mgg1
02.03.05, 12:16
ja znow mam faze bezsenna, problemy z oddychaniem, maly kopie mnie czesto w
nocy po zebrach...
ogolnie jak pomysle o dalszych 4 tygodniach, to przerazenie mnie ogarnia...
siedziec nie moge lezec tez nie...chodzenie szybko mnie meczy i brzuchol robi
sie twardy...
siary ani widu, ani slychu, mam nawet wrazenie, ze moje piersi sa takie jak
przed ciaza..nie bola, nie sa nabrzmiale..., tylko zylki widac...
maly wczoraj na badaniu wazyl 2777g i mierzyl od glowki do pupci 35 cm, a
wiec podobno ksiazkowo, przecietnie...no i dobrze, wielkoluda tez nie chce
polozenie glowkowe - ale chyba jeszcze nie na stale...bo czuje, ze sie dobrze
wierci...chyba ma jeszcze duzo miejsca...czekam az brzuch opadnie, bo mam
ogromne problemy z oddychaniem..sapie jak lokomotywa i oddycham ustami..
wagowo chyba nie jest zle - 13-14 do przodu i chyba juz duzo nie przytyje, bo
nie moge jesc...maly pcha sie na zoladek tez...
obwod + - 104-110, z tym ostanim to roznie bywa,w zaleznosci jak sie maluch
usadowi
termin mam na 29 marca, ale tak bardzo chcialabym na swieta urodzic...
znacie jakies sposoby?
herbatka z lisci malin???hmmm niewiem, czy tu w Niemczech taka dostane...
lekarz wczoraj powiedzial, ze jest szansa na to, ze jeszcze przenosze...
a jak tak chce byc marcowa mama....
pozdrawiam mgg i Tuptus 36+2