Dodaj do ulubionych

Do kiedy używa sie gondolki?

08.03.05, 20:01
Własnie - tak jak w tytule
Do ktorego miesiaca uzywa sie gondolke i czy jest bardzo przydatna?
Zastanawiam sie jaki wozek bedzie najlepszy dla dziecka ktore urodzi sie na
poczatku czerwca, i rozwazam spacerowke rozkladana na plaska z ewentualnym
nosidelkiem zamiast gondolki
co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Do kiedy używa sie gondolki? 08.03.05, 20:07
      Zależy, moje dzieci jeździły w gondolce do roku, ale chyba rzadko się takie
      grzeczne zdarzają. Ja bym kupiła jednak z gondolką, gdy przyjdzie jesień
      dziecko bedzie jeszcze małe.
      • magda_pm Re: Do kiedy używa sie gondolki? 08.03.05, 20:36
        A mój dzieciaczek rodzi się pod koniec czerwca i kupuję właśnie spacerówkę z
        nosidłem. Wazne jest żeby spacerówka rozkładała się rzeczywiście całkiem na
        płasko. Dobrze też kiedy wózek ma taki dopinany materiał z boku (nie wiem jak
        to dokładnie opisać), który tworzy coś na kształt gondolki kiedy używamy wózka
        bez nosidła. To się może przydać tego lata, bo ma być gorąco. Oczywiście jeśli
        bez nosidła będzie dziecko w wózku, to trzeba zadbać o to żeby maluszek leżał
        na czymś sztywniejszym - to jest właśnie minus tych wózków. W gondolce nie ma
        się o co martwić. Ja jednak po dość długich dyskusjach z innymi mamusiami i
        sprzedawcami wózków wybrałam rozwiązanie bez gondoli. A jesienią nosidło bedzie
        wystarczająco ciepłe. Pozdrawiam.
    • malaga_1 Re: Do kiedy używa sie gondolki? 12.03.05, 23:02
      Magda
      czy juz wiesz na jakiej firmy wozek sie zdecydujesz
      nasz dzidzius tez pojawi sie w czerwcu tylko ze na poczatku i nadal nie wiem
      jakie roziwazanie przyjac
      zastanawiam sie czy jesienia jak juz bedzie chlodno a nosidelko juz bedzie
      pewnie za male - to czy w spacerowce takiemu maluszkowi bedzie wygodnie i cieplo
      • kocianna Re: Do kiedy używa sie gondolki? 13.03.05, 12:00
        Jest środek zimy (hehehe) i moje maleństwo jeździ w wózku Inglesina Magnum. To
        jest spacerówka rozkładana idealnie płasko z materiałem nakładanym tak, że
        tworzy się coś na kształt gondolki. Całość da się zdjąć ze stelaża wózka i nosić
        za uszy. Do środka kupiłam ciepluteńki polarowy śpiworek - do normalnej gondolki
        też bym pewnie kupiła. Kiedy w końcu przyjdzie wiosna zrezygnujemy ze śpiworka i
        włożymy kocyk.
        Kiedy Mała ma katar albo właśnie się nażarła jak bąk i zaraz jej się uleje,
        podnoszę odrobinę oparcie, wtedy ma tak jak w łóżeczku i leżaczku.
        Polecam ten wózek! Zresztą, poczytajcie o nim na forum "zakupy".
      • ellap Re: Do kiedy używa sie gondolki? 14.03.05, 17:09
        Moje dziecko urodziło sie na poczatku maja. Miałam nosidełko, bez gondoli. Jest
        ono idealnie płaskie, ma sztywną deseczke z dołu. Dziecko jesienią było na tyle
        duże że nosidełko poszło w kat. Szczerze powiem jedyna wada nosidełka było nie
        to że jesienią było za małe- w końcu sa rewelacyjne śpiworki do spacerówek, ale
        to że w nosidełku dziecku było za gorąco latem. Gondola jest wieksza, w małym
        nosidle brak przewiewu powietrza, mimo że jest otwarte. I materiał wyścielajacy
        gondolki to zwykle chłodna bawełna a nie coś sztucznego. U mnie zadecydowały
        względy finansowe, gondola do Emmliungi jest b. droga. Ale dziecku w gondoli w
        upały jest na pewno lepiej.
      • magda_pm Do malaga1 14.03.05, 17:27
        Tak, wybrałam już wózek. Deltim Voyager. Z kilku powodów. Kiedy dzidziuś już
        będzie mógł jeździć bez nosidełka to tam jest dookoła dopinany taki ochraniacz,
        który nie we wszystkich wózkach zauważyłam, a wydaje mi się przydatny bo tworzy
        coś na kształt gondolki i nic z wózka nie będzie wypadać. Poza tym
        są "wywietrzniki" w budce i przekładana rączka. No i duże pompowane koła. Poza
        tym czytałam troche opini, że jest bardzo wytrzymały. A z mniej istotnych
        rzeczy, to duży wybór kolorów i plecaczek zamiast torby który doda mamusi
        mlodzieżowego wyglądu smile Sprawdziłam na 100% że Voyager rozkłada się zupełnie
        na płasko. W innym wątku pisałam ze zachwyciłam się wózkiem Emmaliunga, ale nie
        rozkładał się zupełnie na płasko - dziewczyny odpisały mi, że to nieprawda i że
        musiałam źle popatrzeć. Jeśli tak - to mozna kupić i ten ale nie ma
        przekładanej rączki a to było pierwsze pytanie mojego prawie-męża w każdym
        sklepie smile. W sumie jestem zadowolona ze namówił mnie na Voyagera, bo dzidzia
        pewnie nie odczuje różnicy a mi zostanie trochę pieniędzy w portfelu. Nie chcę
        polemizować z opinią fizjoterapeuty, którą przytoczyła dziewczyna poniżej, ale
        na pewno nie jest tak że sprzedawcy namawiają do takich wózków nie dbając o
        zdrowie dziecka. To nielogiczne, bo wózki z gondolą są często droższe, więc
        teoretyczie powinno sprzedawcom zależeć żeby sprzedać wózek głęboki. Prawdą
        jest natomiast ze w takim wózku bez godnoli tzreba zadbać o to żeby nasz
        kochany mały ludzik leżał na jakimś dość sztywnym podkładzie. Pozdrawiam i
        jeśli chociaż trochę pomogłam, to się bardzo cieszę.
    • ejaell szczypta dziegciu... 13.03.05, 12:28
      Też marzyła mi się śliczna spaceróweczka i nosidło - małe, zgrabne, leciutkie...
      Rodzę przed wami, po połowie maja, myślałam o tym gorącu itd. Spotkałam trzech
      genialnych sprzedawców, każdy zachwalał, pokazywał, doradzał...Bardzo
      skutecznie zreszta - dałam się przekonać

      W szkole rodzenia mieliśmy właśnie spotkanie z FIZJOTERAPEUTKĄ...ta rozwiała
      bardzo szybko i na bardzo serio wszystkie moje podobne plany...
      Zdecydowałam, że rozwój kostny mojego chłopaka jest ważniejszy.
      Zdaniem p.Jolanty żadna spacerówka nie spełnia wymogów stawianych przy
      przewożeniu niemowlęcia. Malucha do 3 miesiąca będziemy wozić tylko na płasko w
      głębokiej gondoli!
      Za to w samochodzie absolutnie karygodnym i głupim rozwiązaniem ma być
      przewożenie bez specjalnego nosidełka dla noworodków- w upiętej pasami
      gondoli...
      Ech...
      Może upewnijcie sie jeszcze raz, tym razem u specjalisty - pediatry,
      fizjoterapeuty, zanim podejmiecie taką decyzję?
      A sprzedawcy, z pozycji "fachowca" wciskają nam to co chcemy usłyszeć... Jego
      zadaniem jest sprzedać dużo wózków...
      Mamy zaś, polecają bo zwycięza wygoda i aspekt estetyczny
      ścisk
      • bonkreta Re: szczypta dziegciu... 14.03.05, 16:45
        Ale właściwie jakich wymagań spacerówka nie spełnia ? Z tego, co wiem,
        wszystkie wielofunkcyjne spacerówki rozkładają się zupełnie na płasko, a
        wysokość ścianek nie ma znaczenia dla tego, jak dziecko leży.

        No i jeszcze jedna wątpliwość - tysiące lat kobiety nosiły takie maluchy w
        chustach przy ciele, zwinięte jak precelki - a wady postawy to choroba
        ostatnich kilkudziesięciu lat.
        • mama_wojtusia2 Re: szczypta dziegciu... 14.03.05, 17:55
          ja urodziłam Wojtka na koniec sierpnia. Do spacerówki rozkładanej
          na płasko wkładałam trobę ze sztywnym dnem. Jak miał 4 miesiące to torba
          poszła do szafy a małemu pościeliłam pod plecki na zimę gruby koc polarowy
          i dodatkowo spał w śpiworku. Teraz ma 3.5 roku i idealnie proste plecki.
          tylko, że mały ciągle leżał na brzuchu, nie sadzaliśmy go dopóki sami nie
          usiadł, nie używaliśmy chodzików. Na wady postawy składa się wiele rzeczy...
          Teraz ma się urodzić córcia i dla niej mamy podobny wózek.
          A co do gondoli to najlepiej kupic taką, która w środku ma podnoszone oparcie
          i jest dość długa, żeby nie wyszło tak, że zimą i tak będziesz musiała
          przełożyć dziecko do spacerówki.
          Udanych zakupów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka