anula291
12.12.04, 18:50
7.12.2004R. O GODZ. 23.25. urodziłam cudownego synka.Ważył 3580. mierzył 56
cm .Przy porodzie był mój partner z czego się bardzo cieszę, oczywiście była
to jego decyzja sam bardzo chciał a ja nie miałam nic przeciwko temu.0 20
trafiłam do szpitala z lekkimi skurczami i powoli odchodzącymi wodami.Podano
mi oksytocyne i skopolan i akcja porodowa zaczęła się bardzo szybko
przyśpieszać , przy końcu cztery bóle parte i krzyżowe i zaczęło się , trzy
parcia i synuś na świecie.Pobyt w szpitalu wspominam bardzo miło, polożna i
lekarz odbierający poród trafili mi się bardzo mili.Jesteśmy już w domu i nie
mogę się nacieszyć maleństwem. Jest bardzo kochany i śliczny.Pozdrawiam
wszystkie świeże mamusie.