rower

21.03.05, 15:59
Dziewczyny,co sądzicie o jeździe na rowerze w ciąży?nie myślę o wyczynowym
kolarstwie górskim,ale o spokojnych przejażdżkach.Rozmawiałyście o tym może z
Waszymi lekarzami?zaczynam 2 trymestr,czuję się coraz lepiej,czuć już
wiosnę...
Wiosną zwykle jeżdziłam na rowerze.Kusi i teraz,obawiam się jednak,że nie
jest to do końca rozsądny pomysł.Co Wy na to?
Pozdrawiam.
Sasza
    • sowa_m Re: rower 21.03.05, 16:05
      ja jeździłam cały I trymestr i jest ok, wcale nie tak spokojnie, bo kawał czasu
      nie wiedziałam,że jestem w ciąży. lekarze absolutnie zabraniają, ale mi się
      wydaje, że przy odrobinie zdrowego rozsądku, to nie ma problemu. mi
      przeszkadzały jedynie wysokie krawężniki w mieście, więc jeździłam już, kiedy
      wiedziałam, głównie po leśnych śceiżkach. lekarzom chodzi tylko o ryzyko
      przewrócenia się i wyboje, więc, jeśli będziesz tego unikać, to myślę, że
      będzie ok.
    • ellap Re: rower 21.03.05, 16:13
      Pytałam o to lekarza i powiedział aby nie ryzykować. Ryzyko upadku jest
      wieksze, bo zmienia sie środek cieżkości a kobiety w ciaży nie należą do
      najzreczniejszych. Brzucho wystaje a pozycja na "góralu" wymusza dosć mocne
      pochylenie. Coś mówiła jeszcze o ucisku żył, ale nie wypytałam dokładnie o co
      chodzi. Jak mąż usłyszał, że mówi że raczej nie, to powiedział ABSOLUTNIE NIE
      (on dla towarzystwa też zrezygnował z jazdy)
      PS Ale pojeździłabym na rowerze!!!! Rany, czemu mi przypomniełaś!!! smile)
    • mj77 Re: rower 21.03.05, 16:22
      dziewczyny, musiałyście przypomnieć o rowerze? tylko poczułam wiosnę,
      zobaczyłam słońce, i taki żal ścisnął serce... smile uwielbiam te 50km
      przejażdzki rowerowe, te zmęczenie itd, nie wiem, jak to wytrzymama, ale z
      drugiej strony wiem, że warto dla mojego maleństwa, żeby nie ryzykować i mu nie
      zaszkodzić. Nie wiem przecież, czy się wywalę czy nie, poza tym lubię szybkość
      i ryzyko na rowerze. Przerzucę się po prostu na pływanie smile
      damy radę!
    • kkkasiaaa1 Re: rower 21.03.05, 16:36
      Czesc. Ja jezdzilam do 6 miesiaca( mialam maly brzuch ), rozmawialam o tym z
      lekarzem i powiedzial ze moge tylko z rozsadkiem. Wszystko zalezalo od mojego
      samopoczucia. Pozdrawiam. Kasia.
      • adag Re: rower 21.03.05, 16:56
        Ja nie mam własnych doświadczeń, ale oglądałam "Wielki świat małych odkrywców"
        kiedyś i tak ginekolog mówił,że lepiej nie jeździć, bo w macicy się wtedy
        zmienia ciśnienie i coś tam może się stać, nie pamiętam już dokładnie co.
        • oda100 Re: rower 21.03.05, 17:04
          hej, jestem w 22 tygodniu i jezdze na rowerze, raz krociutko do sklepu, a
          czasami dluzej (wczoraj chyba z 10 km). Faktem jest, ze mieszkam w Holandii i
          tu w ogole nie bierze sie pod uwage zakazow jezdzenia na rowerze. Maja swietne
          sciezki rowerowe i mozliwosc upadku dla kogos kto jest przyzwyczajony jest
          praktycznie zadna. W miescie wsrod samochodow chyba nie zarazykowalabym.
          Oczywiscie jezdze wolniej i rozwazniej i tyle na ile mam ochote. Czuje sie
          stabilni ei bezpiecznie, ale jezeli stwierdze ze mi zaczyan przeszkadzac brzych
          to sobie odpuszcze.
          Pozdrawiam
    • sasza71 Re: rower 21.03.05, 16:59
      dziękuję Wam bardzo za wypowiedzi.
      Nie wiem jeszcze,ale raczej nie będę ryzykować.
      Dobrze,że zostaje nam chociaż pływanie...
      trzymajcie się!!!
      • ellap Re: rower 21.03.05, 17:03
        Ja też chodze na basensmile A rozsądek podpowiada że na rowerze i tak byłoby mi
        już niewygodnie (25 tydzień), choć brzucho ledwo widoczny. Poza tym zrobiłam
        sie zreczna jak słoń w składzie porcelanysad Nigdy nic nie zwalałam i nie
        tłukłam a teraz dziewczyny grożą eksmisja z laboratoriumsad Dzień bez stłuczonej
        kolbki dzień straconysmile
        Ale na rower mam ochote. A po porodzie może być jakiś czas problem z
        siodełkiemsmile))
        • kocianna Re: rower 21.03.05, 17:18
          Ja jeżdziłam do 25 tc mniej-więcej, potem zrobiło się zimno i ślisko i rower
          poszedł do komórki. Pytałam ginki i powiedziała, że można. A downhillingu
          przecież żadna z nas uprawiać nie będzie...
    • szept_ciszy Re: rower 21.03.05, 18:14
      Ja bym nie ryzykowała. Jeśli rower- to taki treningowy, postawiony w domu.
      • mj77 Re: rower 22.03.05, 08:13
        u mnie dochodzi jeszcze jedna sprawa, bardzo szybko się męczę, przejście
        jakiegoś dłuższego odcinka nawet nieco szybszym tempem to dla mnie nie lada
        wyzwanie. Na pewno nie dałabym sobie rady na rowerze. Inaczej krąży w nas krew,
        wszystko się pozmieniało, nawet jeśli nie chodzi o upadek, to ja po prostu nie
        mam nsiły a rower! Nasze zmęczenie chyba też nie jest wskazane dla płodu.
    • myszowata1 Re: rower 22.03.05, 15:32
      i ja chętnie popedałowałabym poszukać wiosny...leśną ścieżka...ale po
      pierwsze,to kiepskie w mojej okolicy drózki rowerowe,wyboiste bardzo,po drugie
      kondycja bliska zeru...siedzę od miesaca na chorobowym i słabne z dnia na
      dzien.częściej spaceruję wirtualnie niż w realu,tak się okrutnie rozleniwiłam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja