parvati2
19.11.04, 12:16
Dziewczyny,
Mam pytanko: czy ktoras z Was byla 'doglebnie' badana pod sam koniec ciazy??
Mi lekarz zapowiedzial, ze za tydzien badanie bedzie nieprzyjemne, ze celowo
podrazni szyjke macicy, zeby pobudzic ja do skurczow, ze moze bolec, itp.
Dodam, ze absolutnie nie ma u mnie wskazan do wywolania porodu, to lekarz sie
uparl, ze ze wzgledu na moja tarczyce powinnam urodzic przed 40 tc
(oczywiscie jest ginekologiem-poloznikiem a nie endokrynologiem).
Konsultowalam to z moja endokrynolog, pod ktorej opieka jestem od ladnych
kilku lat i przez cala ciaze, i ona zaprzeczyla, jakoby takie wskazania u
mnie wystepowaly, mam rodzic wtedy, kiedy dzidzia uzna to za stosowne. Tego
samego zdania jest polozna, z ktora jestem umowiona - polecila mi, zebym nie
dala sie zbadac w ten sposob.
Napiszcie prosze, czy cos takiego mialo u Was miejsce i jak sie na to
zapatrujecie?
Pozdrawiam,
Parvati