Dodaj do ulubionych

Maz przy cesarce?

13.10.04, 16:08
No wlasnie. Jest calkiem prawdopodbne, ze moje malenstwo tak przyjdzie na
swiat. I jestem ciekawa, czy przy czesciowym znieczuleniu bedzie mogl ze mna
byc moj maz. Czy tez zalezy to od szpitala albo lekarza? Wiecie cos na ten
temat?
Obserwuj wątek
    • verla Re: Maz przy cesarce? 13.10.04, 16:31
      na karowej nie bedzie mogl byc przy cc.

      pozdrawiam

      verla
      • adrianka00 Re: Maz przy cesarce? 13.10.04, 18:03
        A gdzie ta karowa? Jakie miasto?
        Pzdr
    • roxi_hart Re: Maz przy cesarce? 13.10.04, 18:09
      To zalezy od szpitala jednak w wiekszosci maz nie moze byc obecny. Tam gdzie ja bede rodzic jest tak samo-maz bedzie czekal w pomieszczeniu, gdzie zostanie przyniesione dziecko do tzw. "obróbki"smile Moj bedzie mial kamere i mam nadzieje ze nie zapomni jej wlaczyc z wrazeniasmile
      Pozdrawiam
    • verla Re: Maz przy cesarce? 13.10.04, 18:51
      a przepraszam... szpital Karowa jest w Warszawie na ul. Karowej.
      • bella76 Re: Maz przy cesarce? 13.10.04, 19:26
        Ja będę rodzić przez cc i mąż będzie mógł być przez cały czas ze mną, bardzo
        się z tego cieszę, bo zawsze to raźniej. Rodzimy w szpitalu mswia w w-wie.
        • aska34 Re: Maz przy cesarce? 13.10.04, 20:43
          na Starynkiewicza w Warszawie tez nie moze byc mąż obecny przy cesarce..
    • driadea Re: Maz przy cesarce? 14.10.04, 09:28
      Pewnie zależy od szpitala i od tego, jakie to cięcie (nagłe, elektywne, jesli
      tak, czy na zimno czy po rozpoczeciu akcji). U nas mógł być, ale nie chciał.
      • rybka002 Re: Maz przy cesarce? 14.10.04, 10:30
        To tak jak u mnie. Może być, ale nie chce. Niestety nawet taki zabieg jak
        obcinanie paznokci u kogoś jest dla niego okropny, a cc chyba byłoby dla niego
        traumatycznym przeżyciem...
        • melka_x Re: Maz przy cesarce? 14.10.04, 10:36
          Zależy od szpitala.
          Ojciec dziecka podobnie jak kobieta nic nie widzi, siedzi przy jej głowie za
          parawanem.
          • monidob Re: Maz przy cesarce? 14.10.04, 11:04
            W Warszawie na zelaznej mogł być
            cesarka była zaplanowana tydzien wczesniej
            technicznie wyglądało to tak ze - ja poszłam na stól a maz w tym czasie ubierał
            sie w zielone ubranko,wiec wpuscili go jak juz byłam znieczulona i ułozona oraz
            zasłonieta, siedział przy mojej głowie wiec i tak nie widział wiecej niz ja (na
            pole operacyjne nie wpuszcza wiec chocby chciał nie zobaczy nic drastycznego) -
            zaleta jest taka ze juz jak mnie szyli mogłam ogladac dzidzie ( maz trzymał
            Małą na kolanach obok mojej twarzy )
            Pozdr M.
    • korzyna1 Re: Maz przy cesarce? 14.10.04, 11:00
      rodziłam przez cc w warszawie na żelaznej 2 m-ce temu. to była planowa cesarka.
      mąż był ze mną-siedział przy głowie i trzymał mnie za rękę. też nie
      wiedzieliśmy czy lepiej rodzić arzem czy nie, ale żadne z nas nie żałuje. mąż
      trzymał naszą córeńkę w 5 minut po jej urodzeniu, pokazywał mi ją kiedy mnie
      zszywali. ja - odurzona emocjami i samym znieczuleniem - nie mogła od razu miec
      jej przy sobie i dlatego takie ważne było to że tuż po porodzi ebyliśmy wszyscy
      razem. poza tym choć trudno mi było mówić (znieczulenie działa tak, że ma się
      drgawki uniemożliwiające normalne ruchy szczęką) to jego obecnosć, blask w
      oczach gdy zobaczył dziecko - to wszystko razem było cudowne. Namawiajcie
      dziewczyny mężów na tę obecność - to naprawdę nic strasznego, bo to co
      najprzykrzejsze dla oka, dzieje się za parawanem i tylko ciekawski moze sobie
      zajrzeć. Mój mąż tak zrobił. Przynajmniej wie, że moje ciało musiało trochę
      pocierpiećsmile)
      Gorąco namawiam na rodzinną cesarke. Pozdrawiam
      Korzyna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka