jagonia
02.07.04, 00:22
Mam dylemat jezeli chodzi o znieczulenie zzo. Perspektywa manewrowania igłą
przy moim kręgosłupie naprawde mnie przeraza, ale z drugiej strony bardzo
boje sie bólu i chcialabym sobie jakos pomóc to przetrwac.
Dotychczas zakladalam wiec, ze jezeli ból bedzie bardzo silny to wtedy
poprosze o znieczulenie, ale generalnie chcialam probowac rodzic bez niego.
Problem w tym, ze w szpitalu w którym bede rodzic, po godz. 16.00 do
znieczulenie zzo trzeba specjalnie sciagac anestezjologa (ten
ktory "obsluguje" operacje i jest non-stop nie zajmuje sie porodami) w
zwiazku z tym tak naprawde trzeba byc zdecydowanym juz w drodze do
szpitala... No i nie wiem co mam robic... Jak jadac do szpitala mam
przewidziec, czy bardzo mnie bedzie bolalo? Nie znam swoejgo progu odpornosci
na ból... Co robic?
Mam tez kilka pytan ad. tego znieczulenia:
1. Mam bardzo wrazliwa skore plecow w okolicy ledzwiowej (zawsze gdy ide na
czyszczenie do kosemtyczki to zawsze jak dochodzi ona do dolu pleców,
przechodzi mnie cos w rodzaju dreszczy/skurczy. Boje sie, ze podobnie bedzie
przy zakladaniu tego nieszczesnego werflonu... Czy moze to spowodowac jakies
powiklania?
2. Po czym poznac, ze anestezjolog jest kompetentny (ma doswiadczenie) jezeli
chodzi o ten rodzaj znieczulenia i nie zrobi mi krzywdy?
3. Czy anestezjolog jest przy calym porodzie, czy zaklada werflon i sobie
idzie?
4. Najbardziej boje sie bólów przy skurczach partych, nacinaniu no i
szyciu... Czy to znieczulenie znosi te bóle, czy jest ono skuteczne głównie
przy łagodzeniu skurczow macicy rozwierajacych szyjke?
Bede Wam wdzieczna za wszelkie porady i sugestie
Pozdrawiam,
Jagoda