Dodaj do ulubionych

silne uderzenie w głowę

10.01.13, 06:07
Trzy dni temu mocno uderzyłam się w głowę o kuchenną szafkę, schylałam się do śmietnika, w tym czasie szafka samoczynnie się się otworzyła, ja się wyprostowałam (a z natury ruszam się b.energicznie) - i przywaliłam. Wszystkie szafki mamy drewniane, a ta jedna jest obita po kantach jakby-blachą. Strasznie zabolało, aż mi zabrakło tchu, poleciała wiązanka, popłakałam się i poleżałam chwilę. Ze strachu, że z tego szoku urodzę (do terminu jeszcze jakieś 6 tygodni), nawet nie przyłożyłam niczego zimnego, po prostu leżałam na lewym boku i łapałam powietrze, plus uspokajałam starszą córkę. Na głowie mam podłużnego strupa, głowa boli w miejscu uderzenia i to by było właściwie wszystko, gdybym nie popadła w następującą paranoję:
1. uderzenie w jakiś sposób przełoży się na dziecko (na ten temat jestem w stanie uwierzyć we wszystko);
2. w miejscu uderzenia właśnie robi mi się krwiak, pęknie, umrę albo skończę jako warzywo, w każdym razie kto inny wychowa za mnie moje dzieci, a ja już na zawsze będę za nimi tęskniła.

Bardzo proszę dziewczyny, napiszcie mi coś pocieszającego w 1. kwestii, w 2. umówiłam się już na wtorek do lekarza 1. kontaktu i zamierzam po ciąży zrobić tomografię głowy.
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: silne uderzenie w głowę 10.01.13, 11:14
      Pocieszam. Myślę, że nie masz się czym martwić. Jeśli żyjesz do tej pory to już raczej żyć będziesz. smile
      Do lekarza bym się nie wybierała, teraz sezon grypowy, możesz złapać coś gorszego niż schizę.
      A tk po porodzie, za 6 tygodni to tylko niepotrzebne naświetlanie, strata czasu i pieniędzy.
    • chyba.ze Re: silne uderzenie w głowę 10.01.13, 17:04
      Nic nie będzie ani Tobie ani dziecku.
      Panikujesz wink
    • agnieszka77_11 Re: silne uderzenie w głowę 10.01.13, 18:19
      Wszystko będzie ok. Bez paniki, bo ona najgorzej wpływa na dziecko wink
    • doral2 Re: silne uderzenie w głowę 10.01.13, 21:04
      paul_ina napisała:

      "..1. uderzenie w jakiś sposób przełoży się na dziecko (na ten temat jestem w stanie uwierzyć we wszystko.."

      jeżeli twoja ciąża rozwija się w głowie, a nie w macicy, to bardzo prawdopodobne.

      2. w miejscu uderzenia właśnie robi mi się krwiak, pęknie, umrę albo skończę ja
      > ko warzywo, w każdym razie kto inny wychowa za mnie moje dzieci, a ja już na za
      > wsze będę za nimi tęskniła..."

      po śmierci, albo jako warzywo twoja świadomość nie ma racji bytu, zatem za nikim ani za niczym tęsknić nie będziesz.

      ps. ile masz lat??
      tak z ciekawości pytam, bo wydaje mi się, że dorośli ludzie to tak bardziej racjonalnie myślą...
    • kozica111 Re: silne uderzenie w głowę 11.01.13, 06:22
      A kto ci zrobi tomografie jak to dużo większe napromieniowanie niż zwykły rentgen?
      Nic ci nie będzie.
      Znajomi oddali jamnika bo bali się że dziecko urodzi się z wadą "ogonkiem", serio.
    • minerwamcg Re: silne uderzenie w głowę 11.01.13, 12:28
      Dajcie jej spokój, jak człowiek przywali w łeb, to różne rzeczy mogą mu się w tymże uroić... Ale to przejdzie.
      Paul_ina, nic Wam nie będzie. To nie dziecko dostało szafką w głowę, tylko Ty. Masz prawdopodobnie potężnego guza i tyle. Jakby coś poważniejszego Ci miało być, to już by pewnie było. Do urodzenia dziecka zapomnisz, że w ogóle taki wypadek miał miejsce.
    • paul_ina Re: silne uderzenie w głowę 12.01.13, 01:40
      Dziękuję Dziewczyny, faktycznie przywaliłam w głowę, z drugiej strony ze szczęścia i tak mi się już w tej głowie wcześniej przewróciło, po Waszych racjonalnych uwagach może przestanę wymyślać problemy i poczekam spokojnie na synka.
      • doral2 Re: silne uderzenie w głowę 18.01.13, 20:45
        paul_ina napisała:

        > Dziękuję Dziewczyny, faktycznie przywaliłam w głowę.."

        pierwszy raz w życiu??
        • paul_ina Re: silne uderzenie w głowę 22.01.13, 13:52
          Szczerze? Pierwszy. Na rowerze, rolkach, nartach - zawsze w kaskach, nie mówiąc o motorze. Na łyżwach bez kasku, ale jakoś nigdy się nie wywaliłam. Boksu nie uprawiam, szafki kuchenne dotąd mnie lubiły (fakt, ta jedna co mi przywaliła to jest teraz mega wypchana - może to zemsta).
    • kerri31 Re: silne uderzenie w głowę 18.01.13, 11:57
      Ja sie tak walnęłam o kant ściany podczas podnoszenia, nie wiem jak to zrobiłam ale aż mi się gwiazdy pokazały. Po dwóch dniach nadal żyję smile
      • paul_ina Re: silne uderzenie w głowę 22.01.13, 13:53
        Mnie już przestało boleć, ale położna przy wywiadzie porodowym pytała o wypadki w ciąży - powiedziałam jej o tej szafce. Jakoś się nie śmiała ani nie bagatelizowała.
    • matlanika Re: silne uderzenie w głowę 18.01.13, 16:25
      Nie przejmuj się na zapas. Jeśli nie masz zawrotów głowy, zaburzeń widzenia itd. to spokojnie odczekaj.
    • bahati0 Re: silne uderzenie w głowę 22.01.13, 14:30
      Spokojnie - nie raz człowiek uderz się w głóę, np. mój tata miał do tego ewidentny talent, zdarzało mu się to kilka razy w roku i zwsze konkretnie - guz, krew, siniak, np. o gałąź, jakąś rurę...Ma się dobrze smile Lekarz i tak nic nie stwierdzi, a ludzie naprawde maja teraz wstrętne chorubska - ja bym nie ryzykowała kontaktu z nimi...Fajnie masz,że tylko 6 tygodni do planowanego terminu rozwiązania...
      • rose71 Re: silne uderzenie w głowę 07.08.13, 22:58
        Ja ponad rok temu uderzylam sie tak mocno w glowe o sciane, ze mnie czasem do dzis boli to miejsce, jak dotkne ehsad
        A Ty pewnie juz urodzilas dzidziusia smile
    • hab_ek Re: silne uderzenie w głowę 08.08.13, 07:04
      Generalnie podzielam opinię dziewczyn, że nie ma co panikować.
      Ale też bym uważała - jeśli tylko boli Cię częściej głowa, albo masz dziwne osłabienia - koniecznie idź do lekarza. Niestety miałam przypadek wśród znajomych, intensywna gra w kosza, przy wychodzeniu z sali rąbnięcie w drzwi - odskoczyły od faceta który wychodził wcześniej. Niby nic, samo przeszło - nawet jakiegoś mega siniaka nie było. 10 lat później się okazało że jest mega krwiak, który rośnie i uciska nerwy. Ostatecznie się udało, ale facet znajdował się już jedną nogą po drugiej stronie. Lekarze powiedzieli, że gdyby zgłosił się od razu, albo chociaż przy pierwszych bólach głowy po 2-3 latach, to pewnie skończyło by się na mało inwazyjnym zabiegu, albo masażach a tak ciężka operacja i niestety częściowy zanik mięśni po jednej stronie twarzy nie jest do zlikwidowania...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka