amyszka07
11.12.12, 14:29
Ostatnio na korytarzu przed gabinetem lekarskim dowiedziałam się, że normą w ciąży jest odwiedzanie co najmniej dwóch lekarzy. Przegadałam to potem ze znajomymi no i faktycznie... Czy ja jestem jakaś "nienormalna", że tak nie robię? Dodam, że nie mam 100 % zaufania do mojej lekarki, nie mogę do niej dzwonić po godzinach, nie daje ona swojego numeru telefonu itd. Trochę liczę na to, że jakoś to będzie... Mam jeszcze pytanie do dziewczyn (jeśli są tu), które chodzą do dwóch lekarzy - jak to załatwiacie? Tzn. chodzi mi o to, że mówicie np. "chodzę do doktora X, ale przychodzę do pana bo..."? Czy w ogóle nie informujecie? Jak z badaniami, USG itp. ?