Witam dziewczyny,
Podczytuję Was od pewnego czasu (to nasz pierwszy miesiąc starań) i sądzę, że
będziecie mogły mu doradzić.
Otóż jutro 24 dzień cyklu, a od blisko dwóch tygodni boli mnie podbrzusze. Nie
jest to bardzo silny ból, ale jest praktycznie cały czas, czasami boli
bardziej z prawej strony, czasami z lewej, podobny do miesiączkowego ale
słabszy, często nasila się wieczorem lub po wysiłku. Czasem bolą mnie też
plecy. Nie chcę pisać o innych objawach bo nie wiem czy ich nie
nadinterpretuję

natomiast dół brzucha czuję cały czas i niewątpliwie coś
jest na rzeczy.
Chciałabym żebyście poradziły mi co robić - czy czekać do (nie)wystąpienia
miesiączki - za ok. tydzień - czy też nie zwlekać i pójść jutro do lekarza bo
pobolewanie może mieć inną przyczynę niż ewentualna ciąża. A może pójść na
oznaczenie bety zanim do lekarza? Planowałam poczekać jeszcze ten tydzień,
ale boję się że może dziać się coś innego, a wówczas należałoby skonsultować
się z lekarzem a nie zwlekać 3 tygodnie. Co robić?
z góry dziękuję za radę
pozdrawiam