Dodaj do ulubionych

no to mam kaszel...

20.02.05, 08:26
Przeziebilam sie! I to mam kaszel, a nie katar. Boli mnie troche gardlo. Czy
macie moze pomysly domowe jak sie wyleczyc? Oczywiscie dzis jest niedziela,
wiec nie mam do kogo sie zwrocic, moge na przyklad jechac do szpitala...
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • anitawalc Re: no to mam kaszel... 20.02.05, 09:08
      Proponuje herbate z cytryna i miodem, duze ilosci czosnku ( moze by na chlebie,
      uwaga ciezkostrawne, ale dziala jak naturalny antybiotyk!)
      gorace mleko z maslem i miodem i najohydniejsza ale skuteczna metoda na kaszel:
      sok z cebuli: cebule pokroic, gotowac na parze z cukrem az pusci sok, soczek
      wypic, wiem straszne..aha gardlo mozna plukac woda z sola, ale u mnie wywoluje
      to od razu odruchy wymiotne, tantum verde jast dobra alternatywa do plukania
      gardla. Zdrowka zycze! Tez to mialam.
    • clo1 Re: no to mam kaszel... 20.02.05, 10:50
      Możesz kupić w aptece jakiś syrop od kaszlu homeopatyczny, tylko różnie on
      pomaga, Jeśli nie zacznie Ci przechodzić po 2-3 dniach to idz do lekarza
      (najlepiej swojego gin). Ja też się męczyłam z kaszlem piłam te różne domowe
      specyfiki itp. trwało to ok 2 tygodni a na kontrolnej wizycie u gin. okazało
      się że niezbędny jest antybiotyk bo kaszel wywoływał skurcze macicy a rezultat
      skrócona szyjka. No i teraz mam od 3 tyg nakazane leżenie w łóżku. Życzę zdrówka
      • alfa36 Re: no to mam kaszel... 20.02.05, 11:53
        Dokładnie to samo mialam w czwartek, ale od razu pobiegłam do rodzinnego(pewnie
        dlatego, że tydzień wczesniej gin chcial mnie wyslać na zwolnienie, tak
        profilaktycznie, żebym się czasem nie przeziębiła, ale ja koniecznie chciałam
        do pracy). Dostalam alliofil to jest po prostu czosnek w tabletkach, dośc łatwy
        do przelknięcia w przeciwieństwie do czosnku w postaci naturalnej. Poza tym
        łóżko. W razie czego na ból gardla bioparox, ale nawet go nie kupiłam, bo byl
        tu taki wątek o bioparoksie, w ktorym dziewczyny rożnie sie na jego temat
        wypowiadały. Namiętnie piję wodę z miodem i cytryną. No i jeszcze caly tydzień
        jestem na zwolnieniu, choć już czuję sie zupelnie zdrowa. Mam nadzieję, że to
        moje pierwsze i osdtatnie przeziębienie w ciąży. A to dopiero 9/10 tc.
        pozdrawiam
    • true_blue Re: no to mam kaszel... 20.02.05, 12:04
      Dzieki dziewczyny. Na razie wiec metody naturalne, a jutro ide do apteki i kupie
      pare specyfikow bezpiecznych dla kobiet w ciazy.
      Mam nadzieje, ze szybko przejdzie...
      Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka