Dodaj do ulubionych

ratunku różyczka

07.09.04, 18:03
Dziewczyny pomóżcie. Wlasnie zrobiłam badania i nie jestem odporna na
rożyczkę, a dzidziuś w brzuszku. Co robić ???
Obserwuj wątek
    • neti87 Re: ratunku różyczka 07.09.04, 18:45
      Dziewczyny,
      Miałam wynik 16,8 IU/ml. Moje labolatorium nie podało norm, podało za to, że
      IgG ma dodatnie (+). Jestem w ciąży, więc na pewno nie będe się szczepić. Co
      sądzicie o takim wyniku? Już chorowałam na różyczkę.
      • kapoosta Re: ratunku różyczka 07.09.04, 19:51
        ja mam 310 IU/ml ilościowo,a norma jest 10. Nie chorowałam i widać też nie
        byłam szczepiona.
        • indiaaa Re: ratunku różyczka 07.09.04, 20:03
          kapoosta napisała:

          > ja mam 310 IU/ml ilościowo,a norma jest 10. Nie chorowałam i widać też nie
          > byłam szczepiona.

          Jeśli IgG masz 310 to jesteś odporna na różyczkę.
        • batinka1 Re: ratunku różyczka 07.09.04, 21:44
          ja mam IgG >400, a IgM 0,45, a wiec ujemne. Byłam święcie przekonana, że
          przechodzilam w dzieciństwie różyczkę, ale dla świętego spokoju zrobilam
          przeciwciala. Wynik mamy prawie podobny do Twojego (dużo przeciwciał), więc
          chyba nalezy sie cieszyć. Z tego wynikałoby, że jednak kiedyś chorowałaś.
          Pozdrawiam.
      • patyczako Re: ratunku różyczka 07.09.04, 20:05
        wynik dodatni w IgG to dobry wynik bo to znaczy ze bylas albo szczepiona albo
        juz chorowalas na rozyczke... akolejna sprawa to wynik 310 jest jak najbradziej
        dodatni i nie ma tzw.norm dla rozyczki i przeciwcial ...to tylko oznaza ze
        wszystkie wyniki powyzej 10 sa wynikami dodatnimi
        • kapoosta Re: ratunku różyczka 07.09.04, 20:11
          to by było cudownie, ale mam na karcie z wynikami napisane min. 0, max. 10,
          norma H. Nic nie rozumiem. Ale na różyczkę robi się dwie próby, a ja mam tylko
          jedną.
          • neti87 Re: ratunku różyczka 07.09.04, 21:36
            Czy to co napisała patyczako dotyczy tez mojego przypadku? Będę wdzięczna za
            odpowiedź.
            • olejek1 Re: ratunku różyczka 07.09.04, 21:58
              poki co najrozsadniej bedzie unikac malych dzieci, przedszkoli, szkol,
              przychodni dla dzieci i po prostu spytac lekarza na najblizszej wizycie...
              • neti87 Re: ratunku różyczka 08.09.04, 09:23
                Olejek 1, ale ja chorowałam na różyczkę. Nie zrobiłabym tego badania, bo po
                przechorowaniu nie trzeba się badać. Ale coś mnie skusiło i jakiś rok temu się
                przebadałam, wynik był taki jaki podałam wyżej. Pani dziś mi tłumaczyła (pani z
                labolatoirium), że każdy innym testem, inną metodą wykonuje to badanie. Akurat w
                tym labolatorium, gdzie się badałam podają dokładny wynik, w innych podobno tzw.
                wynik szacunkowy itd. Dlatego też w moim labolatorium nie ma konkretnych norm.
                Jak zapytałam jak mam zatem rozumieć znak plus (+) przy mianie IgG, to nie
                bardzo wiedziała co powiedzieć! Oczywiście stwierdziła, że to lekarz decyduje.
                Tyle to i ja wiem. Lekarz wyniki widział i nie zaniepokoiły go, za 1,5 tyg. mam
                wizytę, może dam radę nie myślec o tym do tego czasu.
                • neti87 Re: ratunku różyczka 08.09.04, 16:59
                  do góry...
                • patyczako do neti 87 08.09.04, 21:30
                  tak sie sklada ze pracuje w wirusologii i tez oznaczam rozyczke...zgodze sie z
                  tym co powiedziala ci inna laborantka ze kazdy lab oznacza swoimi metodami i
                  normy moga sie roznic...akurat w moim labie w przypadku IgG tez badamy metoda
                  ilosciowa i podajemy konkretny wynik (a nie szacunkowy) ale przy tym w metodyce
                  mamy scisle okreslone normy kiedy wynik jest dodatni a kiedy ujemny... skoro u
                  ciebie wynik podaj ajako + to znaczy ze jest dodatni i moja interpretacja jest
                  prosta jestes odporna bo arzechorowalas w przeszlosci i slad pozostal w postaci
                  obecnosci przeciwcial...
          • patyczako do kapoosty 08.09.04, 21:33
            choc sama pracuje w wirusach i oznaczam rozyczke nie rozumiem tego
            wyniku...chyba ze jest napisane niewyraznie i cos przekrecilas...na rozyczke
            nie robi sie zadnych 2 prob co najwyzej mozna je oznaczyc w dwoch klasach IgM i
            IgG ...pierwsza dodatnie swiadczy o obecnej chorobie a druga o jej
            przechorowaniu lub o szczepi...eniu
            • kapoosta do patyczako 08.09.04, 21:42
              wynik IgG mam 320 IU/ml, a dalej jest napisane: min 0, max 10, norma H
              • neti87 Re: do patyczako 09.09.04, 09:08
                na wyniku miałam na pewno napisane IgG (+) 16,8 IU/ml, a następnie IgM (-).
                Dokładnie tak, nic nie przękręciłam. Gdybym przekręciła to pani z labolatorium,
                by mi to powiedziała.
                • patyczako Re: do patyczako 09.09.04, 18:59
                  ale o tym przekreceniu bylo akurat do kapoosty
                  • neti87 Re: do patyczako 09.09.04, 21:48
                    OK patyczako, rozumiem. Przepraszam za pomyłkę.
              • patyczako Re: do kapoosty 09.09.04, 19:01
                no coz to H na wyniku nasuwa mi tylko jedno skrot od HIGH czyli ze masz wysoki
                poziom tych przeciwcial
                • kapoosta do patyczako 09.09.04, 20:22
                  bardzo Ci dziękuję za rozwianie wątpliwości
    • zeberr Re: ratunku różyczka 09.09.04, 21:54
      Kobietki, ale co Wy mówicie, że nie byłyście szczepione. Na różyczkę szczepi
      się wszystkie dziewczynki w 13 roku życia i to od wielu lat.
      • batinka1 Re: ratunku różyczka 10.09.04, 08:42
        A konkretnie od ilu lat? - bo na to forum zaglądają nie tylko dwudziestki.
        Pa.
        • neti87 Re: ratunku różyczka 10.09.04, 09:20
          Tak, w mojej szkole szczepiono, ale mnie tego dnia nie było. Nazajutrz zgłosiłam
          się do pielęgniarki, a ona na to, że szczepionek już nie ma. Nie mogłam nic
          poradzić. To nie było jeszcze wtedy obowiązkowe szczepienia, bo jak takowe się
          odbywały to pielęgniarka biegała za tymi, którzy akurat byli nieobecni. A tym
          razem to ja dobijałam się do niej.
          Druga sprawa jest taka, że szczepionka daje odporność na 13-16 lat. Tak czytałam
          i tak wypowiadał się lekarz. Dopiero przechorowanie różyczki daje odpornośc na
          całe życie.
          • zeberr Re: ratunku różyczka 10.09.04, 09:35

            I właśnie po to sprawdza się przeciwciała. A z tymi szczepieniami to jest fakt:
            w Polsce kiepsko to wygląda, w dodatku wielu lekarzy odracza szczepienia z byle
            powodu i potem są kłopoty.
        • zeberr Re: ratunku różyczka 10.09.04, 09:34
          Wiem, też nie mam 20 smile
          HM, musiałabym poszukać od ilu.
          • neti87 Re: ratunku różyczka 10.09.04, 13:20
            U mnie w szkole szczepienie było w 1989 r. lub rok wcześniej. To było jedno z
            pierwszych. Generalnie dziewczyny od rocznika '75 przynajmniej teoretycznie
            powinny były mieć takie szczepienie w szkole (praktyka bywała inna, co widać na
            moim przykładzie).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka