Dodaj do ulubionych

odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę?

23.08.04, 12:55
Długo mnie nie było, a tu nagle (może nie tak nagle, bo wyczekiwane i
upragnione) dwie kreseczki na teście o 4 rano 16 sierpnia. Młodziez spłodzona
pierwszej nocy na nowym mieszkaniu - niby szczet szczęścia. Ale różowo nie
jest - USG wykazało krwiaka w pobliżu pęcherzyka ciążowego i odklejanie się
kosmówki. Lekarka daje nam marne szanse. A je chodzę jak kłębek nerwów. Tak
bardzo bym chciała tego maluszka. Przecież ono już jest!!!!! Łykam duphaston
i relanium, zrobiłam badania Bhcg i jutro mam kolejne USG. Czy któras z Was
miała taki przypadek i urdziła zdrowe dziecko? Moi rodzice radzą nie walczyć
o tą ciążę, bo urodzi się upośledzone dziecko. Co ja mam robić!!!

Gusiak - mama Kacperka i....
Obserwuj wątek
    • owsianka_i_ludek Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 23.08.04, 13:11
      Też miałam krwiaka, w piątym tygodniu ciązy zaczęłam plamić i poszłam do gin.
      Zrobiła mi USG i okazało się, że obok 3 mm Ludka krwiak na 15 mm. Dostałam
      Dufaston i no spe. Leżąłm 3 tygodnie w łózku, w wiekszości leżałam, albo wolno
      przesuwałam się po domku, w miedzyczasie miałm jeszcze jedno usg, Ludek rósł i
      krwiak razem z nim, a kosmówka sie odklejała. Dziś miłam kolejen usg - Ludek
      wielki 19 mm a krwiak zniknął, tzn wchłonąl sie. I tak podobno jest w
      wiekszości przypadków, bo krwiaki robią się często przy zagnieżdzaniu sie płodu
      w macicy i przy niewiadomego pochodzenia skurczach macicy - dlatego daje sie no
      spę. Trzeba "sie szanować" - cytuje co usłyszałam, ja leżałam.

      Trzymam kciuki, niech się maleństwo rozkręca i przegoni krwiaka, nam się udało,
      więc jest to mozliwe

      O&L
      • gusiak_mama_kacperka Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 23.08.04, 13:13
        Oj żeby tak było.... jestem dobrej myśli, dużo odpoczywam...
    • agga1976 Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 23.08.04, 13:28
      Witaj,
      z tego, co czytalam, to masz duze szanse na to, ze z Maluszkiem wszystko bedzie
      w porzadku. Na razie zastosuj sie do wskazowek lekarza, duzo lez, bierz leki i
      staraj sie myslec pozytywnie i ... nie sluchaj tego, co mowia Rodzice, oni po
      prostu za malo wiedza na ten temat. Bedzie to, co najlepsze dla Was ..., ale
      poki jest szansa, to walcz o swoj maly Skarb.
      Trzymam za Was kciuki smile


      pozdrawiam
      Agga + 33tyg Malenstwo smile
    • andrea_25 Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 23.08.04, 13:39
      witaj,ja w poprzedniej ciazy w 12tyg dostalam krwawien z powodu odklejania sie
      kosmowki,lezalam ponad miesiac w szpitalu,nospa,relanium i mimo ze to nie byla
      planowana ciaza ryczalam strasznie jak lekarz powiedzial ze albo sie utrzyma
      albo poleci,do 8 m-ca dostawalam co tydzien zastrzyki kaprogestu-na
      podtrzymanie,synek urodzil sie w terminie,zdrowy- dostal 10pkt Apgar,do tej
      pory nie choruje,a ma juz 6 latek i jest bardzo madrym i bystrym
      dzieckiem,czego i tobie zycze,trzeba miec nadzieje,trzymaj sie cieplosmile Anulka
      i 35tyg Marcel
    • marzek2 Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 23.08.04, 15:05
      Polecam forum "Trudna ciąża" tam takie trudniejsze przypadki mają super wsparciesmile
      • indra2 Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 23.08.04, 17:19
        Hej!
        Jestem w 8tc. Pierwszy raz do ginekologa poszłam na przełomie 5/6tc i okazało
        się, iż oprócz maleństwa mam w macicy dużego krwiaka. Byłam przerażona ale
        lekarz mnie uspokajał. Przepisał mi duphaston 3 razy dziennie i zastrzyki
        kaprogest 1 co 3 dni. Nie kazał mi wprawdzie leżeć ale się oszczędzać. Po
        niecałych 2 tyg na kolejnej wizycie okazało się, iż krwiak prawie całkowicie
        się wchłonął, zostały jeszcze minimalne pozostałości a maluszek ma się dobrze,
        rośnie i bije mu serduszko. Także nie martw sie, u Ciebie też na pewno to
        paskudztwo się wchłonie.Bierz leki i oszczędzaj się.
        Pozdrawiam
        Aga
    • betty_julcia Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 23.08.04, 21:23
      Witaj.
      Ja także byłam w podobnej sytuacji. Od 6-7 tygodnia walczyłam o mojego maluszka. Łykałam duphaston, nospę, ogromne dawki fenoterolu, isoptin a także zastrzyki kaprogestu i relanium- do ostatniego dnia ciąży. W międzyczasie leżałam miesiąc w szpitalu.
      I opłacało się, bo dziś mam 14-sto miesięczną, śliczną i bardzo bystrą córeczkę, która nie jest ani upośledzona ani chorowita, rozwija się w takim tempie jak inne dzieci. Znam wśrod moich koleżanekwiele takich przypadków więc nie jest to w dzisiejszych czasach nic nowego, a lekarstwa które są podawane przy zagrożonych ciążach nie wpływają na rozwój płodu.
      Trzymamy kciuki za ciebie i maleństwosmile
      • misiabella Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 24.08.04, 00:38
        Witam w klubie w takim razie!Widzę,że jest nas więcej.Jestem w 17
        tygodniu,dzidziuś rozwija się prawidłowo,tylko...te krwiaki przeklęte.Leżę
        prawie trzy miesiące.A to w domu,a to w szpitalu.Ostatnio myślałam,że jak się
        wchłonął,to już nic mi nie grozi.Ale nadmierny wysiłek (trochę
        chodzenia,jeżdżenia autem) i znowu krawienie,szpital,łzy.Tym razem krwiaczek
        był malutki (poprzedni większy od malucha).Mam nadzieję,że już się
        wchłonął.Zobaczę na najbliższym usg.
        Kochane,dałyście i mi nadzieję,że to przetrwamy.Z mojej strony rada dla autorki-
        dziewczyno!walcz o maleństwo.To nieprawda,że urodzi się chore.Z nim jest ok,to
        nasze mieszkanka trochę szwankują.Leż,nic nie podnoś,bierz leki a będzie
        wszystko dobrze.
        Ja też zapraszam do "Trudnej ciąży".Tam jest wspaniała atmosfera!
    • dorotakatarzyna Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 24.08.04, 08:23
      Hej. Mi też lekarka nie dawała szans. Dzidzia miała 1 cm, a krwiak miał 5 cm!
      Leżałam, brałam leki i modliłam się. Teraz Amelia ma 17 miesięcy, jest okazem
      zdrowia, i najwspanialszą rozrabiaką na świecie. Powodzenia!
      • gusiak_mama_kacperka Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 24.08.04, 13:02
        Walczę. A Wam dziękuję za słowa otuchy. Póki co krwiak ma 15 mm, a ja nie mam
        ani plamień, ani krwawien, a od kiedy łykam relanium nie mam tez skórczy. Dziś
        na USG wyszło, że dziecko rozwija się prawidłowo (znaczy na razie ciałko
        żółte wink ), Bhcg rośnie jak szalone. Tylko ta kosmówka obrzydliwa się nie chce
        trzymac. Ale będę leżec, odpoczywać i wierzę, że moje dziecko będzie tak samo
        zdrowe i wesołe, jak mój synek. Wszystkim mamom z problemami tez tego życzę.
        • olejek1 Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 24.08.04, 13:10
          serdecznie cie pozdrawiam, nie martw sie. tez mialam niebezpieczne momenty, tez
          lezalam, a teraz jest ok. trzymajcie sie!
        • agga1976 Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 24.08.04, 13:57
          jesli nie ma plamien i krwawienia to juz bardzo duzo smile teraz duzo lez i dbaj
          o siebie

          pozdrawiam
          Agga + 33tyg Malenstwo smile
          • malwes Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 24.08.04, 14:42
            Witaj!
            Ja miałam to samo - "beznadziejny przypadek", który teraz ma już ponad pół
            roczku i jest strasznym łobuzem...
            Ja leżałam całą ciążę! Od 3go tygodnia to końca - plackiem, w domu, w
            szpitalu, bez siadania.
            Ale początki były takie same - krwiak czyli odklejanie trofoblastu. Na Karowej
            nikt mnie nie straszył stratą dziecka, powiedziano mi, że 40% kobiet ma takie
            problemy i zwykle kończą się dobrze. Ja plamiłam 2 razy... w 3cim, 8smym tyg...
            To drugie plamienie było brudne, ze skrzepami - podobno schodził krwiak...w
            13tym tyg krawiłam ale już z innego powodu (przodowanie kosmówki a potem
            łożysko przodujące).
            Jakbyś zaczęła plamić to moim zdaniem nie trzeba nigdzie jechać - dostajesz
            leki podtrzymujące i nic więcej nie da się zrobić. Kolejne plamienie to może
            być schodzenie krwiaczka - jeśli będzie krótkie, to zadzwoń do lekarza, możesz
            wziąć 4x Duphaston na raz. Krwiak zejdzie i dziecku nic nie będzie - telepanie
            się po schodach, jazda do szpitala itp mogą zaszkodzić. Ale to musisz uzgodnić
            z lekarzem - jak będzie silne krwiawienie trzeba jechać. Ja też brałam
            Duphaston, no-spę i scopolan ale mnie kazano leżeć plackiem mimo, że krwiak był
            mały, Moja pani dr mówiła, że czasem trzeba przeleżeć pierwsze 16tyg ale potem
            już jest ok. Nie mogłam siedzieć czy zaglądać do komputera - wstawałam tylko
            siusiu. Jak zaczęłam znów plamić zadzwoniłam do pani dr i miałam dalej leżeć
            plackiem. Plamienie minęło i na usg w 12tyg było już tylko widać ślad po
            krwiaku.Ja wiem, że to ciężkie ale wiem, że można wytrzymać 9m-cy a u Ciebie na
            pewno będzie krócej!
            I ja bym zmieniła lekarza - lekarz, nawet jak się martwi to nie może "nie dawać
            szans albo mówić, że są marne". Nawet jak jest tylko 1% szansy to właśnie tego
            się trzeba trzymać - 1% to więcej niż nic. I taką postawę lekarza
            popieram. "Straszących" unikam.

            Gosia
            • malwes Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 24.08.04, 14:45
              Ucięłam sobie kawałeczek tekstu - chciałam napisać, że wszystko będzie dobrze
              ale ja bym leżała plackiem.Wiem, że to trudne ale.....
              Gosia
    • mama_wojtusia2 Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 24.08.04, 15:23
      No to ja też się dopisuję do klubu...
      Kończy mi się 9 tc i leżę sobie prawie plackiem. Niestety musze wstawać, bo
      synek chce pić, jeść, kupkę itp...
      Na początku mój krawiaczek tez był większy od dzidzi. Dostałam
      krotoku i wylądowałam na tydzień w szpitalu (na wakacjach).
      Wkładka brudzi mi się jeszcze troszkę (dzisiaj nie!!!!) i mam nadzieję,
      że niedługo będę mogła pójść chociaż z dzieckiem na spacerek smile
      Mój krwiaczek jest pod kosmówką, ale lekarz nic nie mówił żeby się
      odklejała. Powiedział tylko, że mam leżeć to krwiaczek się wchłonie
      a ja bedę mogła w miarę normalnie żyć.
      Nie przypuszczałam nawet, że szczytem moich marzeń będzie posprzątanie
      mieszkania smile Powoli wygląda jak w chlewiku!
      Dzisiaj zaszalałam i zrobiłam torcik dla synka, bo dzisiaj kończy 3 latka.
      Głowa do góry Gusiaczku, bo wszystko będzie dobrze!

      Marzena
      • betty_julcia Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 25.08.04, 22:39
        Hej dziewczyny. To jeszcze raz ja.
        Chciałabym dodać że warto słuchać lekarzy, ale oczywiście tych mądrych. Moja pani doktor od samego początku chciała żebym została w szpitalu i mówiła że mam baaaardzo się oszczędzać. Wiedziałam że zagrożenie jest, ale też byłam pewna że jak zrobię tak jak ona mówi to na pewno będzie dobrze. Ani ja ani ona nie dopuszczałyśmy że mogłoby być inaczej. Bardzo też mnie pilnowała i powtarzała bez końca o leżeniu. Prawdę mówiąc myślałam że trochę przesadza z tym trzymaniem mnie w łóżku ale słuchałam jej dla czystego sumienia i świętego spokoju. Więc jak dowiedziałam się że 3 tygodnie przed terminem będę mogła się ruszać (bo jakby się dziecko urodziło to nie będzie to znacząco przed terminem) nie mogłam usiedzieć z radości i się ruszyłam.
        Zawiózł mnie mąż przez cały Wrocław do szpitala zebym sobie mogła go sobie obejrzeć, a przy okazji wstąpiłam do sklepu na małe zakupy... i 4 godziny później zaczęłam rodzić.
        Tak więc warto słuchać lekarzy bo teraz już wiem dlaczego moja pani doktor tak pilnowała mnie z tym łóżkiem... Julka urodziła się 21 dni czyli dokładnie 3 tygodnie przed terminem.
        -------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11383787
        • moniko25 GOSIU!!! 26.08.04, 12:34
          Droga Gosieńko jak czytałam twój list to jakbym ja to pisała rok temu to samo
          co ty przeżywałam tylko że w 7 tyg. i też plamiłam poszłam do szpitala i
          powiedzieli że to krwiak podkosmkowy dolnego bieguna jaja ppłodowego czyli
          odkleja się łożysko maleństwo ma 3cm. a krwiak 1,5cm. leżałam tydzień lekarz
          powiedział że to goi się 6 tyg.w szpitalu brałam te leki co wy i pozniej w domu
          też i ciągle leżałam tylko wstawałam do łazienki przez dwa mc.pewien lekarz
          powiedziałmi że w 18 tyg. popłynie a ja sobie powiedziałam że to on połynie i
          chodziłam do innego lekarza, ale do 18 tyg. płakałam czy moje maleństwo
          przezyje i w 20 tyg. nie było śladu po tym krwiaku jużw 15 prawie nic nie było.
          Też martwiłam się że będzie upośledzone ale to moje dzieciatko owoc mojej
          miłości ja z mężem u czyniliśmy cud, to jak to można ZABIĆ, bo może będzie
          upośledzone, trzeba być cały czas dobrej myśli nie poddawać się, ja jeszce
          miałam problemy bo miałam skurcze i groził mi poród wiec całą ciążę leżałam I
          CO URODZIŁAM PO TERMINIE W 41 TYG. WYWOŁYWANY PORÓD CÓRA 3.970kg.56cm. ZDROWA
          PIĘKNA ma diś 5mc.nigdy nie chorowała no może katar A WIEC PROSZĘ BĄDZ SILNA
          POWIEDZ SOBIE ŻE NIEWIEM CO TO DONOSZĘ TĘ CIĄŻE U DOWODNIĘ WSZYSTKIM ŻE BĘDĘ
          MIEĆ TO DZIECIĄTKO pozdrawiam trzynaj się cieplutko i jak coś będziesz miała
          problem to npisz do mnie melia vip monika@interia.pl ja z chgęcią udzielę Ci
          pomocy
          Monika z Sandrą
          • gusiak_mama_kacperka DZIĘKIIIIII 29.08.04, 22:40
            No to minął 6 tydzień, bez krwawień i plamień. Czuję się super, zupełnie nie
            wiem, jak tu wyleżeć, ale staram się. Przy 2,5 letnim synku raczej leżenie
            plackiem nie jest możliwe, trudno mu wyjaśnić chocby to, że nie mogę go nosić.
            Powiedzcie mi - czy jest jakaś róznica między leżeniem, a pozycją półsiedzącą?
            Oby do przyszłego poniedziałku - jestem pewna, że krwiaka nie będzie, serce
            maleństwa będzie biło, a ja wróce do pracy. Jestem pewna. Wierzę w to, jestem
            przekonana!!!!!!





            Próbuję być...
    • marzek2 Dziewczyny w trudnej ciąży! 29.08.04, 22:55
      Jest wśród prywatnych super forum "Trudna ciąża" właśnie, tam dziewczyny
      pociesza, wesprą i służą fachową radąsmile) Naprawdę polecam! Tam żadne pytania,
      wątpliwości, obawy, nastroje nie wydają się głupie i przesadzone.
    • aluniaaa Re: odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę? 29.08.04, 23:47
      w 5/6 tygodni lekarz stwierdzil naderwana kosmowke(dzien wczesniej kosilam
      trawe i to moglo to spowodowac),zaczelam lykac Duphaston,po pierwszej tabletce
      plamienie zniknelo,a ja w 39 tygiodniu urodzilam zdrowego synka.Wiecej wiary,a
      bedzie dobrze. Z kolei kuzynka moja ma termin na Wigilie,miala krwiaka,na
      szczescie sie wchlonal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka