ryba2
06.10.04, 11:21
Wczoraj bylam na koncowym USG (36 tydz. ciazy). I okazalo sie ze moja malutka
nie chce rosnac... Wszystkie wymiary (glowka, brzuszek, nozki) wskazuja na 33
tydzien... I waga malej: 2230. Lekarz od usg stwierdzil, ze to dosc
niepokojace i wpisal ze podejrzewa hipotrofie. Do tego lozysko ma III stopien
dojrzalosci.
Dzisiaj ide do swojej ginki prowadzacej, zobacze co powie... Ale strasznie
sie zdolowalam ta wczorajsza wizyta na USG. Wiem ze nie powinnam panikowac,
bo ten caly sprzet moze oszukiwac, albo taka uroda tego mojego dzieciatka, ze
ma byc male. W koncu ja do wielkoludow nie naleze... Ale tak mi jakos z tym
zle... Martwie sie ze moze cos jest nie tak. Wczoraj staralam sie mozliwie
duzo przeczytac na temat hipotrofii ale jakos zupelnie nie szlo mi szukanie
(chyba z nerwow) i w koncu nie wiem... czy to na prawde jest takie grozne? I
co to znaczy??? Rety, a nic nie wskazywalo na jakiekolwiek problemy...
Morfologie mam super, przytylam 8 kg... Prosze pocieszcie mnie bo chyba
zdechne ze smutku...