Dodaj do ulubionych

preferencje teściów co do płci

28.09.04, 11:32
Jestem w 20 tc, na ostatnim usg nasze malenstwo ulozylo się cudownie i lekarz
stwierdzil, ze na 90% bedzie to dziewczynka.
Mialam robione usg przez brzuch i TV a na tym ostatnim to nawet my to
widzielismy, bo jest dokladniejsze.
Moi rodzice sie ciesza, za to tesciowie sa przerazeni.
Maja juz 2 wnuczki i od poczatku mocno naciskali na chlopca (jakby to
zalezalo od nas). Byli w szoku jak im powiedzielismy. Tesciowi mina zrzedla i
przestal sie odzywac na pare minut, siedzial purpurowy. A tesciowa
stwierdzila, ze to niemozliwe, bo ona juz zamowila sobie chlopaka (sama miala
synow) i takie usg na pewno sie myli smile bo ona czuje, ze to wnuczek.
Do tego juz nieraz karmila mnie pogladami typu, ze faceci to maja lepiej w
zyciu, ze baby maja przechlapana itp.
Potem przez reszte wizyty co jakis czas o tym napomykala, np. ze czytala w
gazecie, ze jakas babeczka wymyslila sobie ze urodzi dziecko z ciemnymi
oczkami itd. i takie urodzila bo chciala, mimo ze ona i maz maja oczy
niebieskie.
Wychodzi na to, ze to moja "wina" z ta dziewczynka, widac nie dosc mocno
chcialam chlopca...
A ja sie baaardzo ciesze, ze to bedzie córeczka. Maz na poczatku przebakiwal
cos o chlopaku (ze bawilby sie ciuchcia i samochodzikami itp), ale teraz sie
smieje, ze z dziewczyna tez bedzie jezdzil pociagiemsmile
Widac jakies niespoelnione meskie ambicje.
Nie mniej jednak cieszymy sie oboje, zwlaszcza, ze to nasze pierwsze dziecko.
Czy Wasi tesciowie tez sie tak zachowuja?
Czy nie powinno byc najwazniejsze, ze malenstwo jest zdrowe i ladnie rosnie?
Obserwuj wątek
    • verla Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 11:49
      ja tez tak mialam - choc nie do tego stopnia. Tesciowa szczesliwa ze wnuczka (
      mimo ze trzecia ) bo sama ma dwoch synow i wreszcie bedzie mogla kupowac
      ciuszki dla wnusi ( druga synowa nigdy nie zakladala corkom ubran od babci wiec
      ta przestala je kupowac ) a tesciu byl nieco zawiedziony ze kolejna wnuczka a
      nie wnuk. Teraz sie z tego smiejemy ( nawet jak nam docina, ze kiedy kolejne )
      a ja mu zawsze mowie ze to cos z jego synami nie tak no skoro obaj synowie "
      robia " tylko corki a w mojej rodzinie sa i chlopaki i dziewuchy to znaczy ze
      to " feler" ich rodu. Fakt ze my z mezem lejemy na ich gadanie a oni tez
      niewiele moga.


      pozdrawiam

      verla ( 34 tc )
    • krolik_80 Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 11:55
      No wiesz....
      Chyba bym nie zdzierżyła, albo wysłała męża na poważną rozmowę z jego
      rodzicami. Moja teściowa marzyła o dziewczynce bo nie miała córeczki i już mój
      mąż (najstarszy) miał być dziewczynką. Ale nie w taki sposób. Jest zachwycona
      że będzie dziecko i już nam znosi pajacyki z samochodami. Przez myśl by mi nie
      przeszło, że mogłaby mieć do nas o to pretensje. Ostatecznie bym zrozumiała,
      gdyby była zła na "los". Ale nawet to nie. Czasem razem dokuczamy mężowi (który
      był "za" chłopcem), że może jednak będzie dziewczyna. Nawiasem mąż też by się
      nie obraził o dziewczynkę. Można mieć swoje preferencje, to nic złego. Myślę że
      dużo osób je ma chociaż się nie przyznaje. No ale bez przesady..... Może
      najlepiej odrazu bliźniaki chłopiec i dziewczynka, żeby napewno wszystkim na
      około dogodzić ?? Nie przejmuj się tym absolutnie. Najlepiej ogranicz wizyty,
      albo nie rozmawiaj z nimi o dziecku i tyle. Nie warte to Twoich nerwów.
      Pozdrawiam i życzę zdrowego pięknego dzisiusia (bez względu na płeć)
    • verla Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 12:02
      ... albo powiedz im ze za pozno na pobozne zyczenia bo Ty wolisz corcie smile.
      Swoja droga moj ojciec ( a przy okazji ojciec moich 3 siostr i jednego brata )
      powtarza ze : u chlopaka zucha pierwsza jest dziewucha. Poza tym Tobie jako
      mamie po raz pierwszy latwiej bedzie zajmowac sie corka bo sama jestes
      dziewczyna. A synka moze tesiowie niech sami sobie zmajstruja ?
    • monia767 Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 12:03
      W moim przypadku tesciowa byla chyba troche zawiedziona, gdy oznajmilismy, ze
      bedzie dziewczynka. Pozniej kilka razy opowiadala mi historie o zle okreslonej
      plci, itp. Musze przyznac, ze wieksza przykrosc sprawilo mi raczej zachowanie
      mojego ojca, ktory byl wyraznie zawiedziony, ze nie bedzie mial wnuka. Troche
      to zajelo, zanim zmienil swoje podejscie i przyznam, ze naprawde mnie to
      zabolalo.

      Monika & Agata (40tc.)
    • abc26 Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 12:28
      Moi tesciowie pytaja tylko czy ja sie dobrze czuje, czy ciaza prawidlowo sie
      rozwija i czy niczego mi nie brakuje. Co do plci dziecka nie maja zadnych
      preferencji i nie probuja sugerowac imion. Dla nich wazne jest by dziecko bylo
      zdrowe. Natomiast moi rodzice maja jakies tam sugestie wzgledem imion ale sie
      nie upieraja i niewatpliwie woleli by wnuka bo maja juz 4 corki, 1 wnuczke a
      druga urodzi sie w czwartek. Mysle jednak ze tak sobie tylko gadaja i beda sie
      cieszyc bez wzgledu na to co sie urodzi.
    • abc26 Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 12:30
      Moi tesciowie pytaja tylko czy ja sie dobrze czuje, czy ciaza prawidlowo sie
      rozwija i czy niczego mi nie brakuje. Co do plci dziecka nie maja zadnych
      preferencji i nie probuja sugerowac imion. Dla nich wazne jest by dziecko bylo
      zdrowe. Natomiast moi rodzice maja jakies tam sugestie wzgledem imion ale sie
      nie upieraja i niewatpliwie woleli by wnuka bo maja juz 4 corki, 1 wnuczke a
      druga urodzi sie w czwartek. Zatem jesli ja tez urodze dziewczynke to bedzie 3
      wnuczka. Mysle jednak ze tak sobie tylko gadaja i beda sie cieszyc bez wzgledu
      na to co sie urodzi.
      • sonia15 Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 13:22
        A mój teść powiedziła mi tak- ... dobrze , ze to chłopak, bo jakby była
        dziewczynka to złotówki bym na chrzciny nie dał".......Olałam to toalnie o
        obróciłam w żart- wiele nieprzyjemności doświadczyłam od teściów, więc leję na
        to co mówią. Chociaż mnie to trochę boli....
        • opieniek1 Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 13:46
          no wieeeesz, to już jest totalne chamstwo...
    • femalespirit Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 14:18
      Twoi tesciowie to jacys niedojrzali, egoistyczni smarkacze. Nowy czlowiek nie
      rodzi sie po to, by zabawiac dziadkow czy uszczesliwiac rodzicow. To nie
      zabawka, ktora sie wybiera wedlug obranej plci, modelu i koloru. Zyje tylko dla
      siebie. Mozesz im to smialo powiedziec.
      Na Twoim miejscu zapytalabym tez tesciowej czemu w takim razie zyje i cieszy
      sie zyciem, skoro jest bezwartosciowa kobieta, co ma z definicji w zyciu
      przechlapane? Jesli kiedykolwiek beda dokuczac Twojej coreczce, ze nie jest
      chlopcem (prawdopodobnie w swej glupocie sa do tego zdolni), czuj sie
      usprawiedliwiona by ostro i stanowczo im tego zabraniac. Moga bowiem dziecku
      zrobic potworna krzywde odbierajac mu poczucie bycia w porzadku takim, jakim
      jest.
    • atlantis75 Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 14:29
      someone11 napisała:
      >...za to tesciowie sa przerazeni.
      > Maja juz 2 wnuczki i od poczatku mocno naciskali na chlopca (jakby to
      > zalezalo od nas). Byli w szoku jak im powiedzielismy. Tesciowi mina zrzedla i
      > przestal sie odzywac na pare minut, siedzial purpurowy. A tesciowa
      > stwierdzila, ze to niemozliwe, bo ona juz zamowila sobie chlopaka (sama miala
      > synow) i takie usg na pewno sie myli smile bo ona czuje, ze to wnuczek.
      > Do tego juz nieraz karmila mnie pogladami typu, ze faceci to maja lepiej w
      > zyciu, ze baby maja przechlapana itp.

      surprised
      Dobrze, że nie przedstawili Ci listy wymagań: że ma być chłopiec, z niebieskimi
      oczami, ma interesowac się ekonomią i rachunkowością, ewentualnie medycyną, ma
      w przyszłości zostać prezesem NBP lub znanym chirurgiem itp.
      Zapytaj ich wprost: "czy będziecie mnie kochać nasze dziecko, z tego powodu, że
      będzie dziewczynką?". Pytaj wpraost i mów wprost, że jest Ci przykro, że
      cieszysz się, że córeczka zdrowo rośnie itd.
      Pozdrawiam smile
    • wiktoria_kon Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 14:33
      Wiesz... ja jak usłyszałam coś o chłopcu odpowiedziałam krótko i na temat:
      macie ochote na chłopca, nic nie stoi na przeszkodzie, postarajcie się wink Temat
      minął bezpowrotnie. Będziemy mieć zdrowiutką dziewuszkę i to najważniejsze wink

      Pozdrawiam.
    • someone11 Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 17:32
      Dzięki dziewczyny.
      Nie przejmuje sie tym zbytnio bo oni juz wielokrotnie pokazali swój poziom
      inteligencji i dobrego wychowania. I juz nieraz ich "temperowalam".
      A dziecku krzywdy zrobić na pewno nie dam, niechby tylko spróbowali traktować
      moją córcię jakoś nieszczególnie...
      I jeszcze jeden taki komentarz z ich strony, a na pewno nie pozostanie bez
      odpowiedzi.
    • grochalcia Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 17:50
      jezu udusilabym babe, gdyby mi tak powiedziala. Moj tato tez mowi o wnuku, ale
      caly czas sie z tego smieje i zartuje, ze dosc tych dziurawcow w rodzinie. ale
      z wnuczki tez sie bedzie cieszyl. jej, jak mozna gadac takie glupoty jak twoja
      tesciowa??? Chociaz sama nie wiem jak zareaguje moja na plec wnuka, hi, hi.
      Moze tak samo??? Tez ma juz 2 wnuczki...Ojjj.
      • maurug Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 18:42
        jak widze, temat "goracy" a myslalam, ze tylko ja mam takie problemy wink Moja
        tesciowa w ogole zle zareagowala na wiadomosc o naszym drugim dziecku i
        praktycznie przez cala moja ciaze (rodze za jakies 3 tygodnie) ignoruje temat -
        nie pyta, nie dowiaduje sie - chyba z premedytacja. MIeszka daleko - za
        granica - i nasze kontakty ograniczaja sie do rzadkich i zdawkowych telefonow.
        Przypadkiem zadzwonila kiedys po moim USG "polowkowym" i przypadkiem odebralam
        ja - bylam akurat bardzo szczesliwa, ze z dzieckiem wszystko ok i bardzo
        szczesliwa z faktu, ze bedzie drugi synek. Nie moglam powstrzymac sie, zeby jej
        o tym nie powiedziec, na co ona wyraznie i bez ogrodek powiedziala "jestem
        rozczarowana". Sama ma 3 synow, z ktorych jeden ma 2 coreczki, my (czyli ja i
        jej drugi syn) mamy synka. "Wolalabym, zebyscie mieli coreczke, bylaby
        parka ,poza tym ja uwielbiam dziewczynki". Na moja uwage, ze ma juz przeciez 2
        wnuczki, stwierdzila: "no tak, niby tak, ale najlepiej byloby, zebyscie wy
        mieli parke i D. (brat mojego meza) tez mial parke, a nie tak po dwoje tej
        samej plci". Opadly mi rece, mowie wam.
        Ale juz sie nie martwie, macie racje - trzeba olewac tego typu teksty.
        Pozdrawiam.
      • wiktoria_kon Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 19:56
        Mój tatusiek, który również z każdej strony otoczony jest dziewczynami,
        wymyślił jeszcze "skarbonka" wink))
        • grochalcia Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 20:01
          wiktoria, skarbonka bardziej mi sie podoba, hi, hi. buziak
    • catalina1 Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 19:09
      Też miałam podobnie ;-/ Moja Mama szczęśliwa bez względu na to że już jednego
      wnuka ma. Natomiast druga Mama - zawiedziona, bo ma już dwóch synów i chciała
      mieć dziewczynkę. Zabolała mnie jej reakcja na info że będzie chłopak, bo ona
      chce i nie ważne, że ma być zdrowe i nic więcej. Dopiero po jakimś czasie
      przestała komentować płeć naszego Dziecka, a stało się to po rozmowiej mojego
      TŻ z nią o tym, że mnie bolą takie wypowiedzi.
    • kate3 Re: preferencje teściów co do płci 28.09.04, 21:23
      Mój teść od kiedy dowiedział się, że spodziewamy się dziecka, od razu
      zaznaczył, że ma być chłopak (!!!), bo wnuczkę już ma. Ja z mężem z kolei
      bardzo chcieliśmy dziewczynkę (trochę na przekór teściowi, a trochę i dlatego,
      że moi bracia mają samych chłopcówsmile) i upieraliśmy się, że to mała Niunia w
      moim brzuszku mieszka, czym oczywiście bardzo teścia martwiliśmy. W 15tc na usg
      nasza córeczka okazała się być chłopcem i potrzebowaliśmy z mężem paru godzin,
      aby oswoić się z tą myśląsmile Teraz oczywiście niezmiernie się tym cieszymy (bo
      czy płeć jest taka ważna? ważne jest tylko zdrowie!), ale najbardziej wkurza
      mnie mój teść, bo wciąż (tak około trzech razy na godzinę...) mówi mi, że
      mam "dbać o jego siusiaka" i ze "oby byl siusiak, a nie dziurka". Mam juz tego
      serdecznie dość i mam ochotę Mu powiedzieć, że to moje dziecko i mój siusiak,a
      nie Jego! Moja Mama twierdzi, ze niepotrzebnie się tym denerwuję, że Teść po
      prostu się cieszy, ale ja już naprawdę nie mam sił tego słuchać! Jestem
      przewrażliwiona???
      Jedyna pociecha w tym, że mieszkamy jakieś 140 km od Teściów, więc nie muszę
      tego znoscić na codzień... uffff

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka