ggosiek
25.03.05, 08:40
Nie wytrzymam muszę wam opowiedzieć dziewczyny co mi się przydarzyło wczoraj
jak wracałam pociagiem do domu relacja Warszawa Zachodnia Chełm. A więc na
peronie kupę ludzi przeważnie studenci waracajacy do domu na święta. Pociag
zatrzymuje się na peronie wszyscy gnają jak opętani do wejść nie patrząc kogo
taranują. Istna katastrofa. Ja oczywiscie wgramoliłam sie do pociagu a tam
miejsca brak. Więc przeszłam przez trzy jednostki i siadłam sobie ma w
korytarzu na miejscówkach które są wyciagane ze ściany (ale niewygodne nie
radzę ciężarnym tam siadać) w 2kl. na przeciwko miejsc dla niepalących. Cały
korytarz ludzi duchota a ja ubrana w ogrodniczki brzuch widać z daleka,(w
końcu 6 miesiąc), oczywiście płaszczyk zdjęlam, bo przecież bym się udusiła.
No więc jedziemy, w końcu ja jadę tylko godzinę. A tu nagle obok mnie
dosłownie z linijką w ręku ok. 30 cm, gościo wiek ok. 22-25 lat zapala sobie
papieroska i dmucha na mnie. Odkręciłam się i poprostu tego pierwszego
zignorowałam, ale jak ten sam chłopak po jakiś 25-30 minutach stanął sobie
znowu koło mnie i znowu papierosa zapalił nie wytrzymałam i poprostu pytam
sie go, cytuję: ,, Jeśli jesteśmy po stronie przedziału dla niepalących to
dlaczego pali tutaj" A on do mnie: W miejscach siedziacych jest dla
niepalących ale na korytarzu można palić, a zwłaszcza że nie ma gdzie iść bo
wszędzie ludzi" Chcial mi chyba odpowiedziec że jeśli mi nie pasuje to mam
zmienić miejsce, ale oczywiscie andrenalina i mój cięty jezyk wzięły górę i
odpiwedzialam (nadzwyczaj uprzejmie). ,,Widzi pan mi to bardzo przeszkadza,
bo jestem kobietą w ciaży i sie duszę" A on do mnie on nie wiedział. A ja mu
odpowiedziałam, czy mam wstać aby pan zobaczył mój ogromniasty brzuch" Stał
koło mnie ok. 20-30 minut i on nawet nie zauważył mojego brzucha. Głupio mu
się zrobiło bo jeszcze inny pasażer z przedziału dla niepalących popatrzył
sie na niego i zwrócił mu uwagę więc poszedł gdzie indziej. Ale co sie potem
działo dziewczyny kochane! Wielka wrzawa w całem jednostce,, bo tu na
korytarzu siedzi kobieta w ciaży bo nikt jej nie ustąpił miejsca. Zaczla sie
akcja dobroczynna ,,A moze pani sobie usiadzie tutaj" podziękowałam, bo
zostało mi ok. 15 minut jazdy.
Po co wam o tym wszystkim pisze, aby wam ukazać obraz naszego kochanego
społeczeństwa na tak banalnym przykładzie. Ten chłopak stwierdizł że nie
wiedział że jestem w ciąży. Bzdura każdy wiedział, tylko każdy udawał, że
tego nie dostrzega, widzialam wzrok ludzi na mój brzuch, takie tłumaczenie
jest poprostu absurdalne. Po drugie nie każdy, nie tylko kobiety w ciaży ma
ochotę wdychać smród papierosów, dlatego dobre wychowanie wymaga aby osoba
zanim zapali (zwłaszcza jeśli jest w części dla niepalących) spytała się ona
czy w ogóle może. I to mnie najbardziej wkurzyło on sie nawet nikogo nie
zapytał chociaż napewno połowa w korytarzu ludzi była niepaląca. To jest
wstętne, a do tego brak jakiegokolwiek wychowania.
Jak wyszłam z pociągu to myślałam że miednica mi zaraz wypadnie tak bolało od
tego siedzenia, chodzić nie mogłam. Nie życzę nikomu takiej sytuacji,
naprawdę.