25marzka25 04.05.16, 16:04 jak sobie radzicie? czy grzecznie prosicie o przepuszczenie,grzecznie stoicie w kolejce czy mówicie że jesteście w ciąży i macie prawo być obsługiwani poza kolejnością. Sprawy dotyczą urzędów(np poczta) czy marketów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
melancho_lia Re: w ciąży bez kolejki 04.05.16, 17:49 Zwykle stałam grzecznie. Parę razy zostałam zaproszona przez obsługę na przód kolejki, parę razy ludzie sami mnie do przodu wypchnęli. Raz sama poprosiłam o obsłużenie bez kolejki w kasie pierwszeństwa- tyle marudzenia ile usłyszałam od jednej babki w kolejce to moje... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_maria_85 Re: w ciąży bez kolejki 04.05.16, 19:11 Ja zawsze przepuszczalam babeczki z brzuszkiem, ciekawe czy karma wroci i mnie beda przepuszczac, choc na razie jestem plaska jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
kocica27 Re: w ciąży bez kolejki 06.05.16, 19:46 Ja też stoję grzecznie. I w zasadzie nie zdarza się, by ktoś mnie przepuścił Odpowiedz Link Zgłoś
buglady Re: w ciąży bez kolejki 07.05.16, 14:54 Ja też stoję i też mi się nie zdarza by ktoś mnie przepuścił. Jestem juz pod koniec 8 miesiąca i do tej pory 2 razy mnie przepuszczono- raz w metrze i raz w autobusie. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: w ciąży bez kolejki 07.05.16, 19:50 W sklepie jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby ktoś z klientów mnie przepuścił. Ale też nie stoję nigdy w jakichś straszliwych kolejkach i czuje się dobrze, więc grzecznie czekam na swoja kolej. Gdybym się źle czuła, tobym poprosiła o przepuszczenie. Natomiast jedna kasjerka w biedronce, do której chadzam, jak tylko mnie wypatrzy, to gromko woła do kasy, i ani ja, ani inni klienci ne mają nic do gadania. Ona potrafi mnie na sklepie wypatrzeć i jak zaczynam się zbliżać do kas, to leci i otwiera specjalnie dla mnie zamkniętą kasę Młodziutka dziewczyna, zawsze jej serdecznie dziękuję, ale tylko ona jedna taka. Natomiast w metrze, autobusie zawsze mi ktoś ustąpi, jeszcze się nie zdarzyło, żebym stała. Odpowiedz Link Zgłoś
asia261 Re: w ciąży bez kolejki 07.05.16, 21:23 W biedronce to mnie też zawsze 3 kasjerki wołają, i w rosmanie 1 Pan sprzedawca zawsze mnie poprosi do kasy. A tak to stoję grzecznie. Nikt że stojących nie przepuści, pewno udają, że mnie nie widzą rzadko już robię zakupy, bo nie lubię stać do kasy, m wysyłam Odpowiedz Link Zgłoś
tankky Re: w ciąży bez kolejki 08.05.16, 18:57 hahaha w poprzedniej ciąży miałam identycznie i to też w Biedronce Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: w ciąży bez kolejki 08.05.16, 22:03 Staram się nie korzystać, jeżeli nie ma takiej potrzeby, czyli kolejka mała a ja dobrze się czuję. Natomiast przebiję wszystkich i powiem, że nawet raz zostałam obrzucona wyzwiskami na czym świat stoi, kiedy powiedziałam przy kasie dla uprzywilejowanych (sic!) w dużym hipermarkecie, że chciałabym skorzystać. Byłam w 9 miesiącu, przy kasie kolejka samych zdrowych ludzi w kwiecie wieku, cóż to nie te czasy, że ludzie ustępowali miejsca czy zwracali uwagę, czy ktoś jest stary, chory czy może w zaawansowanej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
anik_anik1 Re: w ciąży bez kolejki 09.05.16, 14:41 Miałam niedawno tak samo Zazwyczaj staram się nie korzystać z żadnych przywilejów. Niedawno stałam do kasy uprzywilejowanej, nikomu nawet nie przyszło do głowy mnie przepuścić (jestem w połowie 7 mca, brzuch duży). Stałam więc grzecznie w kolejce, bo czułam się dobrze. Kiedy kasjer poprosił, żeby mnie przepuścić, odezwały się oburzone głosy. Panie, które stały przede mną aż dwukrotnie spoglądały, żeby się upewnić, czy aby na pewno jestem w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: w ciąży bez kolejki 09.05.16, 16:52 Na razie stoję, ale zbliża się moment, kiedy będę się pchać . Za to dwa tygodnie temu zostałam niemal siłą posadzona w autobusie przez studenta - na moje "dziękuję, zaraz wysiadam", powiedział: "ale ja nalegam, może się pani przewrócić!" . Usiadłam, bo aż się wzruszyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
sermag Re: w ciąży bez kolejki 09.05.16, 18:10 Mi ustapiono miejsca w autobusie ostatnio. Ale chyba dlatego ze bylam dodatkowo z synkiem ktory akurat sie rozplakal. Wczesniej w komunikacji miejskiej mnie ten zaszczyt nie kopnal. Malo tego, ludzie w kolejce w sklepie potrafia sie przede mnie wepchac, co zdarzylo mi sie kilka razy. Ze 2 razy przepuszczono mnie w kolejce w sklepie dzieki ochroniarzowi, ktory wypatrzyl mnie w kolejce z brzuchem i dzieckiem w wozku i zaprosil do kasy obok, gdzie kasjerka otworzyla kase dla mnie. W moim pobliskim carrefourze zlikwidowali kase pierszenstwa, albo jest kiepsko oznakowana, bo nie zauwazylam do tej pory ktora to. Zreszta zawsze grzecznie stoje i czekam na swoja kolej, bo jeszcze tragedii nie ma, a nie lubie sie "narazac" i klocic z takiego powodu Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: w ciąży bez kolejki 09.05.16, 19:31 A to w komunikacji miejskiej w każdej z trzech ciąż zawsze (no prawie) miałam miejsce. A otwieranie kasy specjalnie dla mnie spotkało mnie kiedyś w Leroy Merlin- wpadłam po jakąś pierdółkę wracając od lekarza. Kolejki długie bo okres bożonarodzeniowy, wypatrzyła mnie pani sprzątająca koszyki i otworzyła jedną z kas dla mnie. Oczywiście ruszyło jeszcze kilka innych osób ale pani dała grzecznie do zrozumienia że ma zamiar obsłużyć tylko mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocica27 Re: w ciąży bez kolejki 11.05.16, 17:50 Jak tak czytam, to też mi się przypomniało, że w biedronce była taka sytuacja, że babeczka otworzyła kasę specjalnie dla mnie, a ktoś to zauważył i rzucił się przede mnie. Strasznie to przykre, że nie tylko nikt nie ustąpi, ale widząc brzuch i kalkulując, że pewnie nie dam rady podbiec ktoś tak bezczelnie wykorzystuje sytuację Odpowiedz Link Zgłoś
antypatyczka Re: w ciąży bez kolejki 11.05.16, 23:41 Zwykle spokojnie stoję, bo kolejki krótkie, albo wychodze i siadam za kasami (jak jestem z męzem). Ale ostatnio musiałam odebrać przesyłkę na poczcie, czekało ponad 20 osób, a kobieta przede mną (zmierzywszy mnie wzrokiem) zajęła ostatnie miejsce siedzące... Podeszłam spokojnie do okienka i zapytałam, czy mogę podejść bez kolejki. Nie było problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
bejbi83 Re: w ciąży bez kolejki 13.05.16, 21:06 Dzis bylam z 2letnia corka w lidlu,akurat przede mna jeden koles wepchal sie z calym wozkiem zanim ja zdazylam wyjac z koszyka moje dwie smietany.krew mnie zalewa na takich cwaniakow Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_maria_85 Re: w ciąży bez kolejki 13.05.16, 21:29 ja sie nie przejmuje takimi ludzmi, bo wiem, ze karma czuwa Odpowiedz Link Zgłoś
4pearl Re: w ciąży bez kolejki 16.05.16, 23:02 Ja zostałam wypchnięta do przodu przez kobiety stoajć w kolejce w szpitalej kolejce do endoTylko pan sie wzburzył,że"ciąża to nie choroba", a ja akurat tydzień po krwawieniu... Odpowiedz Link Zgłoś
rupiowa Re: w ciąży bez kolejki 17.05.16, 21:38 Mam leżącą ciąże więc postać nie mogę ale czasem nie ma opcji i trzeba zakupy czy ostatnio z córką u ortodonty. Kasy uprzywilejowane omijam bo parę razy usłyszałam komentarze o dzieciorobach natomiast zostałam przepuszczona w kasie obok przez małżeństwo koło pięćdziesiątki głośno mówiące co myślą o kolejce obok. U ortodonty dwie młode gwiazdy przede mną oślepły na co starowinka za mną zaczęła komentować że kto jak kto ale one mogłyby mnie przepuścić. Podsumowując - nie pcham się ale zawsze trafiam na ludzi dobrej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
angeka2 Re: w ciąży bez kolejki 23.05.16, 13:42 W sklepach w 80% przypadków przepuszczali mnie i w pierwszej, i w drugiej ciąży. Przed południem nie korzystałam, bo się dobrze czułam, ale czasami wypychali mnie naprzód na siłę W tramwajach stawałam bokiem, żeby było widać brzuch i ZAWSZE ktoś ustąpił, w życiu nie jechałam z brzuchem na stojąco, nawet w godzinach szczytu, naprawdę. W przychodni nigdy nie czekałam w kolejce. Nigdy nie usłyszałam żadnych komentarzy. Ustępowały i przepuszczały mnie zarówno osoby starsze, jak i młodzi. Nigdy nie szłam nigdzie z bojową miną i nastawieniem, że mi się to należy, zawsze otrzymywałam miłą niespodziankę od losu i dlatego uwielbiam być w ciąży :] Wieczorami mąż brał mnie na zakupy, bo zawsze mnie wywołują z kolejki i to w różnych sklepach. Czytając Wasze komentarze aż się dziwię, bo myślałam, że to standard, naprawdę. Nigdy nie spotkało mnie nic niemiłego, wręcz przeciwnie, ludzie raczej się palą do pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś