03.03.05, 11:23
Nie zgadzam sie z pani odpowiedzia odnosnie ponownego zapytania i naciecia
krocza.Jesli rodzaca sie nie zgadza to ma prawop sie nie zgodzic na naciecie
i juz- pisemne oswiadczenie ze sie nie zgadza i nie jest to sprawa zaufania
do poloznej bo najczesciej jest to kobieta ktora widzimy pierwszy i ostatni
raz a ona zrobi wszystko aby ulatwic prace panu doktorowi ktory marudzi przy
zszywaniu pekniecia.A straszenie o peknieciu po odbyt jest naprawde bardzo
glupie.........
Obserwuj wątek
    • annka12 Re: Naciecie 03.03.05, 11:24
      upsss............milo byc w temacie pani poloznej chetni udzielajacej rad nawet
      wychodzacych poza kompetencje poloznej
      Sorrkiii
    • daga1q2 Re: Naciecie 03.03.05, 13:09
      Odnośnie nacięcia to kilkanaście tygodni temu urodziłam dziecko
      zaopatrzona w oświadczenie o tym, że wyrażam zgody na nacięcie.
      Dodatkowo bardzo prosiłam położną o ochronę krocza. I udało się!
      Nie zostałam nacięta i przyznam szczerze, że na drugi dzień czułam się
      o wiele lepiej niż ponacinane dziewczyny, które leżały obok.
      Uważam, że wskazane jest mieć takie oświadczenie z uwagi na fakt, że wtedy chęć
      cięcia i szycia u personelu zmniejsza się wyraźnie i jest szansa, że natną tylko
      wtedy kiedy będzie to konieczne.
      A faktycznie do wyrażenia swojej woli mamy pełne prawo.
      Dziwię się trochę dziewczynom, które z góry zgadzają się na cięcie mając
      świadomość, ze tylko nielicznym jest ono potrzebne.
    • daga1q2 Re: Naciecie 03.03.05, 13:11
      oczywiście miało być nie wyrażam zgody na nacięcie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka