Dodaj do ulubionych

Preparaty witaminowe

02.11.15, 23:24
W pierwszej ciąży lekarz zalecał mi branie Femibionu. Brałam go rownież w pierwszym trymestrze i kupiłam juz porcje na drugi trymestr a tu nagle lekarz oświadczył ze teraz mam brać DHA mama. Okazało sie, ze jest on droższy od febibionu o 15 zł a skład poza ilością wit D (więcej jej jest w DHA mama) jest zbliżony z tym ze Femibion ma więcej witamin. Moje pytanie brzmi czy naprawdę jest ważne, który z tych preparatów biorę, czy robi to jakaś różnice? Czy to kwestia tego, ze lekarze maja podpisane umowy z konkretnymi firmami?
Obserwuj wątek
    • kotkowa Re: Preparaty witaminowe 03.11.15, 09:39
      Wg mnie to nie jest ważne. Można brać jakiś zestaw witamin, ale nie ma większego znaczenia który - byle dla kobiet w ciąży. Oprócz tego zdrowa dieta i tyle. Mój lekarz w ogóle nie zaleca konkretnych preparatów, mówi, żebym sobie kupiła dowolny zestaw witamin dla kobiet w ciąży.
    • malgosiek2 Re: Preparaty witaminowe 03.11.15, 17:33
      Masz anemię, niedobory?
      Nie? To, po co brać?
      Naprawdę z tych preparatów co się przyjmuje i tak wchłania sie nie całość nawet, no może połowa.
      Wystarczy sam kwas foliowy przyjmowany przez całą ciążę + dobrze skomponowany jadłospis.
    • lidek0 Re: Preparaty witaminowe 03.11.15, 18:24
      Żadne preparaty nie są Ci potrzebne, sam kwas foliowy + owoce i warzywa a mamy tego teraz trochę. Kupowanie jakichkolwiek suplementów to wspierania producentów i lekarzy je zalecających a w wchłanialność tego jest ok 10%.
    • melancho_lia Re: Preparaty witaminowe 20.11.15, 19:14
      Biorę tylko Wit. D, kwas foliowy, jod i dha.
      Żadnych multispecyfikow. A i przez jakiś czas jeszcze zelazo brałam bo morfologia poleciała.
      • majeczkaz100 [...] 23.11.15, 21:58
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kinga_iskierka Re: Preparaty witaminowe 23.11.15, 22:13
          tak? nigdy za wiele? np. taka niepozorna witaminka C moze w ciazy przyjmowa w nadmiarze prowadzic do wad plodu... Mysle, zejakby sie zglebic, to lepiej nie brac niz brac witaminy, siegac po nie dopiero po stwierdzonych niedoborach, ktorych nie da sie nadrobic zdrowa, zbilansowana dieta...
          • malgosiek2 Re: Preparaty witaminowe 23.11.15, 23:40
            Bo, musi coś zareklamować przeca tongue_out
    • 1madzia111 Re: Preparaty witaminowe 24.11.15, 07:47
      Też mi się wydaje że nie ma różnicy. Ja od II trymestru biorę prenalen plussmile
    • malgosiek2 Re: Preparaty witaminowe 24.11.15, 20:56
      Piszę bez złośliwości, żeby nie było.
      Proszę mi wytłumaczyć po co i dlaczego bierzecie suplementy witamin, gdy wyniki nie wskazują na anemię czy niedokrwistość.
      Na zapas?
      To nie jest dobry pomysł w sumie.
      Na pewnym etapie ciąży niewielkie odchylenia poniżej normy w morfologii są normą obniżenie hemoglobiny( niedobór) w 32 tc to z powodu rozrzedzenia krwi związane z ciażą.Wynik poniżej 12 mg% jest wskazaniem do podania preparatu żelaza.
      W sumie wystarczy sam kwas foliowy, który pomaga w przyswajaniu żelaza.
      • 1madzia111 Re: Preparaty witaminowe 25.11.15, 07:34
        W ciąży jestem pod opieką lekarza musze mu zaufać bo to on dba o mnie i maleństwo. Jeśli lekarz mówi teraz z kwasu foliowego przechodzimy do witaminek to nie nie rozumiem czemu mam to rozkminiac i biorę wg jego zaleceniasmile
        • malgosiek2 Re: Preparaty witaminowe 25.11.15, 07:56
          Hmm...., ale czy lekarz musi dawać witaminy sztuczne, jeśli wyniki NIE wskazują na niedobory?
          Chyba, po to robi się wyniki.
          A, położnej, która ma uprawnienia do prowadzenia ciąży fizjologicznej też byś zaufała jakby nie kazała brać witamin czy jednak nie?
          Bo, mamy takie uprawnienia.
          Rozkimiam, bo mnie to ciut zastanawia właśnie takie podchodzenie do ciąży.
          • melancho_lia Re: Preparaty witaminowe 25.11.15, 19:20
            Ja też nie za bardzo wiem po co suplementować wszystko jak leci.
        • lidek0 Re: Preparaty witaminowe 25.11.15, 18:41
          Rozumiem, że ów dbający o pacjentkę i maleństwo lekarz bez potrzeby nic nie zleca ot tak dla wsparcia koncernów farmaceutycznych, tylko robi badania i na ich podstawie przepisuje recepty? Wątpię i taki już do końca nie jest godny zaufania. A czemu rozkminiać? Żeby nie dać się niepotrzebnie naciągać i faszerować chemią jak to najwyraźniej robisz, żeby wiedzieć trochę o swoim stanie zdrowia a nie ślepo robić co lekarz powie, i w końcu, żeby odróżnić lekarz dobrego od złego, ale z takim podejściem to trudno sad
          Zastanawiałaś się kiedyś ile z tych pseudowitaminek się wchłania..........niewiele sad
      • gosiablo Re: Preparaty witaminowe 25.11.15, 20:19
        Ale jakie wyniki mają te niedobory pokazywać? Miałaś robione jakieś badania (poza morfologią) pod kątem niedoborów? Tak pytam z ciekawości, bo ja brałam w ciąży witaminy, trochę żelazo przy słabej hemoglobinie. W okresie intensywnego karmienia lekarz kazał się zdrowo odżywiać, miało wystarczyć.
        Po trzech latach od czasu porodu koszmarne samopoczucie i wypadające włosy zmusiły mnie do znalezienia kompetentnego lekarza.
        Poziom żelaza, witaminy D3 mikroelementów, witamin z grupy B okazał się tak niski że musiałam powtórzyć badania, niestety wyszło jeszcze gorzej.
        Od dwóch lat łykam suplementy i jestem na diecie ale jeszcze nie wyszłam na prostą.
        Do czego zmierzam- dziewczyny DBAJCIE O SIEBIE. Ciąża, karmienie to jest dla organizmu wyzwanie. Sprawdzajcie poziom żelaza, ferrytyny, witaminy D3.
    • lidek0 Re: Preparaty witaminowe 28.11.15, 12:00
      Ale nikt nie każe czekać na objawy, trzeba porobić badania i jak są niedobory uzupełnić je dietą i ewentualnie suplementami, ale żądne multiwitaminy ot tak. I właśnie na badaniach potwierdzających stan zdrowia te przygotowania powinny polegać.
      • gosiablo Re: Preparaty witaminowe 28.11.15, 13:53
        Oczywiście, tak byłoby idealnie. W praktyce jednak żaden lekarz nie skieruje ciężarnej na zbadanie poziomu witamin (koszt samej D3 to 60 zł), po to by wiedzieć że należy przepisać preparat multiwitaminowy. Poza tym taki preparat nie uzupełni niedoborów jeśli takie istnieją. Pomoże oszczędzić organizm matki, bo z dodatkowych witamin skorzysta głównie dziecko.
        • lidek0 Re: Preparaty witaminowe 28.11.15, 15:57
          Ja wychodzę z założenia, że badania można robić samemu, wiem, że kosztują, ale tu chodzi o dobro przyszłego dziecka i koszty będą i to coraz większe. Poza tym jestem przeciwniczką preparatów multiwitamionych. Owszem suplementacja ale konkretnie: potasu, magnezu czy witaminy D, a wiele rzeczy można uzupełnić dietą.
          • malgosiek2 Re: Preparaty witaminowe 28.11.15, 18:01
            Dokładnie jak lidek napisała.
            Poza tym, częściej takie niedobory są PO ciąży niż w trakcie, ponieważ i poród i kp znacznie zwiększają zapotrzebowanie na różne minerały.
            • gosiablo Re: Preparaty witaminowe 28.11.15, 18:50
              Zastanawiam się po co takie rzeczy pisać ? Ciąża nie zwiększa zapotrzebowania na witaminy, ale poród i karmienie piersią tak? Ja rozumiem że można być przeciwnikiem czegoś tam, nawet witamin w pastylkach, ale nawoływanie do ich nieprzyjmowania wbrew zaleceniom lekarza ?
              Uważam że mniejszym złem jest profilaktyczne przyjmowanie witamin niż doprowadzanie do ich niedoboru, a później leczenie dużymi dawkami.
              Sprawdzanie poziomu witamin i składników mineralnych na własną rękę jest po prostu dla większości kobiet bardzo dużym wydatkiem.
              • lidek0 Re: Preparaty witaminowe 28.11.15, 21:07
                Czyli nie badań bo badania za drogie ale przyjmuje w ślepo /a może i niepotrzebnie/ bo lekarz przepisał i być może niepotrzebnie wydaję pieniądze. No ja sensu tu żadnego nie widzę. Poza tym jeśli już nawołuję do sprawdzania czy są potrzebne. Sama łykasz od tak wszystko co Ci lekarz przepisze bez sprawdzenia czy to w ogóle potrzebne? Ja jestem po prostu przeciwniczką mody na łykanie wszystkiego tylko dlatego, że lekarz tak powiedział.
                • gosiablo Re: Preparaty witaminowe 28.11.15, 22:41
                  Argument finansowy jest do niczego, kosz zbadania poziomu witamin i mikroelementów (jednorazowy) jest wielokrotnie wyższy niż zapas witamin na całą ciążę.
                  Spróbuj to policzyć.
                  Słyszałaś o tym że ktoś zaszkodził sobie witaminami?
                  Ja zaszkodziłam sobie ich brakiem.
                  I tak, jeśli lekarz mi coś sugeruje to podchodzę do tego poważnie. Nie wiem co masz na myśli mówiąc o "modzie na łykanie wszystkiego" bo ja cały czas mam na myśli witaminy dla kobiet w ciąży.
                  Powtórzę jeszcze raz: która z was oprócz żelaza miała zlecone w ciąży zbadanie poziomu: wapnia, potasu, witaminy d3, witamin z grupy B, magnezu?
                  Której z was lekarz zlecił takie badania?
                  A ze zdrową dietą też różnie w ciąży bywa, przez pierwsze miesiące zwłaszcza, gdy apetyt się zmienia, działa wybiórczo, albo od rana do nocy męczą mdłości.
                  • fly77 Re: Preparaty witaminowe 29.11.15, 08:46
                    2 ciąże za mną, nikt nie zlecal badania poziomu witamin i minerałów. Zgadzam się z tym co napisała gosiablo. Dodam że badania o których mowa żeby miały sens to chociaż raz na 2 mce trzeba by było powtórzyć. Argument finansowy nietrafiony zupełnie.
                  • lidek0 Re: Preparaty witaminowe 29.11.15, 19:55
                    Jeżeli lekarz mi coś zleca chcę wiedzieć na jakiej podstawie, ale jeżeli wolisz w ślepo łykać coś z czego i tak niewiele się wchłania to nie mamy o czym dyskutować i faktycznie nie przedawkujesz. Zbilansowaną dietą można uzupełnić wszystkie niedobory i zabezpieczyć się na pierwszy trymestr ciąży jeszcze w nie będąc, ale łatwiej łyknąć pastylkę. A pisząc o modzie na łykanie wszystkiego miałam na myśli właśnie preparaty dla kobiet w ciąży, bo to mieszanka tylko dla kogo, bo nie wiesz czy dla Ciebie skoro nie wiesz czy masz niedobory. Ale co kto lubi.
                    • gosiablo Re: Preparaty witaminowe 29.11.15, 22:56
                      Nie chcę Cię do niczego przekonywać, ale nie wydawaj pochopnie opinii o czyjejś bezmyślności
                      (mam na myśli "łykanie w ślepo"). To forum czyta wiele kobiet i z Twojej wypowiedzi zapamiętają to że nie warto łykać witamin bo po co, i tak się nie wchłoną.
                      Badań o których pisałaś wcześniej też raczej nikt nie zrobi, bo po pierwsze nikt im na to nie da skierowania, po drugie są drogie, a po trzecie trzeba wiedzieć co zbadać.
                      I absolutnie nie masz racji że wszystkie niedobory można uzupełnić dietą, bo nie można, trzeba by (jak w moim przypadku) wagonami jeść wątróbkę z natką pietruszki i popijać tranem.
                      Dlatego powtórzę ostatni raz: jeśli lekarz zaleci, lub gdy czujecie się słabe, zmęczone w ciąży i po niej, nie bójcie się witamin ( ja bym jeszcze poradziła łykanie wit D3).
                      To jest moje zdanie które opieram o moją niefrasobliwość pod tytułem "jem zdrowo więc brak witamin mi nie grozi".
                      • lidek0 Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 07:27
                        A ja powtórzę jeszcze raz: na jakiej podstawie zleca lekarz /pomijając ewidentne objawy/ i jaka jest wchłanialność tego co łykasz? Tym jak widzę interesuje się bardzo niewiele osób. O niczyjej bezmyślności tu nie piszę, a jedynie o ślepym łykaniu tego co przepisze często związany z koncernem farmaceutycznym lekarz bo takich kobiet tu niestety jest cała masa. I tylko na to chcę zwrócić uwagę. Owszem jeśli dieta jakimś okresie czasu nie przynosi rezultatów warto wspomóc się tabletkami, ale niestety wiele kobiet idzie na skróty bo najprościej łyknąć pastylkę.
          • jazeta Re: Preparaty witaminowe 29.11.15, 17:14
            Niby można, ale często jest problem z wchłanialnością, co z tego, że będziemy suplementować magnez jak on sobie tylko przez nas przeleci i tyle, trzeba wybrać jeszcze taki, który będzie się wchłaniał, są suplementy, które mają w sobie więcej niż jeden rodzaj magnezu i wchłanialność większa.
    • iziula1 Re: Preparaty witaminowe 30.11.15, 11:39
      Jesteśmy społeczeństwem które łyka wszystko na wszystko. Umiar jest wskazany.
      Owszem nie robi się standardowo badań na deficyty witaminowe ale wystarczy obserwować swoje ciało: zajady, pękające skórki przy paznokciach, skurcze łydek, wypadanie włosów, potliwość nocna. To są komunikaty jakie wysyła nam organizm. Wystarczy tylko uzupełnić dietę np o orzechy, kakao, czekoladę, zmienić pieczywo, zamiast margaryny stosować masło,jeść rybę zamiast schabowego itp.
      Preparaty witaminowe to towar który koncern farmaceutyczny musi sprzedać i zarobić na tym. Lekarz, nawet jeśli nie ma układu z przedstawicielem to i tak nie powie pacjentce - proszę wzbogacić dietę bo pacjentka uzna że nie jest traktowana poważnie.
      To świat reklam kreuje nasze myślenie i oczekiwania. Zapomnieliśmy jak to jest samemu dbać o siebie. Pigułka zdejmuje z nas ten ciężar. Łykasz i już nie musisz myśleć o prawidłowej diecie. Uspokajasz sumienie. Przecież dbasz o sobie, nienarodzone dziecko.
      Dlatego zalecam rozsądek. Szczególnie w dobie obecnej mody na wit.D, poprzednio była moda na jod, jeszcze wcześniej kwasy omega itp. Jesteśmy tylko końcowym odbiorcą produktu.
      • malgosiek2 Re: Preparaty witaminowe 30.11.15, 20:01
        Iziula, pięknie to ujęłaś, właśnie o tym myślałam, tylko nie wiedziałam jak zgrzebnie to napisać smile
      • gosiablo Re: Preparaty witaminowe 30.11.15, 22:36
        "Moda" na witaminę D3 jest niczym innym jak odpowiedzią naszego organizmu na zmianę stylu życia o 180 stopni w ciągu dwóch pokoleń. Jest też odpowiedzią na inną modę, czyli stosowanie wysokich filtrów przeciwsłonecznych. Efektem tego są niedobory tego składnika u większości Polaków. Polecam najpierw sprawdzić u siebie i u najbliższych, być może tylko tu gdzie ja mieszkam taka histeria panuje. Ale w sumie laboratoria mogły wejść w zmowę z koncernami farmaceutycznymi i interes się kręci.
        • iziula1 Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 09:52
          Filtry UV nie zaburzaja wchłaniania promieni słonecznych potrzebnych do wytwarzania w organizmie Wit D.
          Witaminy z apteki to syntetyki. Wytworzone chemicznie. Nigdy nie zastąpią łyżki masła na chlebie czy garści pestek dyni.
          • gosiablo Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 13:12
            Amen, poddaję się, witaminy z apteki szkodzą, w najlepszym przypadku nic nie wnoszą smile
            A matce karmiącej piersią polecam na niedobory uzupełnienie diety orzechami, kakao i czekoladą tak jak iziula1 radzi smile
      • jazeta Re: Preparaty witaminowe 30.11.15, 22:49
        Nie do końca tak jest, wcale nie chodzi o to co jest modne, tylko o zdrowie naszego dziecka. Można jeść zdrowo, dużo witamin z tego osiągniemy, ale wiele umyka podczas obróbki termicznej, więc mimo wszystko warto się suplementować w ciąży dbając do dobry rozwój naszego dziecka i jego przyszłość.
        • iziula1 Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 09:56
          Jazeta, ostatnie zdanie twego postu to cytat żywcem wyjety z reklamy.
          Dla nienarodzonego dziecka najlepiej jest nie wprowadzanie sztucznie wytworzonych substancji. Im mniej tym lepiej.
          Różnorodna dieta, zamiast pastylki też sprawi że będziesz dobra matka smile
          • bisiek10 Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 10:33
            A "lyzka masla na chlebie" doda Twojemu dziecku zdrowia i urody big_grin
            • iziula1 Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 12:11
              Uwielbiam masło i na brak urody nie narzekam, córka też smile
              • bisiek10 Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 14:02
                Jak Ci cholesterol nie dokucza to jedz lyzkami na zdrowie smile
                • iziula1 Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 14:54
                  Bisiek, jeszcze mi nadmiar cholesterolu nie dokucza. Jak zacznie wezmę pigułkę wink

                  • bisiek10 Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 16:19
                    A nie powinnas wg swoich zasad zmienic diety jak juz zacznie dokuczac tylko tabsa chcesz lykac? big_grin Ojjj
          • gosiablo Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 14:10
            Rozumiem że swoim dzieciom po urodzeniu witaminy D3 i K też nie podawałaś?
            Rozsądku który zalecasz, w Twoich postach niestety brakuje.
            • iziula1 Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 14:53
              Mam prawo do wyrażenia własnej opinii, podobnie jak ty.
              Skoro sobie z tym nie radzisz to twój problem.

              gosiablo napisała:

              > Rozumiem że swoim dzieciom po urodzeniu witaminy D3 i K też nie podawałaś?
              > Rozsądku który zalecasz, w Twoich postach niestety brakuje.
              • gosiablo Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 15:04
                Tak, to rzeczywiście jest argument kończący dyskusję smile
            • malgosiek2 Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 19:58
              Gosia, widzisz ja w swojej pracy dwukrotnie spotkałam się z przedawkowaniem D3 u niemowląt.
              Lekarze w ciemno zlecają zwiększenie D3, bo poci się główka, a to NIE zawsze jest objawem niedoboru i bywa objawem przedawkowania.
              Sęk w tym, że objawy niedoboru jak i nadmiaru są ze sobą niekiedy powiązane i dają niespecyficzne objawy.
              A, lekarz zamiast wykonać badanie na gospodarkę wapniowo fosforanową zwiększa w ciemno D3.A, później dziecko ląduje w poradni metabolicznej celem "wypłukania"nadmiaru wapnia z organizmu.
              Poza tym teraz podajemy już nie tylko D3 niemowlętom, ale wit.K kwasy dha itp.Po czym mamusia nakarmi Danonkami, serkami, Kubusiami, nutellą itd
              I gdzie tu dbałość o przyszłość dzieci tongue_out
              • iziula1 Re: Preparaty witaminowe 01.12.15, 21:07
                Swoim dzieciom podawałam Wit D. Z dzieciństwa pamiętam przekaz o krzywicy i " strasznie pokrzywionych " dzieciach. Przy 3 dziecku dostałam także Wit K. Tyle się nasluchalam o konsekwencjach jej niedoboru, że ze zdziwieniem patrzyłam na moich dwóch synów ze przeżyli ten brak suplementacji smile. Córce podałam tylko kilka razy. Cale opakowanie wyrzucilam. Wit D dostawała tylko od urodzenia do końca marca. Potem było więcej słońca i rozszerzalam jej dietę.

                Mój najstarszy syn miał objawy przedawkowania-był na Wit D od urodzenia aż do skończenia roku. Wg zaleceń pediatry.
                Nikogo nie osadzam, każdy niech rozważyć w swoim sumieniu co jest dla niego lepsze. Warto tylko pamiętać, że witaminy to produkt handlowy a my kobiety , szczególnie w ciąży jesteśmy najłatwiejszy targetem. Łatwo nami manipulować uzywajac takich argumentów jak zdrowie i przyszłość naszych dzieci.
                Zdrowia i spokojnej ciąży życzę.
                • ciociazlarada Re: Preparaty witaminowe 02.12.15, 09:32
                  Zgadzam sie z toba, zrobilam podobnie z witamina K, wit. D zaczelam dopiero teraz podawac bo tutaj gdzie mieszkam jest bardzo ciemno - w postaci tranu, wedzonego i marynowanego lososia, corka uwielbia smile

                  Rozumiem tez troche wielbicielki pigulek na wszystko. Dwa dobrej jakosci steki z certyfikowanej hodowli eko kosztuja tyle, co jeden sloiczek wesolych zelkow witaminowych. Steki masz na jeden obiad, zelki na 30 albo i wiecej dni. Zdrowe i zroznicowane jedzenie jest bardzo drogie, wiekszosc ludzi wybiera smieciowe jedzenie i witaminki, niespecjalnie myslac o ich skutecznosci czy wchlanialnosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka