Hryciuk-Dudziec
            > tel.601334240,7282042.Jest mądrą położną,doświadczoną i bardzo sympatyczną.Do
            > szpitala pojechałam ze skurczami co 5 minut.Ponieważ wody mi nieodeszły same,
            > Agnieszka przebiła mi pęcherz płodowy i po 2 godz. intensywnego parcia
            urodzłam
            >
            > córeczkę.Ona cały czas była przy mnie i pilnowała czy dobrze prę.Wcześniej
            > poprosiłam o znieczulenie zz,bo myślałam że umrę z bólu.Anestezjolog zrobił
            to
            > niezwykle sprytnie(nawet nie poczułam).Przy cc 4 lata temu również była ze
            mną
            > Agnieszka.Mimo starań ,żeby urodzić siłami natury,Agnieszka wychwyciła
            grożące
            > niedotlenienie dziecka i szybko zareagowała.To jej zawdzięczam zdrowego
            > dzidziusia,dlatego zaufałam jej i tym razem.Moja córeczka nosi jej
            imię.Polecam
            >
            > ją z całego serca.Beata.
    • jola.wie Re: Poród naturalny po CC 20.06.04, 10:18
      Nastawiałam się na poród „dołem” i właściwie brałam pod uwagę cc tylko w razie
      komplikacji. Umówiłam się też z anestezjologiem na znieczulenie. No i to
      akurat wypaliło, bo to on znieczulał mnie do cesarki, na którą namówiła mnie
      moja pani doktor. Choć cięcie było planowane, nie było robione „na zimno”, bo
      zaczęła się akcja skurczowa, więc miałam tę jedynie satysfakcję, że nie rodzę
      dziecka wbrew jego „woli”. Ale o czym ja tym razem: o zzo. Być może zależy to
      od konkretnego lekarza (na to wygląda, ale przekonałam się o tym niestety
      dopiero teraz) , ale moja lekarka przestrzegała mnie przed znieczuleniem,
      twierdziła, że wtedy nie będę czuła, czy coś się dzieje z miejscem cięcia
      (chodzi o dolegliwości bólowe z dołu brzucha w trakcie akcji skurczowej), a w
      przypadku zgłoszenia takowych przez rodzącą oni kierują od razu na stół. Nie
      czekają aż macica pęknie.

      (nie bardzo też rozumiem rolę położnej w uniknięciu pęknięcia macicy w trakcie
      porodu, choć oddana położna jest nie do przecenienia!)

      Życzę wam dobrych decyzji, trzeba wiele rzeczy wziąć pod uwagę, no i właściwie
      w którą by się stronę nie zdecydowało, zawsze jest jakieś ryzyko. Ja nie miałam
      tyle czasu, żeby zebrać wszystkie dane i podjąć naprawdę DECYZJĘ.

      Popytajcie dokładnie lekarzy o te znieczulenia, jak ktoś planuje. Niektórzy nie
      wspomagają, a niektórzy bardzo ostrożnie oksytocyną, jak skurcze są za słabe.
      No i wykluczone są „rękoczyny”, własciwie już zabronione, a jednak nadal w
      wielu szpitalach stosowane: „wyciskanie” dziecka z brzucha mamy (przeszłam to,
      syn miał złamany po tym obojczyk).

      (Aha, i ZAPROPONOWANO mi ubezpłodnienie, ale się nie zgodziłam)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka