Dodaj do ulubionych

prywatnie czy państwowo?

21.12.04, 12:30
mam takie pytanie,czy chodzicie do lekarza prywatnie czy państwowo?jest jakaś
różnica(poza płatną wizytą oczywiście)??bo zaczynam mieć wątpliwości co do
mojego,ja chodze państwowo i wszyscy znajomi sie dziwią czemu a ja nie
rozumiemsadprzecież lekarz to lekarz..tylko sie zastanawiam,bo tak czytam
sobie niektóre wątki i widze,że już wiecie jaka płeć,ile wasze maleństwo waży
a ja nicsad(jestem w 26 tyg.czy to za wcześnie czy może mój lekarz sie obija??
dodam,że żadnych jak na razie większych problemów nie mam,jak jest z wami?
pozdr
Obserwuj wątek
    • magdalena_27 Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 12:36
      ja chodzę prywatnie, jeszcze przed ciążą chodziłam do tego lekarza. Jego
      gabinet jest tak wyposażony, że płeć znałam już w 4 miesiący, jak się tylko
      najwcześniej dało smile
      tak to raczej jest, że tych prywatnych stać na najlepszy i nanowocześniejszy
      sprzęt, a pańswtowi lekarze są pod tym względem z tyłu.
      Ale jeśli chodzi o fachowość i kompetencje - to nie ma reguł, chociaż ja
      swojego lekarza nie zamieniłabym na żadnego innego smile)
    • dorotamoron Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 12:42
      Ja chodziłam państwowo, tyle, że przychodnia była prywatna i część lekarzy
      miała umowy z NFZ. Płeć dziecka i wagę znałam od 4 miesiąca, z każdego usg
      dostawałam zdjęcie dzidzusia, lekarz był super - wniosek: trzeba po prostu
      trafić na dobrego lekarza, choć to fakt, że zwykle prywatnie lekarze bardziej
      się starają.
    • just12 Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 13:23
      Moim zdaniem nie ma złotego środka - ja od zawsze chodzę do przychodni i jestem
      zadowolona - lekarz ma w gabinecie bardzo dobry sprzęt. Jedynym minusem są duże
      ilości oczekujących kobiet co nie raz powoduje, że lekarz nie poświęca mi tyle
      czasu ile bym chciała - choć zawsze, jesli tylko mam pytania, wyczerpująco na
      nie odpowiada!
      Pozdrawiam Justyna
    • ade1 Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 13:32
      ja chodze prywatnie wizyta trwa ok 40 minut, wychodze w pelni
      usatysfakcjonowana psychicznie, wsyzskto wiem, usg na kazdej wizycie z niczym
      nie ma problemu, ale poszlam tez panstwowo bo chcialam dostac skierowanie na
      badania do przychodni- wizyta trwala 5 minut, lekarz nawet nie ustalil mi
      terminu porodu, nie przeprowadzil zadnego wywiadu ze mna, na moje pytania
      odpowiedal lakonicznie tak , nie . to byla tragedia. prawda wiec wyglada tak ze
      jesli nic sie nie dzieje i wszystko jest ok to sens chodzeniea prywatnie jest
      taki ze czujesz sie jakos wyrozniona ze ktos sie toba opiekuje, jest ci milo i
      przyjemnie, w pierwszej ciazy tez chodzilam tylko prywatnie i jak sie teraz tak
      zastanawiam to dochodze do wniosku ze gdybym wtedy ani razu przez cala ciaze
      nie poszla do zadnego lekarza to tez by bylo wszystko ok, bo tak cudownie
      znosilam ciaze. Jak sie juz dzieje cos powaznego z ciaza to mysle ze nie ma co
      ryzykowac z lekarzem panstwowym. Ten u ktorego bylam nawet nie spytal o grupe
      krwi- a ja akurat mam konfliktowa, nie zapytal o poprzedni porod- a ja mam
      bezwzgledne wskazania do cesarki- mowie ci porazka
    • paula7601 Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 15:38
      Ja chodziłam państwowo i prywatnie.Państwowo by robić wszytkie badania za
      darmo. I z tymi wynikami szłam prywatnie. Pytasz jak to róznica. OGROMNA.
      Pani państwowo tak sie przejmowała że źle mi wyliczyła trmin porodu i nie brała
      pod uwagę USG które sie rózniło od OM o 3 tygonie. Idjotka chciała mi wywoływac
      poród. Na co sie oczywiscie nie zgodziłam. Ta prywatnie cały czas mówiła ze
      bede rodzić o te 3 tygodnie później. Zmieniłam szpital. W nowym szpitalu za
      głowe sie złapali co tamta chciała zrobic wywołała by mi poród w najgorszym
      czasie bo w 8 miesiącu idjotka.
      Pozdrawiam
      paula
    • gumecka Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 15:56
      Ja chodzilam zawsze prywatnie bo panstwowo u nas sa konowaly a nie lekarze(u
      mnie w miescie). I wiem ze dobrze sie mna zajmuja.
    • lolalilu Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 16:01
      jest tak... Dobry lekarz ma zawsze prywatny gabinet, albo pracuje w prywatnej
      przychodni. I tam się przede wszystkim stara. Ci, którzy mają gabinety prywatne
      raczej nie przyjmują w państwowych przychodniach. A Ci którzy pracują w
      przychodniach i nie mają swoich gabinetów widocznie nie mieliby takiej liczby
      pacjentek, które byłyby gotowe zapłacić za wizytę - z różnych względów - m.in.
      dlatego, że w przychodniach publicznych pracują zazwyczaj słabsi lekarze.
      • kocianna Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 17:33
        Kiedyś chodziłam "państwowo", do przychodni uniwersyteckiej - bez rewelacji,
        ale OK. Potem chodziłam prywatnie, do bardzo utytułowanej gin. Miałam wrażenie,
        że mnie olewa. Teraz chodzę do prywatnej przychodni, która ma uwmowę z NFZ, ale
        w tym samym gabinecie i przez tych samych lekarzy przyjmowane są
        pacjentki "komercyjne" i "funduszowe". Różnica jest tylko taka, że "komercyjne"
        nie muszą czekać na wizytę kilku tygodni, bo nie ma żadnych głupich limitów. A
        ciężarówki w ogóle mają swój grafik i ich limity nie dotyczą. Za wizyty nie
        płacę, lekarzowi ufam i jestem bardzo zadowolona.

        A żeby nie było tak różowo - w tej samej przychodni pracuje beznadziejna
        dentystka, która "nie zauważyła" u mnie 7 dziur.

        Wszystko chyba zależy od tego, na kogo się trafi.
        • lolalilu Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 17:47
          tak masz rację - zależy na kogo sie trafi. I jeszcze jedno inaczej jest w
          Warszawie i innych dużych miastach, a inaczej w mniejszych miejscowościach
          gdzie prywatne gabinety raczej są rzadkością.
      • iwcia75 Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 18:53
        nie tylko slabsi przyjmuja panstwowo, ale chyba takze ci, ktorzy zaczynaja i
        dopiero za jakis czas sie okaze, jacy sa
        • lolalilu Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 23:36
          tak czyli są teoretycznie słabsi (bo brak im np. jakże ważnego
          doświadczenia)...
      • eva78 Re: prywatnie czy państwowo? 22.12.04, 12:03
        Nie do końca zgadzam się z tą opinią. Chodzę do przychodni państwowej. Mój lekarz pracuje w tej przychodni, oprócz tego jest ordynatorem szpitala, przyjmuje też w swoim prywatnym gabinecie usg. Uważam go za super specjalistę, a nie za lekarza "gorszej kategorii". Mam do niego zaufanie, nie odczuwam jakiejkolwiek formy "olewania mnie" jako pacjentki. To jest 5 lekarz do którego chodzę(licząc wizyty też przed ciążą)i dopiero o nim mogę powiedzieć, że jest lekarzem z powołania. Niestety miałam też niemiłe doświadczenia w gabinetach prywatnych(dwóch). Moja ciąża przebiega jak na razie książkowo, ale w przypadku komplikacji chyba bym u mojego obecnego gina została. Na usg chodzę do tego samego lekarza prywatnie(40zł), chociaż mogłabym robić je w przychodni, ale tam jest gorszy sprzęt.W tej sytuacji płeć dzidzi też znam od 14tc. I to jest chyba dobre rozwiązanie: kolejne wizyty i badania (których jest sporo)za darmo, a usg prywatnie. Najważniejsze jakim człowiekiem jest lekarz.
        Pozdrawiam i życzę lekarza z powołania
    • zuzka.slavo Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 18:15
      Ja, jak rowniez moje kolezanki, chodzilysmy panstwowo. Ja chodze do malej
      przychodni (obslugujacej moj Instytut gdzie pracuje) do lekarza od poczatku
      ciazy. Teraz jestem w 6. m-cu i jak na razie jest OK. O wiele rzeczy pytam sie
      sama, bo moja lekarz nie jest zbyt wygadana smile Ale dba o mnie - maksymalnie ile
      sie da na drodze panstwowego leczenia. Ostatnio nawet pomyslalam, zeby zaczac
      chodzic do niej prywatnie, bo czuje, ze moglaby jeszcze bardziej sie mna
      zaopiekowac i chyba zasluguje na to zeby jej zaplacic. Na USG to chodze sama
      (prywatnie), dala mi wolna reke i tylko co jakis czas donosze jej wyniki. Nie
      jestem zwolenniczka czestych badan USG, bo choc to nie jest promieniowanie
      jonizujace, to jednak o wysokiej czestosci i dlugie badania "podgrzewaja"
      komorki dziecka.
      Moje kolezanki tez pod koniec ciazy zaczely chodzic prywatnie, zmienialy pod
      katem szpitala no i zeby mialy lekarza na telefon. Przy zmianie lekarza, trzeba
      byc co najmnniej na 3 wizytach by uznal, ze prowadzi ciaze.

      zuzka
      Wiec duzo zalezy od lekarza. Bo "panstwowy" nie zawsze rownia sie "bylejaki".
      Juz na dwoch pierwszych wizytach mozna zobaczyc jak jest. Jesli byle jak,
      zmienic.
      Chyba dobry wariant to taki, ze chodzisz do tej samej panstwowo i prywatnie na
      zmiane. Jak tylko potrzebne sa skierowania na mofrologie, mocz to mozna skoczyc
      panstwowo.
    • maadzik3 Re: prywatnie czy państwowo? 21.12.04, 22:44
      Chodzilam prywatnie, do gina ktorego znalam od 10 lat i mam do niego zaufanie.
      Uznalam ze mimo wysokich oplat ciaza to nie czas na wyprobowywanie nowego
      lekarza. Odpowiadal na wszystkie pytania, robil wszystkie badania (tzn. robilam
      ja, ale o kazdym dyskutowalismysmile)) Jak raz wydawalo mi sie ze mi sie wody
      sacza (na szczescie to nie byly wody a grzybek ale tez wazne) umowil sie ze mna
      w gabinecie w przeddzien wyjazdu na urlop i w dniu w ktorym zwykle nie
      przyjmuje - za normalna stawke. Czulam sie bezpieczna. bylo warto.
      Magda
    • j_aga Re: prywatnie czy państwowo? 22.12.04, 11:55
      Na początku musze się nie zgodzić z dziewczynami, które twierdzą, że państwowy
      lekarz zły, prywatny dobry. ja chodzę do przychodni państwowej do lekarza,
      bardzo chwalonego przez wszystkie pacjentki ( i te w ciąży i te z problemami
      innymi). Z tego co wiem, ma on tez swój prywatny gabinet. Więc to że jest
      pracownikiem NFZ nie znaczy ze jest beznadziejny. Jako pacjentka w ciąży nie
      musze czekać na wizyty, i tylko jak mam problem mogę przyjść. Dostaję
      skierowania na badania bez problemu. I jestem w miarę zadowolona. Myślę, że nie
      mniej niż gdy chodziłam do lekarza prywatnie będąc w poprzedniej ciąży.
      nie wim skąd przekonanie że jak lekarz ma gabinet prywatny to jest dobry? Każdy
      może otworzyć taki gabinet. Być moze prywatnie lekarz się bardziej stara, ale
      to chyba nie jest regułą. Zreszta lekarka do której chodziłam prywatnie z tego
      co wiem przyjmuje też w przychodni przyszpitalnej.
    • emma_euro_emma Re: prywatnie czy państwowo? 23.12.04, 23:47
      Miałam dzisiaj umówioną wizytę na USG w państwowej przychodni (czekałam ponad 2 tygodnie). Trochę się obawiałam, ponieważ różne krążą opinie na temat państwowych placówek. Ale muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. USG wykonywał młody, bardzo sympatyczny lekarz, który każdą część ciałka pokazywał mi po kolei i opisywał każdy szczegół.
      To jest niesamowite przeżycie dla przyszłych rodziców i on chyba zdawał sobie z tego sprawę.
      Mam nadzieję, że to nie odosobniony przypadek i życzę Wam, żebyście trafiały tylko na takie przychylne osoby (nie tylko lekarzy).
      Pozdrawiam i wesołych Świątsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka