dzisiaj byłam na Pierwszym USG,jestem w 8 tc,czyli płód ma 6 tygodni.Mierzy
17 mm,czyli miesci sie w normie dla 8 tygodnia.Widzialam bijace serduszko

))
wszystko byloby OKI,gdyby nie splaszczony pecherzyk ciazowy,gin stwierdzil,ze
to moze byc przez macice,ktra moze byc w fazie minimalnych skurczy czy czegos
tam,juz nie pamietam,bo sie wylaczylam jak to mowil,w kazdym razie
powiedzial,ze mam sie nie denerwowac,bo takie cos tez jest norma.Ale ja i tak
sie denerwuje,powiedzial,ze nie ma to wplywu na prawidlowy rozwoj plodu.I na
nast. wizyte mam przyjsc za dobry m-c z wynikami morfologii,VDRL i
moczu.Gdyby bylo to bardzo niepokojace mniemam,ze kazalby mi przyjsc
wczesniej.
Dziewczyny czy u ktorejs z Was lekarz rowniez stwierdzil cos takiego jak u
mnie??