anielka25
14.02.05, 14:36
No właśnie jestem ciekawa jak zachowują się wasi partnerzy na kilka tygodni
czy dni przed porodem. Mnie zostały trzy tygodnie a mój mąż wyraża pełną
gotowość... Mówi że jakby tylko zaczęło się coś dziać to mam zadzwonić a on
jak najszybciej przyjedzie z pracy by zawieźć mnie do szpitala. Dzwoni
codziennie z pracy by zapytać jak się czuję. Nie planujemy porodu rodzinnego
ale mówi że będzie w szpitalu cały czas w razie gdybym go potrzebowała.
Ostatnio kupił nawet pieluchy i pierwsze buty dla naszego dziecka - takie
malusieńkie tenisówki - boskie. Kupił tez dla naszego nienarodzonego synka
pierwszy tor wyścigowy - i nie dał sobie wytłumaczyć ze to trochę za
wcześnie... Często powtarza że już by chciał aby nasz skarb był z nami. Mało
rozmawiamy na temat moich obaw co do porodu i trochę mi tego brakuje ale
ilekroć poruszam ten temat to on szybko go zmienia. Mam wrażenie że on sie
bardzo denerwuje a nie chce do konca do tego przyznać. A jak jest u was???
Jak sie zachowują wasi partnerzy??? Macie w nich oparcie w tych ostatnich
dniach czy może oni bardziej to przezywają w samotności???