ser pleśniowy w proszku

22.06.12, 13:33
Witam,
Chciałam dziś na obiad zjeść makaron z sosikiem brokułowo-serowym, straszna naszła mnie ochota. Kupiłam sobie taki sosik knorra w proszku. Wiem, że do najzdrowszych nie należy, jednak uznałam, że raz na jakiś czas można sobie pozwolić. Ale czytam skład: sery w proszku (25%) w tym pleśniowe typu blue cheese (7,5%). Co Wy na to? Mogę sobie raz pozwolić na takie sery w proszku????
O tym, że zdrowiej zrobić sosik samemu - wiem. Oraz o tym, że serów pleśniowych jeść nie można.
Ale co z takimi znikomymi ilościami w takim sosie i to jeszcze w proszku?
    • ania498 Re: ser pleśniowy w proszku 22.06.12, 13:44
      a temperatura, w ktorej gotujesz sos przypadkiem nie zredukuje negatywnego działania tych serów? Wydaje mi się, że chyba na zimno nie wolno ich jeść.
      • anetchen2306 Re: ser pleśniowy w proszku 22.06.12, 16:09
        ... zapewniam, ze mozna takze na zimno ... Praktycznie kazdy ser plesniowy dostepny na polskim rynku (w lokalnym sklepiku, supermarkecie) jest wytwarzany z mleka pasteryzowanego. Tych z niepasteryzowanego najczesciej szuka sie wsrod wyrobow reginalnych lub w delikatesach. Jezeli z polki sklepowej wezmiesz sredniej jakosc camemberta to w 99,9% bedzie on zrobiony z mleka pasteryzowanego i mozna go jesc w ciazy tak samo, jak jadalo sie go przed ciaza.
        Co do sosu "gotowca": poddano go juz obrobce chemicznej (co pewnie skutecznie wybilo wsio, co sie w nim ruszalo) a teraz poddasz go obrobce cieplnej (sos z pewnoscia do gotowania przez 3 minuty?).
    • kasiak37 Re: ser pleśniowy w proszku 22.06.12, 16:30
      a kto Ci takich glupot nagadal ze serow plesniowych jesc nie wolno?Wolno,z mleka pasteryzowanego, a na polskich polkach sklepowych w sumie innych nie spotkasz.
    • ciociazlarada Ale ty na serio pytasz? [nt] 22.06.12, 16:56
      • iies Re: Ale ty na serio pytasz? [nt] 22.06.12, 21:43
        A no na serio pytałam.
        To moja pierwsza ciąża, pierwsze tygodnie, więc pewnie jeszcze nie jedno głupie pytanie zadam wink Uczę się wink
        Ale... hmmm... i tak już zjadłam więc temat zamykam smile a za wszystkie odpowiedzi bardzo dziękuję!!
    • sofi75 ja bym nie jadla 22.06.12, 18:29

      ale to dlatego, ze ja byle czego nie jadam smile

      smacznego
      • aaaniula Re: ja bym nie jadla 23.06.12, 07:09
        Ja tylko dopełnię temat. Jestem w 8 miesiącu ciąży i przez cały ten czas próbowałam znaleźć ser z mnleka niepasteryzowanego. Nie znalazłam ani jednego. Nie odważyłam się zjeść jedynie oscypka przywiezionego przez rodziców prosto z Zakopanego. Ale chyba dużo kobiet żyje jeszcze w ciemnogrodzie, bo reakcja znajomych widzących mnie jedzącą ser pleśniowy, zapijającej wodą gazowaną i nie biorącej witamin mroziła krew w żylach smile
        • 18_lipcowa1 Re: ja bym nie jadla 23.06.12, 09:25
          Ale chyba dużo kobiet żyje jeszcze w ciemnogrodzie, bo reakcja znajomych
          > widzących mnie jedzącą ser pleśniowy, zapijającej wodą gazowaną i nie biorącej
          > witamin mroziła krew w żylach smile


          dokladnie,nie farbuje wlosow,nie uzywa dezodorantow, nie je serów
          moja przyjaciolka prawniczka na wiesc o tym ze jestem lekko przeziebiona zaalarmowala ze musze natychmiast isc do lekarza po antybiortyk bo zaraze dziecko i poronie ( sic!!!)
          druga, doktorantka na uniwerku ze nie moge chodzic na basen bo tam sa bakterie i wejda mi przez pochwe i tez poronie
          ja tez jem sery plesniowe, bo ogolnie je kocham
          a w ciazy odrzuca mnie od wedlin

          to czego tu oczekiwac????????
          • panna.sarabella Re: ja bym nie jadla 26.06.12, 11:09
            > druga, doktorantka na uniwerku ze nie moge chodzic na basen bo tam sa bakterie
            > i wejda mi przez pochwe i tez poronie

            z tymi bakteriami to nie taka bzdura. Co prawda nie wiem czy aż do poronienia doprowadzą wink ale ja miałam w pierwszej ciąży wieczne problemy grzybicowe i wieczne zapalenia dróg moczowych - w końcu lekarz zapytał czy aby na basen nie chodzę. I owszem, chodziłam. Gdy przestałam - problem po zaleczeniu zniknął. W drugiej ciąży na basem już nie poszłam, mimo że uwielbiam pływać.
            Ale ja mam w ciąży predyspozycje do zapaleń dróg moczowych i basen po prostu im jeszcze sprzyjał.
    • 18_lipcowa1 pomijając ze możesz 23.06.12, 09:22
      to w zyciu bym nie tknęła sosu z proszku
      fuj
      • gram.w.zielone Re: pomijając ze możesz 23.06.12, 12:19
        Popieram. Tym bardziej w ciazy nalezy unikac takich swinstw.
      • mama2345 Re: pomijając ze możesz 26.06.12, 10:59
        jedz na zdrowie, pomijając fakt, że to niezdrowe wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja