Dodaj do ulubionych

ludzkie oblicze pracodwacy:-)))))))))))))

11.02.05, 11:11
wczoraj zadzwonila do mnie moja szefowa. ( urodzila rok temu, cala ciaze byla
na zwolnieniu). powiedziala, ze MAM PRAWO spokojnie cieszyc sie ciaza i nie
myslec o pracy, ze moge zostac do konca na l4! ona w tym czasie znajdzie
kogos na zastepstwo, a za rok wroce na swoj stolek przy swoim biurku. kurcze,
niesamite w tych czasach prawda?
planowalam wrocic po 1 trymestrze, ale pewnie bylby to powrot na krotko, bo
potem lato i upaly, ktore nawet bez ciazy tragicznie znosze.
w mojej komorce jestesmy we trzy. zatem beze mnie praca sie troche rozlozyla
na lopatki, poza tym dziewczyny mialyby problem z urlopami itd... pomijam
kwestie ewentualnej choroby dziecka.
zatem mysle, ze zgodze sie na to, zeby nie robic szumu, niech one sobie wezma
na rok zastepstwo z robot publicznych urzedu pracy ( jeszcze bezrobotny
skorzysta!!!!!!!!!!!!)a ja spokojnie przechodze ciaze bez stresu. zobaczcie
jak malo trzeba zeby byc szczesliwym i zeby nikt nie byl pokrzywdzony.
ps. pracuje w urzedzie, zatem chyba urzedy nie sa bezduszne?smile
Obserwuj wątek
    • aajn2 Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 11:13
      tak piekne ze az wydaje sie nieprawdziwesmile))
      Wiecej takich pracodawcow!!!!
      Wypoczywajsmile)) Aga
    • elayne_trakand Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 11:40
      Gratuluję normalnej szefowej smile
      Wydaje mi się, że z jej punktu widzenia nawet korzystniej jest wziąć kogoś na
      zastępstwo niż martwić się "niepewnym" pracownikiem. Nie mam nic złego na myśli
      ale w ciąży nie możeby być pewne czy cały czas będziemy dobrze się czuły i czy
      mimo najszczerszych chęci nie wylądujemy znowu na zwolnieniu.
      Pozdrawiam i zyczę wszystkim mądrych szefów smile
      • kasiag27 Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 12:08
        Czesc dziewczyny. Ja tez mam szczescie. Trafilam na super szefowa, do tego
        stopnia, ze z umowy do 30 maja 2005r. mam umowe na czas nieokreslony!!!!
        Pozdrawiam
        • e-myszka Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 12:33
          Jak ja Wam zazdroszcze. U mnie niby tez przyjeta osoba na zastepstwo za mnie,
          ale ja do pracy przychodze. Boje sie ze jak wroce po macierzynskim to mnie
          zwolnia, chociaz zapewniaja ze nie ale jakos tak podswiadomie mi sie wydaje.
          Maz dostal wlasnie wypowiedzenie, takze nastroj mam wogole do niczego. Wszystko
          mi sie wali. Fajnie, ze sa jeszcze normalni ludzie na tym swiecie. Moj szef
          traktuje mnie tak jakbym wogole nie istniala (ale ten stan trwa juz od momentu
          zajscia w pierwsza ciaze).... Oby wiecej takich ludzi traktujacych w sposob
          normalny nas ciezarne.
    • kicia031 Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 13:02
      Ale za laskawosc twojej szefowej nie ona zaplaci, tylko my podatnicy i platnicy
      ZUSu. Ja sobie na przyklad nie zycze placic za to, by zdrowa osoba wylegiwala
      sie w domu dla wygody pracodawcy i swojej. Mam nadzieje, ze ZUS dokladnie
      sprawdzi zasadnosc medyczna twoich zwolnien i zrobi porzadek z naciagaczkami,
      ktore zeruja na naszych skladkach.
      • szwedka_kredka Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 13:12
        donieś, niech sprawdzą adres IP!!!
        smile

        z tego, co wiem, pimpek saełko ma poważne problemy zdrowotne droga podatniczko
        i płatniczko
      • elza78 Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 13:36
        a jak pimpek z powodu swoich problemow zdrowotnych i pracy wyladuje w szpitalu
        to chyba wiecej z tych twoich skladek pojdzie na leczenie bo jest drozsze niz
        L4 smile
        i kicia to dziala w obie strony, tez mamy nadzieje ze jak z wielgachnym
        brzucholem bedziesz siedziala na L4 to przyjdzie pani z zusu zagladac ci
        do "garkow" i sprawdzi czy na pewno lezysz w lozku hihi, bo jak pojdziesz do
        kibla to juz lamiesz warunki zwolnienia bo nie lezysz, ta pani skadinand tez
        oplacana za twoja skladke ...
      • dazzle kicia031 11.02.05, 13:58
        zazdroszczę osobom, które są tak pewne, że ich nie spotka słabość, niemoc i
        tego, że nie będą zależne od życzliwości innych, że mogą sobie pozwolić na tak
        jadowite, pełne świętego oburzenia komentarze.

        "kto jest bez winy..."

        Kicia031 kusisz los, wiesz?

        D.
        • luxfera1 a może z drugiej strony? 11.02.05, 14:14
          Ja jestem pracodawcą....1 pracownica na wych. 2 w ciąży...i od niedawna jeszcze
          3...a do tego jeszcze ja...prawdziwie płodny zakład pracysmileCzy robimy z tego
          powodu problemy?? zmieniamy szybciutko umowe na najkorzystniejszą ..nie
          pozwalamy pracowac..bo praca absolutnie nie dla ciezarnych..gratulujemy...i
          szukamy zastepstw..tylko że raczej nikt nie deklaruje chęci powrotu...planuja
          raczej kolejne dzieci i nie myslą co będzie kiedys.Nie chce sie tu przedstawiać
          z tej LEPSZEJ strony..uważam tylko że trzeba szanować pracownikow jesli chce
          sie być samemu szanowanym ,poza tym myslę że jako szefowa -kobieta-matka
          łatwiej mi to zrozumieć
        • luxfera1 i jeszcze jedno 11.02.05, 14:17
          Mimo że płacimy haniebne wysokie składki i podatki nie wyobrazam sobie zakładać
          z góry że ktos żeruje na moich cięzko wypracowanych pieniazkach .Więcej
          życzliwości dla innych!!!a juz z gory zakładać że kobieta w ciaży czuje sie
          doskonale i sie wyleguje jest paskudne!!Osoby ktore tak piszą chyba nie
          doswiadczyły żadnych problemów..i zakładaja że tak będzie zawsze.Mimo wszystko
          pozdrawiam
          • dazzle luxfera1 11.02.05, 14:22
            podziwiam.
            dziękuję.
            serdecznie pozdrawiam.
            d.
            • anielka25 Re: luxfera1 11.02.05, 14:32
              Ale wam zazdroszczę! Gdy ja w pracy powiedziałam szefowej że spodziewam się
              dziecka - owszem pogratulowała mi ale już następnego dnia powiedziała że skoro
              rodzę w marcu a umowe o pracę mam do września to umowa ta nie zostanie mi
              przedłużona. Dodam że była zadowolona z mojej pracy i wcześniej nawet
              obiecywała umowe na czas nieokreślony. Jej argumentem było to że jako matka nie
              bedę w pełni dyspozycyjna i myślami będę przy dziecku. A poza tym dziecko może
              hcorować i takie tam dyrdymoły. Może stało się tak bo szefowa to stara panna i
              nigdy nie zrozumie przyszłej matki. Pracowałam do 6 miesiąca, teraz siedzę na
              chorobowym i odpoczywam w domu - nie mam żadnych skrupułów!!!
      • pimpek_sadelko kicia 11.02.05, 14:31
        widze ze brak ci wiedzy o moim wywiadzie polozniczym. zatem prosze i jesli po
        przeczytaniu nadal bedziesz twierdzic, ze naduzywam to niech Cie diabli!
        4 poronienia, to moja 5 ciaza!tez bez wad, bo mam duza torbiel na jajnkiku.
        innych dolegliwosci pisac nie bede, bo nie widze w Tobie bratniej duszy. masz
        ten szczatkowy ochlap i wypchaj sie.
        • elza78 Re: kicia 11.02.05, 14:39
          pimpek, nie przejmuj sie takimi glupotami, ktore wypisuja niektore osoby, bo
          komu jak komu ale tobie to L4 sie nalezy, odpoczniesz wrocisz do zdrowia i
          malenstwu rowniez na dobre to wyjdzie wink
          wiosna sie zbliza, bedziesz miala czas pospacerowac i sie zrelaksowac,
          zwlaszcza ze tak jak piszesz poprzednio kilka razy poronilas a stres na
          prawdopodobienstwo poronienia tez ma wplyw, lepiej na zimne dmuchac i jesli
          wszyscy sa za, nawet szefowa (bardzo ok swoja droga), to isc na L4 smile
          zdrowka zycze dla ciebie i maluszka

          swoja droga fajnie ze czasem zdarzaja sie ludzie ktorzy pomimo zajmowanego
          wysokiego stanowiska jakos tak potrafia ze zwykla zyczliwoscia spojrzec na
          twoje problemy, ja akurat tez mialam przyjemnosc trafic na takiego szefa i do
          takiej firmy, gdzie ciaza nie stanowi kolosalnego problemu, w ogole nie stanowi
          problemu...

          pozdrowionka
          elka
      • monee.1 Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 15:35
        Powiem Ci wprost ,bo mnie kobieto zagotowałaś.Mam głęboko gdzieś Twoje
        życzenia, żeby nie powiedzieć dosadniej.
        Ja też siedzę sobie na chorobowym od 6 mc i mam w nosie czy jest to zasadne czy
        nie z Twojego punktu widzenia.
        Ty chyba nigdy nie byłaś w ciąży, albo czułaś się tak dobrze jak ja w pierwszej.
        Teraz nie czuję się najlepiej, musiałabym dojeżdżać 70 km dziennie do pracy,
        nie odśnieżanymi drogami i mam gdzieś ryzykowanie zdrowia i zycia dziecka na
        rzecz Twoich idiotycznych teorii.
        Szukaj naciągaczy gdzieś indziej. Powodzenia
        • monee.1 Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 15:40
          Oczywiście pisałam do KICIsad
      • zumer pocaluj sie KICIA w d......... 12.02.05, 23:01
        a tobie PIMPEK zycze wszystkiego dobrego i odpoczywaj
        pozdrawiam
    • justakr Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 14:27
      Ja mam podobnego pracodawcę! Co prawda na zwolnieniu jestem tylko do 28 lutego,
      ale na moje miejsce od 01.03. przyjdzie dziewczyna na umowę na zastępstwo,
      która ma chodzić ze mną jako mój cień i w razie jakiegoś kolejnego L4 nie
      będzie problemów kadrowych. Ma mnie też zastąpić na macieżyńskim i
      wychowawczym, a po moim powrocie wracam na swoje stanowisko. I mnie też
      pracodawca przedłuży umowę którą mam do 03.06r na czas nieokreślony-dzwonili do
      mnie osobiście i mówili że mam się niczym nie przejmować tylko dzieckiem! Wiwat
      tacy pracodawcy! Od razu chce się wracać do pracy po zwolnieniu i urlopie!
      • justakr Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 14:30
        Ups! mały błędzik: oczywiście macierzyński przez rz się pisze sorki
    • e_rubi Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 14:50
      Oczywiscie, ze masz prawo cieszyc sie ciaza bez stresow, zwlaszcza w twojej
      sytuacji. Sama prowadze firme i mam podobne podejscie jak Twoja szefowa. Z pkt
      widzenia pracodawcy czasami tak jest duzo lepiej zatrudnic kogos w pelni
      dyspozycyjnego na zastepstwo. I bardzo dobrze ze placi za to ZUS. Nie rozumiem
      kici, co ja tak w tym oburza. Przeciez po to przez tyle lat placimy skladki - i
      to wcale nie male. Ja tym co co miesiac wplacam do ZUS-u od moich pracownikow
      naprawde zasponsorowalam niejedne marmurowe schody.
    • magdek2 Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 15:00
      pimpek chciała pokazać, że na świecie są też ludzie a nie roboty, mam na myśli
      szefa, ale oczywiście już doczekała się krytyki, oczywiscie znów te same osoby
      co zwykle wypowiadają się w imieniu całego narodu oskubywanego przez te
      wstrętne ciężarne na zwolnieniach, które leżą i nic nie robią... ponawiam apel
      do wszystkich o skończenie z tym ocenianiem innych na podstawie jednego postu,
      nie znamy ani sytuacji kogoś ani uwarunkowań w pracy - czasami zastępstwo jest
      dla dyrekcji korzystniejsze
    • saskiaplus1 Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 19:55
      Pimpek, może Ty pracujesz w moim urzędzie?smile Bo ja też mam ludzkiego szefa
      (chociaż facet i to niemłody) - nie tylko zatrudnił stażystę na zastępstwo za
      mnie (za parę miesięcy będziemy mieli nowy etat, więc będzie przeszkolony
      pracownik), ale jeszcze dostałam podwyżkęsmile. Świat nie jest taki złysmile Jak
      widać jak się chce, to można.
      A ja i tak zamierzam jeszcze popracować, bo niebezpieczeństwa wczesnej ciąży
      minęły, mam masę energii i lubię coś robić.
      • pimpek_sadelko Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 19:57
        ja mam szefowasmile
        podwyzke mialam na poczatku styczniasmile, ale dostalismy ja wszyscy. niewiele,
        ale zawsze cossmile
        • saskiaplus1 Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 20:02
          Wiem, że masz szefową, ale u mnie co wydział, to szef (albo i dwóch!). Ale
          nieważne, grunt że urzędy przynajmniej pracowników traktują po ludzkuwink.
          Chociaż ja i dla petentów staram się maksymalnie, taki głupi zwyczaj...wink
          • pimpek_sadelko Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 20:04
            ja lubie petentow. naprawde, chociaz niektorzy to totalny kosmos, ale 99% to
            naprawde zwykli wspaniali ludzie.
            inna rzecz, ze w moim wydziale z petentami mam malo do czynienia,
            najczesciej "obsluguje" dziennikarzy a to calkiem inna bajkasmile
            • mgb1976 Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 11.02.05, 20:22
              popieram. mój szef co prawda na początku był w szoku:-00 jak to, mnie nie
              będzie? ale był miły. po jakimś miesiącu sie oswoił. potem dostałm l-4. mam
              zwolnienie od 2 m-cy, mam się nie stresować i dużo odppczywać, co 2 dni
              zastrzyk na podtrzymanie. a ja 3-4 x w tygodniu jestem w pracy. szef stwarza mi
              komfortowe warunki.mąż mnie zawozi. praca do tej pory wspaniała stała sią taka
              jeszcze bardziej wspaniała. obiecałam, że na macierzyńskim 1x w tygodniu zajrzę
              do pracy. jestem spokojna, że wszystko w pracy dopilnowane, nie przemęczam się
              w pracy - zasługa szefa, a w domu - mąż jest cudowny. ale wiem, że mam ogromne
              szczęście mając tak komfortowe warunki. pozdrawiam mamusie
    • 18lipiec Urzędy nigdy nie były bezduszne. 11.02.05, 21:24
      Pracowałam w dwóch Urzędach. W obu ciężarne były super trakowane.Zwolnienia do
      lekarza, L4, macierzyński, potem powrót- bez problemu.
      Na czas ich nieobecności brano stażystów, dzielono obowiazki na wydział i tyle.
      Akurat w urzędach to fajnie zachodzić, u prywaciarza to nawet zachorować nie
      wolno.
      • luxfera1 do 18 lipiec 12.02.05, 10:46
        Jestem prywaciarzem!!A to co piszesz że u prywaciarza nawet zachorowc nie wolno
        zwyczajnie mnie obraża!!!Nie dosyc że nie wymagamy zwolnień lekarskich bo i
        tak my płacimy za krótkie chorobowe i wystarczy zgłoszenie na telefon to nawet
        jesli ktos zachoruje w pracy to maz odwozi do domu.Wystarczy dobry układ
        pracodawca-pracownik ale to należy sobie wypracowac.I prosze n ie rób z nas
        demonow bez serca bo nie wszyscy jestesmy tacy sami.Ja po prostu wiem że każde
        dobro wraca do nas i to jeszcze wzmocnione...może dlatego firma ma sie świetnie?
        • iza78 Re: poradzcie dziewczyny 12.02.05, 13:31
          Hej dziewczyny moze mi poradzicie co mam zrobić.
          Pracuję w jednej firmie od 5 lat na umowę-zlecenie. Obecnie jestem w drugim
          miesiącu ciąży i martwie sie co zrobić, bo obiecali mi umowe (nareszcie)
          prawdopodobnie od marca i mam dylemat czy powiedziec że jestem w ciązy i
          zaryzykowac czy dostane tą umowę ? czy nic nie mówić.
          Prosze poradzcie co zrobić.
          Dodam że zbywają mnie już parę miesiecy z tą umową obiecują i obiecują i nic z
          tego na razie nie wynikło
          • magda742 Re: poradzcie dziewczyny 12.02.05, 13:54
            nie wiem co ci poradzic, ale ja jestem w podobnej sytuacji tez pracuje
            w "pewnej firmie: na umowe zlecenie i tez mnie zwodze, ze dadza normalna umowe,
            a to na wiosne, a to ne jesien, a to po nowym roku, wiec jestem swiadoma ze po
            prostu nie maja zamiaru mi jej dac, mysle ze nigdy, wiec ja powiedzialam w
            pracy, ze jestem w ciazy... wiesz moze czy nalezy nam sie 100 proc.
            macierzynskiego? tzn 100 % pensji?
            • iza78 Re: poradzcie dziewczyny 12.02.05, 14:04
              witaj wiec w klubiesad czytajac poprzednie posty na temat pracodawców naprawdę
              jest czlowiekowi przykro ze tyle od siebie daje firmie a nie ma nic w zamian.
              Jezeli jednak chodzi o Twoje pytanie Madziu to słysszalam ze placą srednie
              wynagrodzenie wyliczone na podstawie 6 ostatnich miesiecy ,ale z tego co wiem
              ostatnio zmienila sie ustawa i byla mowa o 12 miesiącach, ale czy to w naszym
              przypadku ma tez odzwierciedlenie to nie jestem pewna.
              Na pewno bede musiala zadzwonic do Zusu zeby sie upewnić.
              Pozdrawiam,
          • pimpek_sadelko Re: poradzcie dziewczyny 12.02.05, 14:02
            ja bym poczekala do stalej umowy, jesli dasz rade pracowac i dobrze sie czujesz
            to nie idz na razie na zwolnie.
            jesli cos nie tak, olej wszystko, ciaza jest numer 1 w Twoim zyciu teraz.
            • iza78 Re: poradzcie dziewczyny 12.02.05, 14:10
              dzieki Pimpek za radesmile
              na razie fizycznie czuję się dobrze ,ale powiem Ci ze taka niepewna sytuacja w
              pracy nie za dobrze jednak wplywa na samopoczucie psychiczne.
              Bo jak w koncu po 5 latach mam dostac umowe to mam stracha co bedzie jak sie
              dowiedza o mojej ciązy. Czy jak przyznam sie juz po otrzymaniu tej umowy nie
              zarzucą mi ze specjalnie to ukrywałam. Z tego wiem nie mogą wówczas mnie
              zwolnic ,ale nie wiadomo czy praca bedzie na mnie czekala po powrocie
      • e_rubi Re: Prywaciara 14.02.05, 12:59
        Tez prowadze prywatna firme. I twoj post mnie obraza.
        Nie generalizuj prosze, ze w urzedach jest spoko a w prywatnych firmach horror.
        Zapewniam Cie, ze w mojej jest lepsza atmosfera niz w niejednej panstwowej
        instytucji. W przypadku choroby swojej badz dziecka organizuje za dana
        pracownice zastepstwo a jak sie nie da to zastepuje ja SAMA. Obie moje
        pracownice byly w ciazy na L4, po macierzynskim wrocily na poprzednie
        stanowiska i przez kilka miesiecy pracowaly krocej ze wzgledu na karmienie
        piersia. A do teraz jak jest taka mozliwosc "puszczam" je do domu wczesniej, bo
        wiem jak tesknia za swymi Malenstwami. I nie ma zadnego problemu z wolnym dniem
        z powodu szczepienia, choroby dziecka, czy uciazliwej kolki.
    • pysienka Masz wielkiie szczęście:)) 12.02.05, 18:58
      Bo ze mną i z moim mężem to byłao tak :
      1. Poznaliśmy się i za 2 dni stracił pracę.
      2. Wzielismy slub i po tygodniu z nowu stracił pracę.
      3. Zaszłam w ciążę (planowana) i po kilku dniach zwolnili go z pracy
      (pracodawca wiedział ze jestem w ciązy i ze studiuje więc ta pensja była
      jedynym żdródłem dochodów).
      4. Teraz znowu ma szansę podjąc pracę i aż strach pomyśleć co to będzie jak sie
      dzidzia urodzi smile))
      • pimpek_sadelko Re: Masz wielkiie szczęście:)) 12.02.05, 19:01
        juz musi byc lepiej pysienko!smile
        trzymam za Was kciuki!smile
      • iza78 Re: Masz wielkiie szczęście:)) 12.02.05, 22:43
        Pysienka nie martw sie na zapas bo ja to ciągle robie i nie jest to za dobre.
        Trzymam kciuki żeby jednak z pracą Twojego męza wypaliłosmile
    • kasialu Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 12.02.05, 22:00
      Ja też pracuję w urzędzie. Co miesiąc odprowadzam za siebie i całą resztę moich
      kolegów i koleżanek składki. Myślę,z ę zarobiłam na moje zwolnienie. Szefowa
      trochę szalała, ale teraz przyjęłam moją koleżankę na zastępstwo i jest OK.
      Ale moje koleżanki z za biurka dostały trochę po głowie przez moje zwolnienie
      ;o(
      • pysienka Re: ludzkie oblicze pracodwacy:-))))))))))))) 13.02.05, 19:32
        Dziewczyny dziękuje za słowa otuchysmile) miło z Waszej strony, że się o mnie
        martwicie. Mam nadzieję ze teraz bedzie juz tylko lepiej i że nie przynosze
        męzowi pechawink pozdrowionka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka