Poród z nastolatką

27.08.04, 12:02
Czy myślicie, że będe mogła rodzić dziecko z moją szesnastoletnią córką???
Czy takie coś jest dozwolone??? A moze myślicie, ze córka nie powinna
uczestniczyć w porodzie? moze sama nie będzie chciała przez to w przyszłości
mieć dzieci...
    • judytak Re: Poród z nastolatką 27.08.04, 12:09
      czy dozwolone? pewnie trzeba się namęczyć, żeby przekonać decydentów
      szpitalnych, ale na pewno można...

      ale nie wydaje mi się to szczególnie dobrym pomysłem

      co to za oparcie dla ciebie?
      musiałabyś się raczej martwić się o córkę, niż koncentrować się na porodzie...

      i co to za przyjemność dla córki?
      na co jej to potrzebne?
      nie wystarczy, jak was odwiedzi zaraz po?

      pozdrawiam
      Judyta
      • nana22 Re: Poród z nastolatką 27.08.04, 12:13
        Witam,
        ja mam (niestety) troche wiecej niz 16 lat, i chcialam rodzic z siostra, a ona
        ze mna... ale lekarz mi odradzil... powiedzial ze skoro jeszcze nie rodzialam
        to lepiej zebym nie uczestniczyla.... i teraz mysle ze mial racje.
        Moze lepiej wez kolezanke smile
    • kanna Re: Poród z nastolatką 27.08.04, 14:30
      Zadaniem osoby towarzyszącej przy porodzie jest WSPIERANIE psychiczne i
      fizyczne (podtrzymywanie) osoby rodzącej. 16 latka nie jest moim zdaniem
      dojrzała psychicznie do takiego przeżycia.

      Jeśli ojcec dziecka nie chce, nie może to lepsza jest Twoja mama (ciocia) -
      jesli nie panikują i są spokojne, lub koleżanka (z tymi samymi zastrzeżeniami).

      pozd. Ania
    • abc26 Re: Poród z nastolatką 27.08.04, 16:25
      ja bardzo chcialabym rodzic z mezem, on nie jest jeszcze pewny czy tez tego
      chce a ja nie chce go zmuszac. Jesli on sie nie zdecyduje to poprosze moja
      siostre ktora jest studentka medycyny i na milion procent zrobi to z
      przyjemnoscia o ile nie bedzie miala akurat sesji.
      • rhynox Re: Poród z nastolatką 27.08.04, 16:45
        mam 16 siostrę i o ile nie można porównywać dziewcząt w tym wieku to uważam, że
        pomysł nie najlepszy. I podobnie jak któraś z Was już napisała - zzemu to
        właściwie miało by służyć???? Dla niej szkoła życia? To tak jakby pokazywać
        dziecku jakieś masakryczne wojenne sceny. Do wszytskiego trzeba dorosnąć. Fakt,
        że są mamy w jej wieku, ale mimo to uważam, że dziewczyna jest za młoda.
        • kanna Re: Poród z nastolatką 27.08.04, 17:57
          He, he cały dowcip w tym jest, że kobieta rodząc nic nie widzi, co sie u niej
          między nogami dzieje - ten fotel jest tak ustawiony, ze wszystko się poniżej
          wzroku kobiety rozgrywa. Dopiero potem mąż mi wszystko opowiedział smile)

          pozd. Ania
    • kawka74 Re: Poród z nastolatką 27.08.04, 18:05
      nie wydaje mi się to dobrym pomysłem. jakim wsparciem może być dla ciebie szesnastolatka? córka to nie koleżanka i nie obarcza się jej takimi sprawami, tak mi się przynajmniej zdaje. Jedno wiem - gdybym miała szesnaście lat i moja mama chciałaby, żebym była z nią przy narodzinach mojego rodzeństwa, odmówiłabym stanowczo nawet gdyby ją to miało urazić
      • paulajal Re: Poród z nastolatką 27.08.04, 19:27
        Też się zastanawiam po co Ci ta córka przy porodzie. I chyba niezbyt dobry to
        pomysł dla niej, jeszcze jej trauma zostanie i nie będzie chciała rodzić. ja
        chyba nawet na własnym porodzie nie chciałabym być (głupio to brzmi, mam
        nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi), a co dopiero na czyimś, to wstrząsające
        i krwawe zjawisko.
        Paula 34tc
        • cytrynka3 Re: Poród z nastolatką 27.08.04, 23:40
          Hmm
          Faktycznie 16-latka przy porodzie, to może i nienajlepszy pomysł. Nie uważam
          jednak, że poród to wstrząsające zjawisko. Wszystko zależy od podejścia. Jest
          ból, i to nawet straszny, czasem trudny do zniesienia, jest trochę krwi, ale to
          nie jest żadna makabra. Jeśli powiemy kobiecie, która nigdy nie rodziła, że to
          straszne, to może się nie zdecydować na dziecko, nawet jeśli jest już dorosłą
          kobietą, a nie nastolatką. Nie demonizujcie tak porodu. Fakt, że rodząca nie
          wygląda najestetyczniej, że cierpi, ale przecież podczas porodu następuje cud,
          rodzi się nowy człowiek. A jeśli ten człowiek po narodzinach zostanie położony
          na brzuchu mamy, dostanie jej pierś, to jest to niemal mistyczne przeżycie.
          Urodziłam Julcię rok temu, teraz będę rodzić syneczka, mam nadzieję, że będzie
          przy mnie mąż (jeśli teściowa zdąży przyjechać, aby zaopiekować się naszą
          córeczką). Fakt, że nie wyobrażam sobie nikogo innego przy porodzie, ani mamy,
          ani siostry, ani koleżanek. Tylko mąż.
          Pozdrawiam ciepło i życzę podjęcia właściwej dla Ciebie o Twojej córki decyzji.
          Cytrynka
    • magdalenax Re: Poród z nastolatką 30.08.04, 10:13
      Hmm... mialam 17 lat kiedy moja mama rodzila moja siostre. Wtedy wspolnie
      porody byly jeszcze rzadkoscia, poza tym mama i tak od poczatku miala wskazanie
      do cc. Ja mysle ze chcialabym pomoc mamie gdyby rodzila naturalnie. Moze bylam
      juz wtedy dosc dojrzala na swoj wiek. Wtedy mialam bardzo duzo obowiazkow
      zajmowalam sie wszystkimi sprawami domowymi, w tym przeprowadzka do nowego
      domu. Jezdzilam z mama do lekarza. Ona wtedy potrzebowala oparcia a ja czulam
      ze powinnam jej go dac. Po urodzeniu siostry opiekowalam sie nia przez pierwszy
      miesiac bo mama musiala zostac dluzej w szpitalu ze wzgledu na komplikacje.
      Ludzie pukali sie w glowe, jak siedemnastolatka moze zajmowac sie sama
      noworodkiem i jak matka moze na to pozwolic. To byla dla mnie niezla szkola i
      nie zaluje tego. Przynajmniej sie dowiedzialam wczesnie ze macierzynstwo to nie
      bulka z maslem smile chociaz wcale nie zniechecilo mnie to do posiadania dzieci.

      Wszystko jednak zalezy od psychiki takiej mlodej osoby i tego jaki ma kontakt z
      mama. Jezeli szesnastoletnia corka sama z wlasnej woli chce byc przy porodzie i
      wie jak to sie odbywa to nie powinno sie jej tego wzbraniac. Druga sprawa,
      corka nie musi byc przy porodzie do konca. Porod czesto trwa kilka godzin i
      dobrze jest kiedy ma sie przy sobie kogos bliskiego chociazby do pogadania.
      Przy skurczach partych dziewczyna moglaby po prostu wyjsc z sali gdyby nie
      czula sie na silach zeby byc do konca albo Ty bys sie krepowala.

      Pozdrawiam,
      Magda

      Pozdrawiam,
      Magda
    • elve Re: Poród z nastolatką 30.08.04, 13:00
      a dlaczego nie? i w ogóle kto to kontorluj z kim przychodzisz rodzić? nie
      musisz nikomu mówić kto zacz, i ile ma lat...
    • agga1976 Re: Poród z nastolatką 30.08.04, 13:06
      mysle, ze 16 letnia dziewczyna jest jeszcze zbyt mloda, zeby uczestniczyc w
      porodzie
      nie chodzi o to, ze jest to cos wstrzasajacego, ale po prostu w tym wieku
      jeszcze nie do konca rozumie sie magie ciazy i porodu, moze byc tak, ze
      zostanie jej w pamieci Twoj bol, krew, a nie zapamieta lub nie zwroci uwagi na
      piekna strone tego wydarzenia
      a co ona sama mysli o tym pomysle?

      mysle, ze lepiej, zeby czekala na korytarzu czy w domu i pozniej jako pierwsza
      utulila Maluszka

      pozdrawiam
      Agga + 34tyg Malenstwosmile
    • femalespirit Re: Poród z nastolatką 30.08.04, 13:14
      Zdecydowanie zly pomysl. I to nawet nie ze wzgledu na drastycznosc
      fizjologiczna, chociaz to tez moze sie odbic glebokim pietnem na psychice
      dziewczyny, ktora nigdy nie rodzila. Ale przede wszystkim dlatego, ze to
      rodzice maja dawac dzieciom oparcie, a nie dzieci rodzicom. Szestnastolatka
      jest jeszcze wbrew pozorom dzieckiem i nie mozna od niej oczekiwac takiej
      odpowiedzialnosci i sily nieraz wiekszej od doroslego. Dla jej poczucia
      bezpieczenstwa lepiej tez by nie widziala matki w stanie bezradnosci,
      wscieklosci, utraty panowania nad soba, co przeciez moze w czasie porodu sie
      zdarzyc, roznie bywa.
    • martka_k Re: Poród z nastolatką 30.08.04, 14:00
      Ja tam sobienie wyobrazam, zebym miala moja corke obarczac czyms takim...
      Piekne to jest, jak sie to przezywa samemu. A poza tym ona jest twoja corka, na
      litosc boska, jeszcze mimo wszystko dzieckiem i ma do tego prawo!!! Niech sobie
      zyje wlasnym rytmem i wlasnym zyciem. Przynajmniej ja tak uwazam. Tak samo jak
      uwazam, ze nie ma sie prawa obarczac starszych dzieci opieka nad mlodszymi-bo
      to nie ich dzieci tylko nasze.
    • gagunia Re: Poród z nastolatką 30.08.04, 15:07
      nigdy w zyciu nie pozwolilabym na udzial w porodzie dziewczynie, corce,
      siostrze, jakiejkolwiek kobiecie, ktora nie rodzila. mysle, moze to spowodowac
      powazny uraz, szczegolnie u wrazliwej kobiety.

      Kacper
      • naaz Re: Poród z nastolatką 30.08.04, 16:18
        > nigdy w zyciu nie pozwolilabym na udzial w porodzie dziewczynie, corce,
        > siostrze, jakiejkolwiek kobiecie, ktora nie rodzila. mysle, moze to
        > spowodowac powazny uraz, szczegolnie u wrazliwej kobiety.

        No ładnie, a biedni wrażliwi faceci, którzy też nigdy nie rodzili? smile Jakoś
        jednak wytrzymują. Myślę, że nie da się tego rozstrzygnąć na forum, wszystko
        zależy od tego, jaką osobą jest Twoja córka i jak jest Wasza sytuacja - jeśli
        np. trudno będzie znaleźć kogoś innego, to może lepiej z córką niż samotnie...
        • gagunia Re: Poród z nastolatką 30.08.04, 22:37
          naaz, faceci nigdy rodzic nie beda i ich urazy moga dotyczyc najwyzej sfery
          seksualnej tudziez innego zapatrywania na partnerke.
          natomiast mlodziutka dziewczyna moze sie wystraszyc porodu i wydarzenie to moze
          powaznie wplynac na jej zyciowe decyzje dotyczace posiadania potomstwa.
          • magdalenax Re: Poród z nastolatką 31.08.04, 14:44
            Chyba troche przesadzacie z ta nadwrazliwoscia mlodych dziewczyn. Porod mozna
            bardzo dokladnie obejrzec w roznych programach telewizyjnych ze wszystkimi
            drastycznymi szczegolami. Nastolatkom nie karze sie zaslaniac oczu. I nie
            slyszalam zeby kobieta probowala kiedys wmowic drugiej kobiecie ze porod nie
            boli i jest przyjemny.

            Magda
            • gagunia Re: Poród z nastolatką 31.08.04, 17:38
              owszem, nikt nie zakazuje i przez to przez wiele lat nie moglam zdecydowac sie
              na dziecko. dlatego mowie o wrazliwosci. poza tym na zywo zupelnie inaczej to
              wyglada niz w telewizji.
        • agga1976 Re: Poród z nastolatką 31.08.04, 09:59
          - jeśli
          > np. trudno będzie znaleźć kogoś innego, to może lepiej z córką niż samotni

          takie podejscie jest jednak troche egoistyczne, dziecko jest jednak dzieckime,
          nawet jesli ma juz (?) 16 lat
          jesli chronimy dzieci przed przemoca w TV, w szkole, przed tym, co na danym
          etapie ich rozwoju jest dla nich niezrozumiale, mimo ze ludzkie, to mysle, ze
          tak samo nalezy podejsc do obecnosci przy porodzie 16 letniej dziewczyny
          to jest bardziej dziecko niz kobieta, szczegolnie pod wzgledem psychicznym
          na pewno super sprawdzi sie pomagajac przy malutkim dziecku, na pewno bedzie
          umiala przebrac, utulic, bedzie wychodzila na spacer, ale porod to przesada

          ciekawa jestem jakie jest podejscie wlasnie tej dziewczyny do porodu? czy
          propozycja towarzyszenia mamie wyszla z jej strony, czy to pomysl jej mamy ....?


          pozdrawiam
          Agga + 34tyg Malenstwo smile
    • blanqua Re: Poród z nastolatką 30.08.04, 22:31
      To dla mnie nawet nie kwestia wieku. Ale pokrewieństwa i niestosowności takiego
      zachownaia.
      Nie chciałabym oglądać mojej Matki (ani teraz ani przedtem) porozbieranej,
      spoconej, sapiącej przy skurczach.
      Po to jedna osoba jest matką a druga córką aby były pewne granice jednak/
      Chociażby granica intymności, naturalnej.
      jasne, że być może będzie tak, że kiedyś moja Matka będzie chora, Jej
      fizjologia będzie bardziej widoczna i wtedy bez dyskusji przyjmę to.
      Ale po co miałaby kobieta z własnej woli pokazywać się dziecku własnemu, młodej
      dziewczynie z biustem na wierzchu, dysząca itd?
      Blanka
      • naaz Re: Poród z nastolatką 31.08.04, 11:02
        ->gagunia
        > natomiast mlodziutka dziewczyna moze sie wystraszyc porodu i wydarzenie to
        > moze powaznie wplynac na jej zyciowe decyzje dotyczace posiadania potomstwa.
        Nie przeczę, że MOŻE - nie znam w końcu jej i jej odporności. Ale pamiętam, że
        ja w tym wieku byłam o wiele bardziej twarda niż teraz - teraz próbuje
        zapomnieć, że sama za chwilę rodzę... 16 lat to juz nie takie dziecko, za dwa
        latka może, powiedzmy, pójść na medycynę i trafić do prosektorium i nikogo nie
        będzie to dziwić.
        -> blanqua
        Znam przypadki, kiedy młode dziewczyny musiały opiekować się swoimi ciężko
        chorymi matkami - nie szukając daleko moja babcia przeleżała całą podstawówkę i
        studia mojej mamy i trzeba było robić przy niej WSZYSTKO. Nie wpłyneło to źle
        na ich relacje, mama bardzo babcie szanuje, jest może dzięki temu bardziej
        zaradna w wielu kwestiach. Granica intymności - chętnie, ale nie za wszelką
        cenę.
        • gagunia naaz 31.08.04, 17:47
          co innego koniecznosc (mowie o opiece nad chora). moja matka opiekowala sie
          jako nastolatka umierajaca w szpitalu siostra. do dzis gdy o tym mowi bardzo to
          przezywa i widze, ze mimo iz byla wtedy uczennica medyka i na codzien widziala
          takie przypadki - ten konkretny pozostawil w niej bol, cierpienie, powazna ryse
          na psychice, bo dotyczyl najblizszej osoby.

          natomiast co do porodow - nawet jedna z przedmowczyn pisze, ze lekarz odradzal
          jej udzial w porodzie siostry i jestem takiego samego zdania jak ten lekarz.

          kiedy ja rodzilam byla na sali stazystka poloznictwa - bezdzietna, lat pewnie
          ze 21-22. spytalam czy nie boi sie porodu. odpowiedziala, ze TERAZ juz nie, bo
          sporo sie napatrzyla i nauczyla, ale po pierwszym razie ciarki jej po tylku
          przechodzily na sama mysl.

          no i sprawa, o ktorej nie wspomnialam, a o ktorej jedna z dziewczyn mowila:
          wlasna matka na lozku porodowym w kaluzy krwi, sluzu, umeczona i cierpiaca-
          zdecydowanie nie jest to widok dla mlodej dziewczyny, jesli nie ma takiej
          koniecznosci. takie jest moje zdanie.

          Kacper
    • silvana_s Re: Poród z nastolatką 31.08.04, 11:42
      Moim zdaniem - zpomnij.
      Co innego teoria, a co innego praktyka.
      Nie jesteś w stanie przewidzieć przebiegu twojego porodu - zaoszczędź córce
      stresu.
    • blanqua Re: Poród z nastolatką 31.08.04, 11:46
      Jasne, ż emoże się zdarzyć, że dziewczyna młoda musi się opiekowac chorą matką.
      Ale to jest koniecznośc, zdarzenie losowe, choroba, na którą nie można nic
      zaradzić.
      A my dyskutujemy o sytuacji kiedy matka sobie sama wybiera, moze zdecydować i
      chce mieć córkę przy swoim porodzie.
      I dlatego mówię, że nie.
      Tu granica intymności może dalej istniec, po co narażać córkę na oglądanie
      matki w fizjologicznych sytuacjach?
      Blanka
      • naaz Re: Poród z nastolatką 31.08.04, 14:03
        Jeżeli jest wybór - to jasne, ktoś starszy i zaufany na pewno byłby lepszy -
        chociażby daltego, że lekarze będą go poważniej traktować, będzie miał większą
        wiedzę itp. Ale może nie ma takiej osoby i córka jest jedyną osobą, która
        mogłaby matce towarzyszyć - wtedy pozostaje kwestia oceny, czy większy i gorszy
        w skutkach będzie stres tej dziewczyny, czy jej matki, jeżeli będzie musiała
        rodzić sama. Pozdrawiam.
        • martka_k Re: Poród z nastolatką 31.08.04, 17:12
          Naaz, chyba przesadzasz, nasze matki, babki itd rodzily same i bylo to zupelnie
          normalne!!! Jaki stres ma miec kobieta, ktora w dodatku nie jest pierwiastka,
          wie czego sie moze spodziewac po porodzie? Chciala miec dziecko, wiedzac co to
          porod, no to ok, ma, niech je teraz urodzi! Bez obarczania innych ta
          odpowiedzialnoscia, z cala pewnoscia mniej jej to zaszkodzi, niz tej
          dziewczynie, bo ona juz wie, co ja czeka i idzie tam wykonac swoja prace i
          tyle!
          A w ogole to mi np. na SR mowili, ze o ile maz sie czesto sprawdza przy
          porodzie, to na ogol zadna inna osoba towarzyszaca (matka, przyjaciolka) nie.
          Jak ma sie sprawdzic tak mloda dziewczyna? Jak mdleja niektorzy mezowie, ktorzy
          w dodatku chodzili na SR?
          Mnie sie w ogole wydaje, ze troche teraz nastapilo przegiecie z tym porodem-to
          jest w koncu normalna fizjologia, ktora kobiety znosza od tysiecy lat, a nie a)
          wydarzenie towarzyskie, b)powod do histerii. Ja rozumiem, ze kazda sie troche
          boi, tez sie troche boje, ale nie osmielilabym sie twierdzic, ze uraz na cale
          zycie bede miala, jak pojde rodzic sama, bo w koncu jak chcialam tego dziecka,
          to wiedzialam, ze bede je musiala urodzic, niejest to niespodzianka...
Pełna wersja