Dodaj do ulubionych

dlaczego tracą rozsądek po porodzie?

27.07.12, 23:04
tytuł - prowokacja,
odnosi sie oczywiście do części młodych mam (obserwowanych w ostatnim półroczu)

- sale poporodowe 3-4 os bez łazienki
mamy ida kąpać się i ciągną do łazienki (prysznic+sedes) noworodki w wózeczkach szpitalnych
- inne zostawiają maluchy "pod opieką znajomych" mam z sali
i wychodzą sie kąpać,
- spotkałam tez przypadki nie kąpiących sie.....bo w szpitalu moga "coś" złapac...wykąpią sie w domu
- wiele układa noworodki na swoich łózkach, zeby jeszcze na poduszce, ale na poplamionym prześcieradle!
Obserwuj wątek
    • ibelin26 Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 28.07.12, 07:34
      > - sale poporodowe 3-4 os bez łazienki
      > mamy ida kąpać się i ciągną do łazienki (prysznic+sedes) noworodki w wózeczkach
      > szpitalnych
      > - inne zostawiają maluchy "pod opieką znajomych" mam z sali
      > i wychodzą sie kąpać,

      Zabiorą dziecko ze sobą - źle. Zostawią na sali - źle.
      To co mają zrobić żeby iść się wykąpać?
    • mgd3 Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 28.07.12, 08:08
      Eeeee? Ale o co Ci chodzi? Bo nie rozumiem, czy Twoim zdaniem te mamy mają się kąpać, nie kąpać, czy co? Może pod prysznic powinny z dzieckiem wejść?
      Bo akurat wszystkie 3 zachowania wydają mi się rozsądne - i "zaciągnięcie" dziecka do łazienki i zostawienie w pokoju, a nawet od nie kąpania się przez 24h raczej nie umrą tongue_out
    • muza24 Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 28.07.12, 09:36

    • jagienka75 Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 28.07.12, 09:50
      Nie wiem, jak długo jesteś po porodzie, ale rozsądku też Ci brakuje.
    • 18_lipcowa1 Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 28.07.12, 10:38

      > - sale poporodowe 3-4 os bez łazienki
      > mamy ida kąpać się i ciągną do łazienki (prysznic+sedes) noworodki w wózeczkach
      > szpitalnych
      > - inne zostawiają maluchy "pod opieką znajomych" mam z sali



      no to z kim maja zostawic?zdecyduj sie
      • kisi_165 Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 28.07.12, 11:00
        najlepiej odrazu maluchy po urodzeniu pod kloszwink obok mydło antybakteryjne i maseczki na buzie a dziecko zostawic samo pas bo i nawet do pielegniarek wstyd zaniescwink a jak u sie uluje to niech sie udlawi na zdrowie! POST ROKU.
    • paartycja Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 28.07.12, 11:40
      cudaczny wątek tongue_out
      ja bez skrupułów zostawiałam dziecko koleżankom z sali-one wzajemnie sobie zresztą też
      miałyśmy swoje nr telefonów,żeby w razie czego puścić cynka i już,spokojnie szłyśmy się kąpać
      co w tym dziwnego?
      • masak-rua Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 28.07.12, 23:46
        ja również moje dzieci zostawiałam koleżance z sali i szłam kupę, pod prysznic, po herbatę...

        co w tym widzisz złego ??miałam na ten czas wsadzić dziecko z powrotem do brzucha???
    • amy.27 Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 28.07.12, 11:47
      a to przepraszam z kim mają te dzieci zostawic - w sali nie, z sąsiadkąz łóżka obok nie, ze sob ązabrać nie a kąpać się muszą to co mają z nimi zrobić? dzwonić po babcię/męża/ siostrę aby szybko przyjechali do szpitala bo ona musi na kibel?

    • 1mzeta To się zdecyduj w końcu 28.07.12, 12:17
      Mają zabierać ze sobą te dzieci do łazienki czy nie- bo jak na razie to ani jedno ani drugie ci nie pasuje, a sama nie przedstawiasz alternatywnego rozwiązania.
      I co się komuś stanie jak się nie wykąpie w tym szpitalu tylko w domu ?- nie każdy musi lubić szpitalne łazienki, a znając ich stan na niektórych porodówkach wcale się nie dziwię. Moja znajoma rodziła w szpitalu- jej mama na wizycie stwierdziła, że łazienki wyglądają identycznie jak wtedy kiedy ona moją znajomą rodził- ponad 30 lat i nic się nie zmieniło. Lubisz brud i smród- proszę bardzo kąp się ile wlezie.

      Jak widać ty straciłaś rozsądek zakładając ten wątek.
      • malgosiek2 Re: To się zdecyduj w końcu 28.07.12, 12:58
        Mogę przypuszczać, że chodzi o to by kobiety mogły odwieźć na czas kąpania czy ogólnie swojej toalety dzieci na oddz noworodkowy.
        Bo znacznie bezpieczniej będą tam miały niż w szpitalnej łazience, w sensie nie złapania bakterii jakiejś tylko ogólnie.
        No wiesz dwie doby bez kąpania po porodzie ja osobiście bym nie wyrobiła.
        Pot, odchody połogowe etc. i mam się nie kąpać?
        • 1mzeta Re: To się zdecyduj w końcu 28.07.12, 14:03
          A co w tej szpitalnej łazience ma się temu dziecku leżącemu w "łóżeczku" przytrafić ?
          Co ma się temu dziecku przytrafić przez 5-10 minut jak je zostawisz pod okiem mamy z sąsiedniego łóżka ?
          Ja wzięłam prysznic w godzinę-półtorej po porodzie- następny już w domu na drugi dzień bo wyszłam ze szpitala. W międzyczasie jako matka, która straciła rozsądek zaciągnęłam mojego małego ze sobą do łazienki żeby się podmyć- żyje- sufit łazienkowy mu się na głowę nie zawalił w ciągu 5 minut naszego pobytu w łazience szpitalnej.
          • malgosiek2 Re: To się zdecyduj w końcu 28.07.12, 14:38
            Ja wiem, że ryzyko wydarzenia się czegoś złego w tym czasie jest małe.
            Ale chyba autorce wątku o to chodziło.
            Ja też zostawiałam na chwilę dziecko w "akwarium" w pokoju i szłam pod prysznic.
            A współlokatorki spoglądały na małego.
            Też kładłam na łóżku, ale na "kołdrze", a nie bezpośrednio na prześcieradle, bo uważam to za mało higieniczne.
            • 1mzeta No więc ? 28.07.12, 19:29
              W czym problem zabrać ze sobą to dziecko albo zostawić z jedną mam na sali bo nadal nie rozumiem.......
              Jak ktoś napisał powyżej- na kibelku się dziecka nie kładzie.
              • malgosiek2 Re: No więc ? 28.07.12, 23:16
                Ale ja nie mam z tym problemu, tylko autorka wątkutongue_out
                Więc, nie do mnie to pytanie.
        • kobietka_29 Re: To się zdecyduj w końcu 30.07.12, 11:38
          malgosiek2 napisała:

          > Mogę przypuszczać, że chodzi o to by kobiety mogły odwieźć na czas kąpania czy
          > ogólnie swojej toalety dzieci na oddz noworodkowy.
          > Bo znacznie bezpieczniej będą tam miały niż w szpitalnej łazience, w sensie nie
          > złapania bakterii jakiejś tylko ogólnie.

          U nas byl taki pokoik, w ktorym mozna bylo zostawic dziecko pod opieka pielegniarek na czas wizyty lekarskiej na innym oddziale lub na noc. niektore tez zostawialy, gdy szly na dwor na papierosa. Zostawilam tam raz corke, gdy szlam na ostatnie badanie i wypis. Gdy wrocilam, moim dzieckiem bawili sie jacys goscie szpitalni. !!! Podawali ja sobie z rak do rak, a glupie pielegniarki sie rzaly. To tyle na temat bezpieczenstwa ogolnego i w sensie bakterii na takich salach noworodkowych. Dziecko lezace w swoim lozeczku w lazience, podczas gdy matka bierze prysznic jest duzo bardziej bezpieczne niz pod opieka "kompetentnych" pielegniarek.

          > No wiesz dwie doby bez kąpania po porodzie ja osobiście bym nie wyrobiła.
          > Pot, odchody połogowe etc. i mam się nie kąpać?

          Porod byl w piatek, do niedzieli mialam kapiel z jakiegos powodu ZABRONIONA. Co ty na to? Strasznie sie czulam. Tym bardziej, ze do szpitala trafilam w czwartek i prawie caly czas lezalam pod ktg (tylko krotkie przerwy na siku byly dozwolone). Jakos to przezylam.
    • malgosiek2 Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 28.07.12, 13:01
      Aha, sama też bym nie chciała leżeć w poplamionym prześcieradle, to dlaczego ma na nim leżeć dziecko?
      Tu dla mnie to bardziej o czynnik estetyczny chodzi.
      Krew tez ulega rozkładowi przecież.
      • 4lasica Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 28.07.12, 15:09
        jak ja rodziłam to nie spotkałam się z tym,żeby ktoś dziecko bezpośrednio na prześcieradle położył a już w ogóle na poplamionym. matki kładły dzieci na łóżku ale na dziecięcych kocykach albo ręczniczkach no a sale bez łazienki to niestety nie wina rodzących a jeżeli koleżanka obok zgodzi się spojrzeć na dziecko to nie widzę problemu bo niby co by mu miała zrobić? a na oddziale noworodkowym miało by taką sama opiekę przypuszczam przez te 10 minut czyli leżało by po prostu i tyle a pielęgniarki spoglądały by czy wszystko ok. A jakby coś się działo z czym koleżanka nie mogła by sobie poradzić to pewnie sama też zawołała by pielęgniarkę i tyle a z tą kwestią nie mycia się też uważam za przesadzone bo przecież pielęgniarki czy lekarze po porodzie sami wysyłają pacjentki pod prysznic a w razie czego nawet pomagają się wykąpać gdy dziewczyna nie czuje się na siłach. I z tym u lekarzy nie ma nawet dyskusji. kobieta musi być umyta po porodzie a potem niech się kąpią jak chcą i kiedy chcą.z brudu przez 24h chyba nikomu jeszcze nic się nie stało.
      • kobietka_29 Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 30.07.12, 11:41
        Ale o co chodzi z tak krwia na przescieradle? Przeciez do rodzenia sa inne lozka. Podkladow poporodowych nie macie? Nikt nie zmienia wam przescieradla?
    • milamala Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 29.07.12, 16:11
      A ja zadam inne prowokazyjne pytanie. Dlaczego kasiek (autorka pytania) stracila rozsadek? A co mlode mamy w sali bez lazienki (kto takie wymyslil dla kobiet po porodzie?????) maja zrobic z dzieckiem jak nie ciagnac ja za soba albo zostawic pod opieka kogos? Wyslac droga katarzyno w kosmos? A co do trzymania dziecka obok siebie to przypomne, ze bliskosc mamy jest najwazniejsza, a dziecie podczas porodu droga katarzyno mialo kontakt z wszelkimi nieczystosciami mamy i jakos nei zeszlo z tego swaita.
      Zatem jeszcze raz pytam, czemu katarzyna stracila rozsadek i takie glupie pytania zadaje na forum?
      • kondolyza troll jak ta lala:) 29.07.12, 18:31
        załozyciel/ka wątku to ewidentny trol.
        ja osobiście nie wytrzymałabym bez kąpieli 2 dni, ba nawet jednego dnia.
        dziecko w szpitalu brałam do siebie na łóżko, byłam po cc, nawet gdybym nie była po cc to i tak uważam że karmienie na leżąco bardzo ułatwia początki. nie widzę w tym nic złego. prześcieradło nie było poplamione, dodatkowo używałam podkładów, a dziecko kładłam na innej wysokości niż mój tyłek. kolonizować się musiało, nie widzę problemu przy zachowaniu rozsądku.
        dziecko zabierałam do łazienki, czasem odwoziłam na noworodki, w nocy zostawało samo w sali (łazienka blisko, szłam na chwilę, usłyszałabym jak ktoś idzie i od razu wychodziłam), nie widzę w tym nic złego. Na dłuższe kąpiele itp. wychodziłam jak był w pokoju mąż ale przecież nie przesiadywał z nami 24h/dobę.
        żadne z opisanych przez założycielkę zachowań nie wydają mi się oburzające ani głupie-normalka.
    • kobietka_29 Re: dlaczego tracą rozsądek po porodzie? 30.07.12, 11:24
      No tez nie rozumiem, czy maja sie kapac, czy nie i z kim w takim razie zostawiac to dziecko. Zdecyduj sie. tez bylam na czworce. Mialysmy 2 lazienki. Na higiene moich sasiadek z sali nie moge narzekac. Jedne braly dziecko ze soba, innym pilnowalysmy. W czym problem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka