Dodaj do ulubionych

nadżerka a poród

13.10.04, 19:05
Od paru lat mam nadżerkę na szyjce macicy. W ciąży zróbił się jeszcze stan
zapalny wokół niej. Czy może to mieć wpływ na poród? Czy poród może
doprowadzić do pęknięcia szyjki?
Obserwuj wątek
    • tygrysek30 Re: nadz˙erka a poród 13.10.04, 19:10
      Konieczne jest badanie cytologiczne i stwierdzenie jakiej grupy jest ta nadzerka. Ja mam grupe
      bez zmian rakotworczych. Takich nadzerek nie leczy sie w ciazy. Lekarze twierdza ze porod
      skutecznie usowa jtaka nadz`erke. Jezeli sa jednak w niej komorki o charakterze rakotworczym
      to pewnie jednak trzeba przeprowadzic zabieg. Najlepiej zdecyduje lekarz.
      • alicja.76 Re: nadz˙erka a poród 13.10.04, 21:46
        Nadżerek nie leczy się w ciąży, ale to pewnie wiesz. Ja miałam nadżerkę, poród
        bezproblemowy, bez żadnych uszkodzeń szyjki a córcia była duża (3980g - pierwszy
        poród!). Niestety po porodzie nadżerka się "sama nie wyleczyła" i półtora roku
        po miałam zabieg zamrażania jej. Efekt zabiegu - żadnych stanów zapalnych w
        drugiej ciąży i żadnych problemów z szyjką.
        Pozdrawiam,
        Alicja i
        --
        Iza i Marysia
        • atopik Re: nadz˙erka a poród 13.10.04, 22:50
          Przepraszam, ale czy mogłabyś trochę więcej napisać o tym zamrażaniu. Czy
          bolało, czy dają znieczulenie, jak długo trwał zabieg? Jak się czułaś po
          zabiegu, trzeba brać jakieś lekarstwa, albo stosować czopki ? Ile to
          kosztowało ?
          Może to trochę niedyskretne pytania ale poważnie rozważam poddanie się temu
          zabiegowi bo nadżerka po porodzie dość mocno mi dokucza. Jeżeli będzie to dla
          Ciebie wygodniejsze mogę podać moj prywatny adres mailowy.
          Pozdrawiam
          • kocianna Re: nadz˙erka a poród (do atopik) 14.10.04, 08:54
            Cześć, ja miałam leczoną nadżerkę przed ciążą (strasznie wielka była, lekarze
            zgodnie orzekli, że lepiej ją usunąć, niż potem się martwić krwawieniami w
            ciąży), najpierw była wymrażana - to prawie nic nie boli (może trochę jak przy
            miesiaczce), wcześniej dostałam globulki, które miały usunąć ewentualny stan
            zapalny, podczas gojenia lała się ze mnie taka bezbarwna woda (ze 3 tygodnie) i
            nie wolno współżyć. Niestety, wymrożenie się nie udało i zdecydowano się na
            elektrokoagulację. To już trochę bardziej bolało (podczas zabiegu kurczy się
            macica) i było dość nieprzyjemne, potem postępowanie jak po wymrożeniu.

            Prywatnie u mojej lekarki taki zabieg kosztuje 300 pln, ale ja miałam to
            robione na NFZ w poradni cytogenetycznej w szpitalu bielańskim. Ginka się potem
            zachwycała "kto pani tak ładnie to zrobił".
            • atopik Re: nadz˙erka a poród (do atopik) 14.10.04, 09:27
              Dzięki kocianna. Boję się jak diabli, aż mi się ręce teraz trzęsą. Mój gin chce
              500PLN, chyba muszę z nim trochę ponegocjować.
              Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka