Witam
Napadł mnie jakis straszny stres, że coś się zacznie dziać przed terminem.
Jestem w 34 tygodniu, normalnie pracuję i trafia mnie jakiś irracjonalny
strach, ze cos bedzie nie tak. Tym bardziej, ze prawie nie wychodzę z toalety,
bo cały czas chce mi się siusiu. Na okragło. No i oczywiscie zaczynam sobie
dopowiadać, ze brzuch mi sie obnizył (własciwie jakie to uczucie?) i klops.
Jak to było u Was? Siać już panikę czy wyluzowac? Umówiałm juz wizytę u
lekarza na poniedziałek, najwyżej sie popuka w głowę ale bedę Wam bardzo
wdzieczna za posty

))