hej,mam taki problem w grudniu walczyłam bardzo z grzybicą.
Pojechałam raz na izbę przyjęć i tam lekarz zapisał mi 3 globulki Pimafucort.
Okazało się to zbyt mało,dlatego jak trafiłam do swojego gina dostałam rp na 6 globulek.
Pomogło.
W styczniu miałam robioną cytologią,wczoraj odebrałam wynik:
Wyszło IIIa :
-rozmaz niezbyt czytelny z powodu licznych komorek zapalnych
-zmian cytoonk.nie stwierdzono
- nie stwierdza sie cech srodnablonkowej neoplazji
-inne zmiany zwiazane
z zapaleniem(lacznie z typowa regeneracja)
Powtorzyc wynik po leczeniu.
Jak odbierałam wynik lekarka ze szpitala powiedziała,że to może być związane z grzybicą.
I przy następnej wizycie u swojego ginekologa(koniec lutego) ma mi zrobić znów cytologie.
Natomiast mój lekarz przypisała mi Gynalgin na 10 dni.
Od jakiegoś czasu znów odczuwałam pieczenie,ale myślałam że to od luteiny, którą biorę na noc.
Właśnie na noc mam najgorzej w ciągu dnia nic mi się nie dzieję a na noc mnie swędzi i piecze ale w miarę umiarkowanie(w porównaniu z grudniem)
Boję się brać ten lek już tyle się nafaszerowałam lekami, a to dopiero 13 tydzień.
Zawsze miałam dobry wynik cytologi,a teraz....koszmar jakiś,ciągle coś