Witam wszystkie mamusie a zwłaszcza te które tak jak ja są już po terminie.
Moja Zosia urodziła się 17 miesięcy temu 10 dni przed terminem - i dopiero
teraz wiem jakim prezentem urodzinowym mnie obdarowała.
Synek na którego już wszyscy czekamy od pięciu dni ma nas w nosie i na razie
czeka chyba na zmianę znaku zodiaku - wygląda na to że przejął się moją
niewczesną prośbą wygłoszoną do niego jakiś czas temu żeby tylko nie
był "Panną" i czeka do 23 na Wagę

Ale ja już chyba wolę Pannę niż to czekanie

A na dokładkę dziś się tak
podle czuję (pierwszy raz), że już tylko marzę o porodzie.
I wszystkie sposoby zawodzą
A jak wasz "przeterminowany" nastrój?
Ja się tylko zastanawiam czy przy wzorcowym zapisie KTG możliwe są jakieś
kłopoty u Brzuszka? Ale chyba nie bo inaczej robiliby nam jakieś dodatkowe
badania, czyż nie?
Pozdrowienia,
Pulka