Kryzys...wiem ze to ponoc normalnie w ciazy, ale wczoraj nie wytrzymalam! Na
dodatek kupilam Mam Dziecko a tam o rodzajach kupek, o pieluszkach i
chorobach....Zaczelam panikowac najpierw ze nie dam rady urodzic, ze nie bede
miala sily i cos sie stanie dziecku, potem nie nie poradze sobie z
niemowlakiem, z jedzeniem jakis specjalnych rzeczy podaczsa karmienia, potem
jakies specjalne pozywienie dla dziecka!!przeraza mnie to i......nie wiem czy
chce zmienic swoej dotyczczasowe zycie, kiedy robilam co chcialam, jadlam co
chcialam, wyjezdzalam kiedy i gdzie chcialam, jeszcze nie urodzialam a czuje
sie taka...ograniczona!

(Wiem ze przesadzam,ale na dodatek fatalnie wygladam
i tak samo sie czuje. Tyje w oczach choc to dopiero poczatek IIgo trymsetru i
juz sie boje ze przytyje 20 kg i potem tego nie zrzuce!
Boze, chyba nie dojrzalam do tego zeby miec dziekco!(28 lat!!!)
Przepraszam za ten pesymizm i jeczenie ale.....moj facete mnei pociesza (ale
co on moze wiedziec!) i kolezanki (ktore nie maja dzieci) wiec czuje sie
jakby mnie nikt nie rozumial....
Czy macie podobnie? wiem ze niektore z was tak, ale jak sobie z tym radzicie?