06.10.04, 20:29
Ciesze się że jestem w ciązy jak niewiem co i niczego w życiu tak nie
pragnęłam ale teraz dopada mnie przerażenie sad(( PRZECIEŻ JA NIC NIE WIEM O
DZIECIACH !!! nie mam w rodzinie styczności z małymi szkrabami nie umiem się
nimi opiekować nigdy nie próbowałam . Nie wiem jak się trzyma,jak się
przewija, czym się pielęgnuje ,kiedy ? Jak kąpać w jakiej wodzie ? z
jakimi "środkami"(płyny mydełka itp.) nie wiem jak karmić, czym karmić, kiedy
karmić? ile taki brzdąc musi jeść, ile spać ? spacery,kiedy, jak często i jak
ubrać dziecko na taki spacer? co to znaczy nie za ciepło nie za zimno ? A jak
będzie płakać to co zrobić ? NIC NIE WIEM !!! Jestem przerażona sad(( ja
wiem że przede mną jeszcze jakieś 6 m-cy ciąży ale cała opieka nad dzieckiem,
pielęgnacją, odpowiedzialnością nagle wydaje mi się czymś kosmicznym sad(( No
wiem niby instynt... ale co jak się we mnie nie "obudzi" sad( przecież tyle
jest "wyrodnych " matek ...a jak ja też taka bedę ...jak się nie sprawdzę...
nie wiem,nie umiem, boje się, nie nauczono mnie ... z domu niestety tego
wszystkigo nie wyniosłam sad(((
Boję sie sad((
Obserwuj wątek
    • aronka1 Re: Boje się 06.10.04, 21:23
      Miałam dokładnie takie same odczucia, jak byłam w pierwszej ciąży.
      Nie miałam nigdy żadnego kontaktu z niemowlakami, żadnej praktyki. Nie miałam
      pojęcia o niczym. Też była to dla mnie totalna abstrakcja. Bałam się, jak sobie
      poradzę. Tyle, że starałam się nie panikować. Tłumaczyłam sobie, że nie ja
      pierwsza i nie ostatnia. wink
      Trochę poczytałam, chociaż tak naprawdę nie można brać do serca wszystkiego, co
      piszą w "mądrych" książkach. A poza tym działaliśmy trochę "na czuja".
      Internetu nie mieliśmy, więc nie miałam możliwości zapytać bardziej
      doświadczonych dziewczyn o cokolwiek.
      O karmieniu trochę powiedziała pani doktor w szpitalu po porodzie, o kąpaniu
      położna, która zawsze przychodzi do domu do noworodka. Ze spacerami
      kombinowaliśmy sami. Naczytałam się o werandowaniu itd. Kiedy Natalia się
      urodziła były spore mrozy, więc musieliśmy trochę przeczekać. Ale jak już było
      cieplej, to wybraliśmy się nie na balkon wink, a na normalny, godzinny (!)
      spacer. Tatuś stwierdził, że jego córeczka nie będzie takim zmarzluchem, jak
      jego żona, i zamierza ją hartować. Oczywiście w granicach rozsądku. Miał rację!
      Bałam się też płaczu dziecka, czasem czułam się bezradna. Ale tak było na
      początku, potem było coraz łatwiej. Poznawałam własne dziecko.

      Nie załamuj się! Nie będziesz wyrodną matką! Gdybyś miała być, to chyba nie
      martwiłabyś się już teraz o to wszystko. To jak najbardziej zdrowy objaw! wink
      Jeśli ja, taka kiedyś "zielona", teraz znowu zupełnie świadomie zdecydowałam
      się na drugie dziecko, to znaczy, że nie może być źle. wink
      Głowa do góry! Nie od razu matka ma kilkoro dzieci i wie wszystko. Zaczyna się
      zawsze od tego pierwszego! smile))
      Będzie dobrze, zobaczysz!
    • bet2 Re: Boje się 07.10.04, 08:08
      Cześć.
      Ja w pierwszej ciąży miałam dokładnie takie same odczucia i obawy. Myslałam że
      będę się bała wziąć maleństwo na ręce bo mu napewno zrobię krzywdę i że nie
      będę umiała się nim zająć. Ale kiedy maluch przyszedł na świat obawy mineły, no
      może nie wszystkie, ale większość. Zobaczysz, to po prrostu przychodzi samo. Ja
      też troszkę czytałam, wię teoretycznie byłam przygotowana, ale każde dziecko
      jest inne i nie trzeba się zbyt przejmować tym co piszą. Napewno sobie
      poradzisz. Teraz z niecierpliwościa czekam na drugiego maluszka, który ma się
      pojawić w lutym. Głowa do góry, na pewno sobie poradzisz!!!
    • misialski Re: Boje się 07.10.04, 08:48
      Carlina Twoje obawy sa normalne, wiele przyszłych mam je ma. Jedno jest pewne.
      Dla Twojego dziecka Ty bedziesz najlepszą mamą, i ono właśnie Ciebie bedzie
      najbardziej kochało.
      Miłego dniasmile
    • isabela_1974 Re: Boje się 07.10.04, 09:44
      Hej!
      Przede wszystkim musisz sobie uświadomić, że dziecko nie jest
      takie "porcelanowe", jakby sie czasem wydawało. Naprawdę trudno mu zrobić tak
      od razu krzywdę przy przewijaniu czy kąpaniu smile Przekonasz się, gdy zobaczysz,
      jak się z maluchem obchodzą położne w szpitalu wink Przede wszystkim zaufaj sobie
      i nie martw się za bardzo. Nawet jak kupisz jeden śliniaczek za mało czy jeden
      kaftanik zbyt ciasny, to dzidziusiowi na pewno nie zrobi różnicy smile
      Głowa do góry!
      Pozdrawiam
      Iza (20 tc.)
    • carlina23 Re: Boje się 07.10.04, 09:45
      dzięki ... troszkę mi lżej .. idę zaraz do lekarza i pewnie jego troche
      pomęczę wink
      Dzięki .. mam nadzieję że to faktycznie przychodzi samo na podstawie
      przeczytanych ksiązek i gazet do dziecka bym chyba wogóle nie podeszła smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka