Dodaj do ulubionych

druga ciąża

22.07.04, 15:05
Proszę o pocieszające wypowiedzi mam, dla których druga ciąża była o wiele
łatwiejsza i przyjemniejsza niż pierwsza...
Obserwuj wątek
    • Gość: guadalahara Re: druga ciąża IP: *.chello.pl 22.07.04, 22:16
      Mówisz - masz, Pełna Obaw Mamałgosiu smile
      Pierwsza ciąża to był jakiś obłęd. Mdłości od 2-go do 5-go miesiąca, strach (no bo to pierwszy raz... bo niezgodność serologiczna itp ), ciągłe wsłuchiwanie się w siebie, a od połowy ciąży zastanawianie się, jak ja sobie poradzę. To także 20 kg do przodu i myślenie: czy ja to udźwignę ?
      Druga ciąża - coś niesamowitego...
      Pomimo że tym razem była to ciąża bliźniacza.
      Mdłości - nie zanotowano
      Strach - a przed czym? po porodzie dostałam immunoglobulinę, o reszcie nie myślałam smile
      Jak ja sobie poradzę ? - wiedziałam że dam radę i mimo dość niewielkiej różnicy wieku(3 lata)zamiast roztaczać przed sobą czarne wizje, cieszyłam się że mój syn będzie miał rodzeństwo
      20 kg do przodu? hihi - tym razem było to 8 kg
      W drugiej ciąży przeżyłam dwie przeprowadzki i spotkała mnie największa tragedia w moim życiu.
      Dziewczyny urodziły się naturalnie i były najwspanialszymi noworodkami jakie można sobie wyobrazić. Cudownie jest być w ciąży, jeszcze cudowniej mieć już "urodzone dzieci" Głowa do góry !

      P.S. Mam wreszcie odpowiedź na pytanie, które zadałam na forum KiR, a na które nie chciałaś mi odpowiedzieć. Cierpliwość popłaca...
      • mamalgosia Re: druga ciąża 25.07.04, 14:59
        Bardzo Ci dziękuję za te słowa.
        Oczywiście każda kobieta ma inne obawy, chociaż niektóre mam podobne do Twoich.
        U mnie jeszcze dochodzą sprawy zdrowotne (jestem po radioterapii), wiekowe, a
        także mnóstwo irracjonalnych.
        I naprawdę dajesz sobie radę z trójką małych dzieci?
        • guadalahara Re: druga ciąża 27.07.04, 17:41
          Moje dzieci już nie są małe (8l i 2x 5l)ale rzeczywiście radziłam sobie i to zupełnie sama. Powiem więcej: miałam więcej czasu, niż gdy mój syn był jedynakiem. Nie wiem na czym polega ten fenomen, ale potwierdza go wiele matek, które znam. Nagle okazuje się, że potrafimy być świetnie zorganizowane... smile
          • mamalgosia guadalaharo 28.07.04, 14:03
            Tój pierwszy post podniósł mnie na duchu, ale ten drugi to mnie dosłownie
            uskrzydlił! Kobieto, jesteś wielka! Dzięki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka