Parę dni miłego niepokoju...i nic z tego. Kiedy już miałam jechać po test do
apteki okazało się, że dostałam okres. Poryczałam się, bo chociaż nic nie
było planowane bardzo chciałam żeby to była ciąża. Mam 8 letniego syna i duże
ciśnienie na drugiego bobaska.I chociaż wcale nie było by mi to teraz na rękę
( niedługo się przeprowadzamy, no i ...wiecie jak to jest z pracą)byłabym
najszczęśliwszą kobietą na świecie..Mój maż też już by chciał drugie dziecko
ale oboje wiemy, ze jeśli nie będzie "wypadku przy pracy" to nie prędko
swiadomie się zdecydujemy...Takie z życie...A moze by tak zaplanować
niezaplanowaną wpadkę?

))))