Dodaj do ulubionych

Hartowanie brodawek

08.07.04, 10:58
Czy przygotowujecie jakoś swoje brodawki do karmienia - chodzi mi o okres
przed porodem? Smarujecie je kremami, a jeżeli tak to jakimi? Bephantenem,
Alantanem, Medelą?
Słyszałam o pocieraniu ich ręcznikiem, ale jak dla mnie jest to bardzo
niedelikatne i wydaje mi się że narobiłabym sobie tym więcej szkody niż
pożytku. Co o tym sądzicie? Pozdrawiam, Cortinka
Obserwuj wątek
    • anfi74 Re: Hartowanie brodawek 08.07.04, 12:09
      Daj sobie z tym spokój, to nie ma żadnego uzasadnienia dzisiaj... Dziecko
      zahartuje Ci brodawki.
      • bei Hartowanie brodawek 08.07.04, 17:59
        .....smarowanie nie zaszkodzi- ja smaruję i biust i brodawki balsamami do ciala
        i mleczkami- tymi- dla dzidziusiów- zawsze takie stosuję..... Jeśli chodzi o
        brodawki- to...może partner Ci troszke je zahartujesmile
    • carlascuzo Re: Hartowanie brodawek 08.07.04, 12:35
      anfi ma rację! To nic nie daje. Ja szorowałam ostrą gąbką, co później już mnie
      nie bolało i się przyzwyczaiłam. Myślałam,że to wystarczy! Gucio prawda.
      Dzidzia ma takie żyletki w buzi, że żadne hartowanie się nie umywa.
      To jest taki ból! Karmisz i lecą ci łzy!
    • szyszunia75 Re: Hartowanie brodawek 08.07.04, 14:58
      Ja smarowałam kremem do brodawek Chicco - pic na wodę, jak dla mnie, a do tego
      dostałam na niego uczulenia. Babcia i mama kazały mi hartować piersi
      spirytusem... brrr, nawet słyszeć o tym nie chciałam. Tak się podobno kiedyś
      robiło. Ale myślę, że nic by mnie nie zahartowało - moja Maja była starsznym
      ssakiem. Jak dawałam jej possać palec (zamiast smoczka, dla uspokojenia), mało
      mi paznokcia nie zdjęła smile Więc wyobrażasz sobie, co było z brodawkami... Ból
      przez 5 tygodni od porodu. Smarowałam Bepanthenem, trochę pomagało, ale trzeba
      zmyć przed karmieniem z powodów technicznych - po tłustej maści buzia się
      dziecku ślizga.
      Ale potem karmienie stało się bardzo miłe. I właśnie wtedy mała odmówiła
      ssania, a mnie się pokomplikowało zdrowotnie i w sumie po 2 miesiącach
      przeszłyśmy na butlę. Z żalem, ale trochę i z ulgą...
      Pozdrawiam!
    • martulinek Re: Hartowanie brodawek 08.07.04, 15:14
      Obecnie nie hartuje się brodawek, bo przynosi to więcej szkody niż pożytku...
      Wręcz nie wolno tego robić! Brodawki należy myć tylko wodą, bo są bardzo
      delikatne, żadnych masaży! To stara szkoła, nie słuchaj mamy, babci ani
      sąsiadek.
    • aluc Re: Hartowanie brodawek 08.07.04, 15:24
      może też być tak, że nic nie będzie bolało smile
      mnie nie bolało, przez calutkie 17 miesięcy
    • werata Re: Hartowanie brodawek 08.07.04, 17:51
      Nie hartowałam brodawek, a mam b.wrażaliwe, wiec na samą myśl o hartowaniu mnie
      bolały. Jeszcze przed urodzeniem Tomaszka kupiłam różne maści w przekoaniu, że
      czeka mnie masakra sutków. I co? Karmie już 4,5 tyg. i nic. żadnych pęknięć,
      podrażnień. Tak więc nie musisz hartotwać , wszystko bedzie dobrze!

      A tu mój Tomcio: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
      • cortinka Re: Hartowanie brodawek 08.07.04, 18:17
        Dzięki za rady, chyba jednak nie będę jakoś specjalnie ich przygotowywać. Co ma
        byc to będzie wink
        • majm74 Re: Hartowanie brodawek 08.07.04, 19:34
          Nie wiem czy hartować czy nie ale jednym z lepszych sposobów na zmacerowane
          brodawki jest własne mleczko!! Smaruje się nim popękane brobawki i wietrzy jak
          najczęściej.Chba że komuś przeszkadza chodzenie z gołym biustem po domu..smile)
        • izabela72 Re: Hartowanie brodawek 09.07.04, 09:04
          Ja tez w zaden sposob nie hartowalam, zaraz po porodzie zaczelam
          profilaktycznie smarowac troche Bepanthenem. Nie mialam ani pekniec, ani innych
          nieprzyjemnych zjawisk. Od "strony technicznej" sama przyjemnosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka