koza1968
14.12.04, 10:22
Drogie Forumowiczki!
Chciałabym podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi
traktowania ciężarnych w naszym kraju. Czytałam wiele postów na ten temat i
muszę powiedzieć, że moje doświadczenia są całkiem odmienne.
Poprzednio byłam w ciąży 11 lat temu, nie miałam wtedy auta i poruszałam się
po W-wie miejskim transportem. Rzeczywiście był to horror.
Tymczasem, 11 lat później...
Ostatnio zmuszona byłam pojeździć po W-wie tramwajem. Nie pozwolono mi stać,
niemal siłą sadzano mnie na krzesełku, nawet wtedy, gdy do przejechania
miałam jeden przystanek.
Dwie wizyty w banku i jedna na poczcie - nie musiałam prosić, ani rozpinać
kurtki, by kolejkowicze "przejrzeli na oczy", natychmiast, bez zwracania
uwagi znalazłam się przy okienku.
Zakupy w hipermarkecie - zostałam przywołana do kasy przez panią kasjerkę
mimo tego, że towarzyszyła mi osoba dorosła.
Gdy byłam z synkiem w sklepie, przepuścili mnie inni klienci.
Praca. Zmieniłam pracę będąc już w ciąży, podposano ze mną umowę na czas
nieokreślony, mimo, że jest to prywatna firma i nie mam tu znajomości, ani
koligacji rodzinnych.
Bardzo proszę inne forumowiczki, by wypowiedziały się pozytywnie o naszym
społeczeństwie. Przecież nie mogę być odosobniona w swoich pozytywnych
doświadczeniach...
kózka