Dodaj do ulubionych

Mama a mąż

27.04.05, 07:56
Bardzo kocham swoja mame i zawsze bylysmy ze soba blisko.Od poltora miesiaca
jestem mezatka i mieszkamy z mama.Zawsze bardzo lubila ziecia,a teraz zaczyna
wytykac mi jego wady.Ale mowi to tylko do mnie-on o niczym nie ma pojecia.Nie
wiem jak na to reagowac.Bardzo kocham oboje i nie chce stawac po zadnej
stronie.
Obserwuj wątek
    • zzz12 Re: Mama a mąż 27.04.05, 08:23
      Nie ma lepszego wyjscia, tylko stanac chocby na rzesach i znalezc wlasne,
      niezalezne mieszkanie.
    • malta25 Re: Mama a mąż 27.04.05, 08:29
      Nie damy rady finansowo.Kiedys na pewno,ale jeszcze nie teraz...
    • alicez Re: Mama a mąż 27.04.05, 08:40
      Zgadzam się z przedmówcą - własne mieszkanie to jest jedyne bezkonfliktowe
      wyjście. ale jeśli taka opcja odpada, to niestety będziesz A to zależy od tego
      jak bardzo kochasz męza i jak bardzo zależy Ci na małżeństwie....
    • pasmois Re: Mama a mąż 27.04.05, 09:54
      Malta, po pierwsze primo zgadzam sie z przedmowczyniami. Ale skoro toniemozliwe
      to proponuje dwa rozwiazania:
      1 - zastanow sie, porozmawiaj z Mama, dlaczego nagle zmienila zdanie o Zieciu.
      Co sie stalo ze zaczela na niego narzekac. Moze sa jakies powody o ktorych Ty
      nie masz pojecia, a sa istotne.
      2. jesli Mama nie bedzie miec konkretnych"twardych" argumentow popros ja
      deliktanie zeby nie wtracala sie do Waszego zwiazku, bo skoro nie miala do
      niego zastrzezen przed slubem, to dlaczego teraz chce rozbijac Wasz zwiazek.
      3. Zapytaj, dlaczego - skoro ma zastrzezenia - nie porozmawia z Zieciem, tylko
      robi mu mowiac brzydko "kolo tylka" i to za jego plecami. Wyjatkowo nieladnie crying

      A jesli moge sobie pozwolic na mala dygresje - nie wspomnialas nic o Tacie -
      podejrzewam ze nie ma go w Twoim, Waszym zyciu. Zdarza sie tak, ze Matki, ktore
      sa same, czesto oczekuja od Ziecia zainteresowania wiekszego niz dotychczas. To
      taka kobieca konkurencja. Nie zrozum mnie zle - ze to jakies zle uklady. Matka
      jest rowniez kobieta, byc moze rownie atrakcyjna jak corka i jest sama. Pojawia
      sie w domu mezczyzna. Ona oczekiwalaby moze wiekszego zainteresowania z jego
      strony jej osoba. A tu nic. Zaczyna wiec "knuc" i podpuszczac corke. W mysl -
      jesli u nich zacznie sie psuc, to wtedy corka, ziec zwroca sie do mnie o pomoc.
      Stawialabym na taki scenariusz, jesli Mama nie bedzie miec konkretow.
      I wtedy zamiast jej powiedziec ze oczekuje zainteresowania itp, sprobujcie z
      nia gdzies wyjsc. Jesli ma niedlugo jakies urodziny czy cos - niech Twoj Maz
      kupi kwiaty i da je z Toba, a nie TY z nim. Jesli nie - moze tak po prostu -
      posiedziec wieczorem, pogadac, dobre slowo.

      Rozumiem Twoj problem, ale staram sie tez zrozumiec i docenic a nie krzywdzic
      twoja Mame. Ale nie daj zdominowac zwiazku. Trzymam kciuki
      • mamipi Re: Mama a mąż 27.04.05, 11:02
        Musisz bardzo uważać.
        Jestem w podobnej sytuacji, tyle, że mój stan małżeński jest znacznie dłuższy.
        Od kilku lat mieszkam z rodzicami w jednym domu, tyle, że w oddzielnych
        mieszkaniach. Od tej pory mój tata ciągle narzekał na mojego męża. Zawsze
        starałam się być neutralna i nie stawałam po żadnej stronie. Jednak, kiedy
        kilka tygodni temu tata skrzywdził słowami mojego męża stanęłam po stronie męża
        (chyba pierwszy raz w życiu)- dodam tylko, że nie było żadnej kłótni, tylko
        zwykła rozmowa choć bez uśmiechów.
        Dla taty było to tak straszne, ze przestał sie do mnie odzywać, pomimo, że
        jestem w 8 miesiącu ciąży, kobietą dorosłą, matką już dwojga dzieci. I nadal
        tak trwamy - swoją drogą ciekawe jak długo.

        Tak więc musisz bardzo uważać by nie skrzywdzić żadnej ze stron i być niezwykle
        cierpliwą, czego Ci życzę.

        Pozdrawiam.


    • michalina761 Re: Mama a mąż 27.04.05, 11:30
      Malta, znam ten problem aż za dobrze. Mój Mąż jest dobrym i interesującym
      człowiekiem, przy tym jest bardzo przystojny. Matce od razu przypadł do gustu.
      Była nim zachwycona. Pisze, że była, bo szybko jej się odmieniło. Mam wrażenie,
      że czuje się niedowartościowana brakiem zainteresowania z jego strony.
      Jednorazowe komplementy nic nie dają, oczekuje tego stale. Od dłuższego czasu
      mówi o moim Mężu tylko źle. Nie pozwalam jej na to, po prostu dlatego że mój
      Mąż nie zasługuje na to. Ma do mnie pretensje, że Go bronię. A ja tylko ucinam
      jej dotkliwe uwagi. Nie mogłabym z nią mieszkać, to zniszczyłoby nasz związek.
      Ograniczyliśmy spotkania rodzinne do minimum. Matka nie wierzy w naszą miłość i
      w nasze małżeństwo, źle nam wróży. Żal mi jej, bo jest samotna i rozgoryczona.
      Malta, współczuję Wam, bo myślę, ze jednorazowe zabranie Twojej mamy do kina,
      nic nie zmieni. Chce zaburzyć Wasze szczęście, nie oszukuj się, jest zazdrosna.
      Widzę tylko jedno rozwiązanie.
      Pozdrawiam Cię i życzę wszystkiego dobrego!!!
    • isia_50 Re: Mama a mąż 27.04.05, 11:55
      Zgadzam się z przedmówczyniami co do jednego: choćby najciaśniejsze mieszkanie,
      ale osobno od samego początku. Popytaj wśród znajomych, może ktoś właśnie
      gdzieś wyjechał i ma wolne lokum? My tak zaczynaliśmy, od kolegi, który
      wprowadził się do swojej dziewczyny wynajęliśmy kawalerkę bez odstępnego (same
      opłaty czynszu oraz media).
      Natomiast co do wysłuchiwania narzekań na męża, wiem jedno dopóki nie powiesz
      mamie, że się z nią nie zgadzasz dopóty będzie to trwało. Przecież według mamy
      wada męża, dla Ciebie może być zaletą i to w nim kochasz?
      My mamy z mężem podobnie, ale ja postawiłam sprawę jasno, dopóki mnie coś nie
      przeszkadza, dopóty mojej mamie nic do tego. To mój mąż i ja z nim żyję. Chyba,
      że mama ma rację i podświadomie wiesz o tym, Tobie też to przeszkadza i dlatego
      nie negujesz tego co słyszysz.
    • wlekliczka Re: Mama a mąż 27.04.05, 15:14
      malto, nie przejmuj się. To typowe i jak nie będziesz z tego powodu się z nią
      kłócić, to mamie przejdzie.
      Powiedz jej po prostu, że rani ciebie, kiedy źle wyraża się o zięciu. Że każdy
      ma wady i trzeba się akceptować. I dodaj, że mąż nigdy złego słowa o mamie nie
      powiedział (nawet jeśli po cichu kilka razy ją przeklął) i niech głośno nigdy
      nie powie smile Może w ramach rewanżu, ona również nie będzie się źle wyrażać o
      mężu.

      Twoja mama nie poznała twojego męża przed ślubem i nie jest w nim zakochana.
      Patrzy na niego "z zewnątrz", dbając tylko o twoje interesy.

      Niestety, twoją rolą jest łagodzenie napięć. Czasem będzie trudno. A jak
      przeprowadzicie się wreszcie do własnego mieszkania, to może zatęsknicie za
      nią. Kto wie?
      W naszym przypadku tak jest... serio! Od roku mieszkamy oddzielnie. Widujemy
      się kilka razy w tygodniu, choć to kawał drogi. Moja mama i mąż zaakceptowali
      się całkowicie. Złego słowa o sobie nie powiedzą. A mieszkanie razem nie
      przerażałoby ich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka