joannaszym
03.09.04, 15:50
Witajcie!
Skorzystałam z Waszej rady i zrobiłam dzisiaj badanie krwi na obecność beta
HCG. Te panie były na tyle miłe, że napisały mi normy. Podam je:
4tyg. 4700 - 132800
5tyg. 3660 - 134000
6tyg. 22600 - 135000
7tyg. 44800 - 148600 itd.
U mnie ten poziom jest 43100.
Poszłam z tym wynikiem na oddział ginekologiczny. Tak się złożyło, że akurat
miała dyżur moja lekarka. Pokazałam jej. powiedziała że wynik jest bardzo
dobry, ale on nic jej nie daje. Wytłumaczyła, że hromon ten nie jes6t
produkowany przez zarodek, a przez kosmówkę. czyli dziecko może być martwe, a
kosmówka jeszcze funkcjonuje. Nie rozumię jej. Tak ją szanowałam, a Ona nie
daje mi nawet nadziei. Powiedziała mi na dodatek, że dla niej to wyszukane
przez drugiego lekarza tętno, było moim tętnem. A ja szłyszałam szybsze!!
POwiedziała, że szkoda pieniędzy bym robiła dalej te badania HCG bo one nie
są miarodajne. Mówiłam jej również o Waszych pzypadkach, że niektóre z Was
zobaczyły tętno w 8,9 a nawet 10 tyg. ciąży. Ona powiedziała, że to nie
możliwe, bo akcja serca jest już widoczna w 5 tyg. ciązy. A przecież to są
Wasze realne, prawdziwe doświadczenia.Więc dlaczego ja mam spisywać z góry na
śmierć moją kruszyneczkę. Rozmawiam do niej i proszę, że zaskoczyła
wszystkich we wtorek i pokazała, że jest, że żyje i chce żyć. Niech pokaże
jak wali jej mocno serduszko.
Cały czas mam nadzieję!!!!!!
Pozdrawiam Was gorąco.