Dziewczyny,
Nie wiem jak mam interpretować sytuacje.... od tygodnia zmagałam sie z narastającymi nudnościami które przerodziły sie w całodniowe i nocne wymioty (6tc),nie mogłam praktycznie nic jesc i pic,byłam u lekarza w piatek rano i dostałam skierowanie do szpitala...w miedzyczasie ktoś podpowiedział mi jeszcze żeby spróbować akupresury...bez głebszej wiary usiadłam w domu i robiłam uciski w wyznaczonych miejscach... i nagle przestało,trochę wymiotowałam wieczorem , noc przespałam prawie całą, dzisiaj lekkie wymioty i nudności rano, teraz z godziny na godzine czuje sie lepiej...i zaczynam sie bać

.....że to nie dobrze jesli objawy tak nasilonych wymiotów ucichły.Poprzednią ciąże straciłam, też objawy zanikały, ale dośc powoli, chodz wtedy nie zwróciłam na to uwagi, dowiedziałam sie na usg, że ciąża sie nie rozwija.Teraz juz zaczynam panikowac.Z drugiej strony mysle ze byc moze w stresie przed szpitalem organizm wział sie do kupy i zadziałała psychika...Czy któraś z Was po zastosowaniu akupresury miała podobne objawy?