Dodaj do ulubionych

kryzys.....mam dosc!

20.07.04, 15:10

Kryzys...wiem ze to ponoc normalnie w ciazy, ale wczoraj nie wytrzymalam! Na
dodatek kupilam Mam Dziecko a tam o rodzajach kupek, o pieluszkach i
chorobach....Zaczelam panikowac najpierw ze nie dam rady urodzic, ze nie bede
miala sily i cos sie stanie dziecku, potem nie nie poradze sobie z
niemowlakiem, z jedzeniem jakis specjalnych rzeczy podaczsa karmienia, potem
jakies specjalne pozywienie dla dziecka!!przeraza mnie to i......nie wiem czy
chce zmienic swoej dotyczczasowe zycie, kiedy robilam co chcialam, jadlam co
chcialam, wyjezdzalam kiedy i gdzie chcialam, jeszcze nie urodzialam a czuje
sie taka...ograniczona!sad(Wiem ze przesadzam,ale na dodatek fatalnie wygladam
i tak samo sie czuje. Tyje w oczach choc to dopiero poczatek IIgo trymsetru i
juz sie boje ze przytyje 20 kg i potem tego nie zrzuce!
Boze, chyba nie dojrzalam do tego zeby miec dziekco!(28 lat!!!)
Przepraszam za ten pesymizm i jeczenie ale.....moj facete mnei pociesza (ale
co on moze wiedziec!) i kolezanki (ktore nie maja dzieci) wiec czuje sie
jakby mnie nikt nie rozumial....
Czy macie podobnie? wiem ze niektore z was tak, ale jak sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • wieczna-gosia Re: kryzys.....mam dosc! 20.07.04, 15:20
      A jestes w ciazy?
      Bo jak jestes to nie panikuj bo jak to mowia juz 'po ptokach" wink)
      I urodzisz i wychowasz i w ogole kosci rzucone wink

      A jak nie jestes to sobie jeszcze powyjezdzaj kiedy chcesz pojedz co chcesz a
      jak ci sie znudzi to urodzisz wink)

      Ale z dzieckiem tez mozna wiele rzeczy robic co sie chce wink)
      to zalezy od punktu widzenia po prostu czy szklanka w polowie jest pelna czy w
      polowie pusta wink
    • atlantis75 Re: kryzys.....mam dosc! 20.07.04, 15:21
      mmala6 napisała:

      > Czy macie podobnie? wiem ze niektore z was tak, ale jak sobie z tym radzicie?

      Jak czytam Twój list, to czuję się tak jakbym sama go napisała! Mmala, tak
      dobrze rozumiem o czym piszesz. Żeby było śmieszniej to ostatnio też kupiłam
      sobie gazetkę pt. Dziecko i... doła jakiegoś załapałam. Właśnie czy poradzę
      sobie z porodem (a boję się bardzo!), potem z zajęciami związanmi z dzieckiem,
      czy zapamiętam te wszystkie szczepienia, dietę dziecka, czy podlołam w
      karmieniu piersią, czy... po prostu nie będę się czuła uwiązana na łańcuchu.
      Boję się utraty niezależności, podporządkowania życia płaczącemu noworodkowi,
      przerwy w pracy zawodowej (jestem na zwolnieniu od 2 tyg. i już zaczynam to
      przeżywać). Tyle zwątpień, oszaleć można.
      Czuję strach przed bzciem matką, zastanawiam się czy będę dobrą matką...
      Są takie dni.
      A kilkanaście godzin póżniej opanowuje mnie "tumiwisizm" i ta obojętność. A
      dzień póżniej cieszę się z każdego kopniaczka. Jeden wielki kołowrotek.
      To chyba normalne w naszym stanie. Nie bój się. Poradzimy sobie!

      Pozdrawiam. Atlantis w 23 tc
    • sakada Re: kryzys.....mam dosc! 20.07.04, 15:22
      Ja też przeżyłam taki kryzys w ciąży. Powód? Natłok informacji. Tutaj czytam "Rodziców", "Dziecko" - te wszystkie ostrzeżenia, porady, zakazy... Z drugiej strony mama, która mówi: "Będzie tak i tak, ciuszki, przewijania, karmienia..." - wspominała sobie. No i skończyło się na tym, że jak tylko zaczynałam myśleć o macierzyństwie ciarki mi chodziły po plecach. Dodatkowo porodu bałam się jak ognia... A co się okazało? Poród idealny, bez bólu, powikłań - trwał zaledwie 4 godziny i 5 minut dokładnie. A teraz mam super synka Oskara, którego pokochałam od pierwszego wejrzenia. Moja rada: "Nie czytaj tylu gazet, sprawdzaj tylko co jakiś czas najwyżej w internecie jak w danym momencie rozwija się twoje dziecko i poprzestań na tym." Wierz mi - samo się wszystko potoczy. Aż będziesz zdziwiona jak dobrze sobie radziszsmile
      Pozdrawiam.
      • sakada Re: kryzys.....mam dosc! 20.07.04, 15:26
        A - i jeszcze dodam, że Oskar ma już 2 miesiące i choć też uważałam siebie za osobę nieodpowiedzialną, nie zdolną do takiego zaangażowania i poświęcenia - radzę sobie całkiem nieźlesmile
    • justyhna Re: kryzys.....mam dosc! 20.07.04, 15:28
      to samo minie! lepiej nie myslec co bedzie i ile rzeczy nas czeka zwiazanych z
      porodem, a potem dziecko, przewijanie, nieprzespane noce itp itd. Glowa do
      gory! Ktos mi napisal ze wszystko jest tak naturalne ze jak urodzisz dziecko to
      nawet nie bedziesz myslala o tym wszystkim czego nie umiesz, bo wszystko samo
      przyjdzie w odpowiednim czasie. tez sie boje tak jak ty, bo to cos nowego, i
      faktycznie zmiana zycia o 180 stopni.Sam fakt ze w tym roku ani w przyszlym nie
      pojedziemy za granice nad cieplutkie morze troche mnie doluje.No a z drugiej
      strony kiedys dzieci trzeba miec, ty masz 28 ja 26 lat i w sumie moglabym
      poczekac, bo teraz zero imprez dyskotek wypadow, ale mysle ze mozna to przezyc!
      Tak sie pocieszam! Nie martw sie! nie jestes sama z takimi rozterkami!ja na
      razie nie czytam za wiele (8 t.c.),ale jak czytalam chociazby tutaj to forum to
      dolek totalny!Trzeba myslec pozytywnie i duzo sie usmiechac wtedy dzidzius tez
      bedzie pogodnysmiletak mowia!no i przyzwyczajac sie do zmiany w zyciu,ale powoli!i
      z dystansem.wszystko ulozy sei dobrze!A o porodzie nawet wole nie myslec!smilei
      tez nie czuje sie gotowa by wychowywac dziecko.Ale co tam najwazniejsze teraz
      by bylo zdrowe,a reszta sama sie ulozy!
      trzymaj sie! cieplo pozdrawiam i jestem z toba!
      justynasmile
    • mmala6 Re: kryzys.....mam dosc! 20.07.04, 15:47
      dziekismile)wiedzialam ze mozna na Was liczyc i jakby nie bylo jest to
      pocieszajace ze nie tylko ja mam takie mysli, bo juz wczoraj zaczelam
      przepraszac dzidziunia za to co mowilam.Nie czytam zadnych gazet, a wczoraj
      kupilam to Mam Dziecko bo zachecil mnie tytul na okladce:"jak nie zwiarowac w
      domu z niemowleciem" i sie jeszcze bardziej zdolowalam....no ale wierze ze
      bedzie dobrze, tylko czasem te zalamania....
    • herotilapia Re: kryzys.....mam dosc! 20.07.04, 19:35
      O rany! Mam to samo sad
      Przestałam kupować te gazetki i ograniczam się do forum. Tu i tak jest tyle
      przytłaczających mnie informacji. Przeraża mnie też wizja spacerków do
      piaskownincy i rozmowy mamuś o kupkach, śmupkach i innych.
      Ale jestem na początku Ii trymestru i mam nadzieję, że mi się zmieni.
      Buuu
      Pozdrawiam cieplutko
      Karolina
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka