Dodaj do ulubionych

34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE???

21.01.05, 11:34
U mnie 34 tydzień. Samopoczucie jakieś takie kiepskie ale tylko pod względem
psychicznym. odczuwam coraz większy strach i panikę przed porodem, czuję się
jakaś taka niekochana, niepotrzebna... Może to znowu hormony szaleją??? Sama
nie wiem!
Fizycznie jest Ok, jestem bardzo aktywna, dużo się ruszam i dalej robie w
domu praktycznie wszystko. Do przodu mam 7,5 kilo - chyba nie jest to jakoś
bardzo dużo. Brzuszek niewielki i nikt mi nie wierzy że to 8 miesiąc ciąży i
że za miesiąc i trochę nasz synek będzie z nami.
A jak jest u was? Jak samopoczucie psychiczne i fizyczne?
Obserwuj wątek
    • justa0103 Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 21.01.05, 11:43
      ja jestem w 35tc ale powiem ci ze czasem czuje sie podobnie tylko zee ja mam
      sie czym martwic- mam +16kilo...
      czuje sie taka brzydka i oblesna ze czasem mam dosc tego wszystkiego i juz
      chcialabym urodzic
      z reszta bardzo dlugie siedzenie w domu -siedze juz od pazdziernika na L4 robi
      swoje... za duzo sie mysli, martwi itp...
      ja znow nie boje sie porodu ,bardziej boje sie zeby mojej niuni nie stala sie
      krzywda tyle sie naczytalam o wypadkach, bledach lekarzy ze zaczynam wpadac w
      panike ,,takie czytanie przed porodem ma tez jak widac swoje zle strony...
      pozdrawiam justyna i patrycja 35tc
      • anielka25 Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 21.01.05, 11:48
        Może masz rację - ja siedzę w domu od początku grudnia. Niby nie długo a
        jednak też wiele myśli przychodzi do głowy. Wszystko się analizuje, myśli i
        dopatruje problemów - a to mąż powie coś nie tak, to mama, a to znowu sąsiadka
        źle popatrzy i tak to potem dudni w głowie bez sensu. Do tej pory pracowałam,
        byłam bardzo aktywna i niby teraz też się staram ale czasami z domu nie mam
        ochoty się ruszyć. A do tego jeszcze ta depresyjna pogoda plus płacz na końcu
        nosa. Koszmar.
        • justa0103 Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 21.01.05, 11:52
          pocieszajace jest to ze to juz w sumie niedlugo...
          wiec chyba teraz trzeba jakos nabrac sil i to nie tylko tych fizycznych....

          pamietamwink)) jak moja tesciowa powiedziala mi ze wg opinii jej kolezanek bardzo
          grubo wygladam- przez dwa tygodnie jej za to nienawidzilam , plakalam caly czas
          i bluznilam na nia jak w ogole mogla mi cos takiego powiedziec, moje kolezanki
          ktore tez byly grube w ciazy teraz sie wymadrzaja ze chyba niedlugo urodze bo
          mam taki bruch... to jest dla mnie najbardziej dolujace... jak ktos ma mi cos
          mowic przykrego to powinien sie ugryzc w jezyk bo w ciazy to sie przezywa
          tysiac razy mocniej

          pisalas ze boisz sie porodu czego dokladnie???
          • anielka25 Re: czego się boję?? 21.01.05, 12:02
            Otóz to czego najbardziej się obawiam przy porodzie to właśnie opieka lekarska.
            Obawiam się czy nie popełnią jakiegoś błedu, czy wszystko zrobią na czas i nie
            zrobią krzywdy dziecku. To taki brak zaufania i wiem że to pewnie głupie ale
            przeraża mnie że będę zdana na inne osoby...
            Boję się bólu, obawiam się że nie dam rady, że nie wytrzymam. Wiem że przedemną
            wiele kobiet już rodziło ale taki strach przed nieznanym. Boję się że na
            porodówce będę trakotowana powierzchownie, rutynowo. Nie marzę o jakiś
            specjalnych względach ale chciałabym być traktowana po prostu jak człowiek.
            Boję się że po porodzie nie dojde szybko do formy i nie dam sobie rady.
            Jejku wiem że tych moich strachów jest wiele ale jakoś tak mam.
            • justa0103 Re: czego się boję?? 21.01.05, 12:06
              rozumiem cie bo mam to samo, boje sie dokladnie tego samego...
              ufam tylko ojcu dziecka i wiem ze jak bedzie przy mnie to bedzie "patrzyl
              lekarzom na rece" i pilnowal zeby o wszystko zadbali i o niczym nie zapomnieli,
              to moja jedyna otuchawink))))

              wiesz co? tak sie boje ze chcialabym juz to miec za soba to troche smiesznie
              brzmi ale nie wiem chyba zeswiruje do porodu -niby krotko i dlugo
              jednoczesnie...

              juz sie nie moge doczekac tej malej kluseczki przy sobie...
              • anielka25 Re: czego się boję?? 21.01.05, 12:11
                Mój mąż nie chce być przy porodzie a ja nie chcę na nim wymuszać tej decyzji bo
                to do niczego dobrego nie prowadzi. Akceptuje jego decyzje i nawet mnie to nie
                złości.
                W sumie też bym chyba chciałam mieć to już za sobą... Ale może zleci ten czas.
    • ullaaa1 Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 21.01.05, 11:46
      My z moją córcią też zaczęłyśmy w środę 34tc, z tym, że u mnie nie jest tak różowo. Do przodu mam 12kg, niby też nieduzo ale ciężar robi już swoje. Brzusio tez nie jest duży i też nie wszyscy wierzą że to już 8 miesiąc. Psychicznie też coraz ciężej, coraz częściej myślę o porodzie i boje się panicznie, pomimo iż wybrałam cięcie cesarskie. Co do sprawności fizycznej, to jest tragicznie.Od 4 miesiąca ciąży mam przepuklinę udową, a co za tym idzie, im wiekszy brzuszek, tym bardziej robie się niedołężna smile) Boli okropnie w pachwinie, nawet przy leżeniu, ponadto dokuczaja mi bóle w dole kręgosłupa.Do tego od kilku miesięcy mam juz skurcze przepwiadające, zrobie kilka kroczków i mój brzusio twardnieje jak kamień, do tego stopnia, że nie dam rady zrobić nawet jednego kroku, ale trwa to króciótko. około kilku sekund i dalej jest ok. Pocieszające jest tylko jedno: pozostało już tylko około miesiąca i zobaczę moją dzidzię i wtedy wszystko pójdzie w niepamięć smile))) Życze Wam przyszłe mamusie dużo zdrówka,cierpliwości i lekkich porodów. Trzymajcie sie cieplutko razem ze swoimi Mlauszkami. Ula i 34tc Ola.
      • edyssia_k Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 21.01.05, 12:03
        No to ja was moje drogie koleżanki pocieszę ja do przodu mam 24 kilo wyglądam
        jak mały budda jeżeli chodzi o samopoczucie to jest różnie największy problem
        mam z obrzekami pochodzę 10 min i puchnę w oczach jeżeli chodzi o kręgosłup to
        mam z nim problem tylko kiedy kłądę się spać i kiedyb wstaję z dnia na dzień co
        raz gorzej mi się oddycha no i te bolące żeberka, ale jest to moja pierwsza
        dzidzia więc wszystko mogę strwić byle żeby później było wszystko dobrze.
        Pozdrawiam was wszystkie i życzę udanego (i bezbolesnego) rozwiązania!!!!!!
        Edyta i Michałek 34 t.c.
    • dominika23 Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 21.01.05, 11:55
      Ja mam podobnie. Jestem w 33 tyg. i czuję się co raz gorzej psychicznie. Pomału
      zaczynam mieć lęki związane z porodem i z tym czy sobie poradzę po. Próbuję o
      tym nie myśleć,ale jakoś mi się nie udaje. Po za tym jeszcze nie mam
      przygotowanego pokoika i nie kupiłam ubranek,gdyż remont się przeciągnął.
      Ostatnio musiałam przenieść egzamin zaliczeniowy,bo byłam bardzo słaba i
      strasznie mnie mdliło. Brzuszek też mam nie zaduży,chociaż bąbel waży już 2 kg.
      Mimo złego samopoczucia czekam z nie cierpliwością na tę chwilę kiedy zobaczę
      moją małą ukochaną istotkę. Pozdrawiam wszystkie mamusie.
      • mania3 do Dominiki 23 21.01.05, 12:08
        Witaj.U mnie podobnie.Koniec 32tc i coraz większy niepokój,który wzmaga jeszcze
        sesja egzaminacyjna przede mną i do której kompletnie nie mam głowy.Jak Ty
        sobie radzisz z egzaminami,bo ja kompletnie nie mogę się skupić?W dodatku nie
        mam jeszcze nic,ani ubranek,ani pokoju,ani nawet majtek Hartmanawink
        • dominika23 Re: do Mani3 21.01.05, 12:44
          Powiem Ci,że jest ciężko,ponieważ szybciej się męcze i częściej robi mi się
          słabo.Ostatnio mam kłopoty z poruszaniem się i jak np.idę na zajęcia to łapie
          mnie ostry ból w okolicach wątroby.Jak siedzę w domu to nic mi nie dolega,tylko
          jak wychodzę.
          Sesję jakoś zaliczę,gorzej z pracą dyplomową. Chyba będę musiała wziąść
          urlop,bo do końca marca się nie wyrobię. Ja też jeszcze nic nie mam dla dziecka
          (tak jak wcześniej pisałam). Pocieszam się,że nie jestem w tym odosobnionasmile
          Pozdrawiam Cię Mania, będzie dobrze, zobaczysz!!!
        • mania3 Re: do Dominiki 23 21.01.05, 16:01
          To chyba jesteś bardziej wyluzowanasmileDzięki o pozdrawiam
    • isabela_1974 Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 21.01.05, 11:56
      U mnie 35 tydzień. Na plusie 15 kg a wszysto w oooogromnym brzuszysku smile Na
      szczęście przy pierwszym synku było tak samo, więc się bardzo tymi 110 cm w
      pasie nie zamartwiam. Co do siedzienia w domu to niestety od pobytu w szpitalu
      w lipcy - na samym początku ciąży - cały czas jestem w domu i raczej nie mogę
      specjalnie nawet sama wychodzić. To cholernie trudne dla osoby dotąd aktywnej
      zawodowo i towarzysko. Ale znajduję sobie inne pola aktywności - np. kuchnię -
      co chyba trochę widać w wadze wink Od tygodnia zaczęłam intensywnie prać ubranka,
      pościele, wić gniazdko dla maluszka i to mi trochę poprawiło nastrój. W zamian
      za to pojawia się lęk przed porodem. No i ta okropna pogoda - trudno nie mieć
      dołka. Ale... przed nami niedługo najbardziej pasjonujący okres w życiu, warto
      zgromadzić trochę sił, więc nie martwmy się tylko cieszmy ostatnimi dniami
      spokoju wink
      Pozdrawiam
      Iza
    • hop_angel Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 21.01.05, 12:37
      Witamy,

      Ja obecnie w 33 tyg i 5 dniu, mam ups 16 kg na plusie ale jak narazie tez 3
      trymestr mi raczej służy odpukać, bo od sierpnia na L4 z ciążą zagrożoną, także
      większość czasu leżę. Niestety przyplątało mi się zapalenie ucha, biorę
      antybiotyk i w ogóle jestem osłabiona choć gniazdko też powoli wiję i też mam
      lęki przedporodowe, pozdrawiam wszystkie mamusie - Marta i 34 tyg. Kubcio.
      • karolcia_81 Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 21.01.05, 14:50
        U mnie dopiero 32ty. ale juz dopadaja mnie leki, moze nie tyle przed porodem
        ale o dziecko. Na przyklad dziesiaj nie ruszala sie od rana tak jak
        zawsze,zjadalam sniadanie a tu nic,juz zaczelam panikowac,troche Ja "popukalam"
        i lekko drgnela,ale caly dalszy dzien jest taka spokojna.Boje sie bo juz sie
        przyzwyczailam do czegos innego.Przeciez w tym miesiacu te ruchy powinny byc
        regularne a ona dzis taka niemrawa.Staram sie (naprawde) nie martwic ale tyle
        sie nasluchalam o roznych przypadkach ze po prostu glupieje.!!!
        Jak sobie z tym radzic.Próbuje znalezc sobie zajecie i wogóle ale to i tak nic
        nie daje. Chyba zwariuje do porodu!
        Czy któras z Was tez tak ma czy tylko ja jestem taka panikara.
        Pozdrawiam
        Karolcia
    • iwka901 Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 21.01.05, 15:28
      Hej,
      Fizycznie czuję się teraz świetnie, jakbym nie była w ciąży. Radośnie pląsam po
      sklepach dokupując ostatnie potrzebne rzeczy na przyjęcie małej. Tylko gdy
      popatrzę w stronę lustra to mi się samopoczucie pogarsza. Do przodu 12,5 kg, a
      brzuszek malutki, cóż wszystko zamieszkało na moich biodrach ( 99 cm- o zgrozo
      mój rekord!!). Psychicznie gorzej, jestem sama i wszystko wiem o tym jak to jest
      czuć się niekochaną i niepotrzebną. Porodu też się boję , będę miała cesarkę i
      przeraża mnie, że razem z dzieckiem będziemy zdane na obcych ludzi. Boję się czy
      z małą będzie wszystko ok, właściwie tylko to mi teraz spędza sen z powiek.
      • kotka121 Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 21.01.05, 16:11
        Ja czuje sie różnie porodu się nie boje waga mi ogólnie nie przeszkadza chyba
        że musze coś podnieść założyć rajstopy.Humory mam rózne i to one mnie
        wykańczają.Co wam się sni bo ja miewam paskudne sny.Porodu się nie boję ,ale
        może4 to głupie nale boję się co zobacze jak urodze czy czegoś nie zaniedbałam
        co moglo by zaszkodzić dzidzi.Pozdrowionka Monika i Oluś
    • kiniak2 Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 21.01.05, 16:53
      U mnie 35tc i też dopadł mnie dołek psychiczny. Strach przed porodem i przed
      tym nieznanym po porodzie narasta. U mnie 13 kg na plusie i czuję się jak mały
      słoń, coraz bardziej ociężała i ospała, choć w nocy miewam problemy ze snem, np
      dziś obudziłam się o godz. 4 nad ranem i już nie mogłam zasnąć. Na dodatek
      wczoraj odebrałam wyniki posiewu z szyjki i przyplątały mi się bakterie e. coli
      a co za tym idzie musze sie faszerować antybiotykami co mnie nie zachwyca bo
      boje sie o maleństwo. Moje maleństwo powoli szykuje się do wyjścia i od wtorku
      czuję jak napiera na szyjkę i na pęcherz, więc biegam co chwilkę do wc. Siedzę
      więc i myślę o tym, żeby mój synek nie pospieszył się za bardzo, choć z drugiej
      strony nie mogę się doczekać chwili, w której go zobaczę. Pozdrawiam wszystkie
      przyszłe Mamusie.
    • justa0103 Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 25.01.05, 12:17
      hop do gory wink))))
      moze jeszcze ktos chce nam cos napisacwink))))
      pozdrowienia justyna i patrycja 35/36tc
      • magdip27 Re: 34TYDZIEŃ - JAK SAMOPOCZUCIE??? 25.01.05, 14:02
        34 t.c. skończony mam +13 kg. Zaczynamy wić gniazdko - póki co zrobiliśmy
        większe zakupy (łóżeczko, wanienka itd.). Jutro w szkole rodzenia mamy dostać
        listę rzeczy do szpitala, więc przygotuję sobie torbę szpitalną za kilka dni.
        Jestem na zwolnieniu lekarskim i ostatnio mam strasznego lenia - długo śpię,
        niewiele konkretnych rzeczy jestem w stanie zrobić, trochę czytam i oglądam TV
        (mężuszek w pracy).
        Mam doła, bo jest szaro i smutno, chociaż i tak ostatnio jest lepiej, bo leży
        śnieg, a nie błoto.

        pozdrawiam
        Magdi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka