gusiak_mama_kacperka
23.08.04, 12:55
Długo mnie nie było, a tu nagle (może nie tak nagle, bo wyczekiwane i
upragnione) dwie kreseczki na teście o 4 rano 16 sierpnia. Młodziez spłodzona
pierwszej nocy na nowym mieszkaniu - niby szczet szczęścia. Ale różowo nie
jest - USG wykazało krwiaka w pobliżu pęcherzyka ciążowego i odklejanie się
kosmówki. Lekarka daje nam marne szanse. A je chodzę jak kłębek nerwów. Tak
bardzo bym chciała tego maluszka. Przecież ono już jest!!!!! Łykam duphaston
i relanium, zrobiłam badania Bhcg i jutro mam kolejne USG. Czy któras z Was
miała taki przypadek i urdziła zdrowe dziecko? Moi rodzice radzą nie walczyć
o tą ciążę, bo urodzi się upośledzone dziecko. Co ja mam robić!!!
Gusiak - mama Kacperka i....