Dodaj do ulubionych

SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZNYM!

05.05.05, 15:44
Opisze wam co się przydarzyło mojej koleżance z pracy w zeszłym tygodniu:
Po zrobieniu testu ciążowego, który wskazał wynik pozytywny udała siędo
lekarza ginekologa.
Podczas wizyty panowała bardzo stresująca atmosfera, pani doktor była nerwowa
być może dlatego, że miała dużo pacjentów i mało czasu (prawie każda z
pacjentek była w gabinecie dłużej niż zakładany czas 10 minut i zrobiło się
duże spóźnienie!)
Nerwy udzieliły się również pacjentce-przyszłej mamie. Podczas badania
ginekologicznego była spięta, zabolało ją i jęknęła co Pani doktor
skwitowała: "TAK! TERAZ TO CIE BOLI BABO A WCZEŚNIEJ CI BYŁO DOBRZE!"
Nie muszę dodawać, że wróciła cała roztrzęsiona i zapłakana!
Na marginesie dodam, że dziewczyna ma już koło 30-tki i starala się z mężem
dwa lata o dziecko- a została potraktowana jak szmata!
Pani doktor przyjmuje w dużym mieście w centrum medycznym, które dotychczas
miało dobrą renomę!
Spotkałyście się kiedyś z tak skandalicznym zachowaniem lekarza, bo ja
przyznam szczerze pierwszy raz i mam nadzieję, że ostatni!

Obserwuj wątek
    • ruda_szczurka Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 05.05.05, 15:47
      ja bym pani doktor ladnie odpowiedziala...
      tak zeby to ona wrocila do domu cala roztrzesiona i zaplakana.
      dlaczego tacy ludzie dostaja dyplomy...?

    • przeciwcialo Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 05.05.05, 15:57
      Eee- w centrach medycznych rejestruja pacjentki na godziny i w pas sie kłaniaja
      ze jest opóźnienie. Lekarz z reguły wychodzi po pacjentke i sie przedstawia. W
      koncu za to sie płaci. A nie chce mi sie wierzyc że cos takiego mogło sie
      zdarzyć nawet w przchodni NFZ.
      • madal1 Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 05.05.05, 16:06
        Wierzyć się nie chce, ale się zdarzyło i to w XXI wieku!
        Była to wizyta "na kasę chorych",a nie prywatna.
        W takich przypadkach oprócz tego, że na wizyte czeka sie ponad dwa tygodnie
        opóźnienia są prawie zawsze i jeszcze nigdy nie spotkałam się z tym by
        ktokolwiek przepraszał za opóźnienia i " w pas się kłaniał".
        Myślę, że byłoby inaczej jeśli byłaby to wizyta prywatna- NIEKTÓRZY lekarze
        INACZEJ wtedy szanują pacjenta-Klienta.
        Na szczeście nie jest to reguła.

        • aleksandrynka Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 05.05.05, 16:24
          no dobra, i co ta koleżanka zrobiła, uszy po sobie i grzeczniutko wróciła do
          domu? Nie chcę, żeby to zabrzmiało niegrzecznie, zachowanie pani ginekolog to
          skandal, ale podobnych incydentów nie należy odpuszczać. Nie mówię już o
          oczywistym ostrym (conajmniej) zwróceniu uwagi, ale o dalszej interwencji u
          kierownika przychodni czy u innego przełozonego. Wtedy chociażby sama
          świadomość ze zareagowała pomogłaby jej (koleżance) poczuć się lepiej, pewniej,
          silniej, a tak nosi w sobie żal i złość... Nie wspominam już o poczuciu
          bezkarności chamskiej lekarki... Może nie jest za późno, żeby złożyć skargę?
          • mamaanieli Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 05.05.05, 17:09
            Niestety wierzę.... Do mojej z kolei koleżanki ginekolog - stary satyr -
            powiedział: "No, rozbieraj się cipeń...". Do osoby około 30., poważnej
            kobiety.. I z tego co wiem ona też rabanu nie zrobiła...

            border="0"
            src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20711;115/st/20050924/dt/6/k/77cf/
            preg.png">Trzecia Dzidzia</a>
        • jakw Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 05.05.05, 17:15

          > Myślę, że byłoby inaczej jeśli byłaby to wizyta prywatna- NIEKTÓRZY lekarze
          > INACZEJ wtedy szanują pacjenta-Klienta.
          > Na szczeście nie jest to reguła.
          >
          Wtedy byłoby pewnie więcej czasu niż te 10 minut na pacjentkę...
    • magda.mich Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 05.05.05, 17:13
      Kobieta - kobiecie!!!! Wredota jakaś. Nie chcę pisać szczegółowo tego co myślę,
      bo zaraz zostanę zakrzyczana za brak kultury.

      Panowie ginekolodzy są chyba ciut dyskretniejsi i delikatniejsi.
      Współczuję dziewczynie.
    • mareike1 Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 05.05.05, 17:59
      mnie się zdarzyło parę lat temu również w znanym warszawskim centrum pan doktor
      na moje pytanie czy wszystko w porządku (już po obejrzeniu mojego środka)
      odpowiedział oblesnie - palce lizać... myślałam zę zwymiotuje
    • anja.m30 Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 05.05.05, 18:15
      Wpisz ja po nazwisku, miejscowosci i klinice na liste zlych ginekologow.
      • damelia Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 05.05.05, 20:50
        No cóż!
        To ja dodam inną historyjkę!
        Moja osobista koleżanka, będąc w ciąży z blizniętami, trafiła do szpitala w 8
        miesiącu! leżała 2 tygodnie, które były horrorem!
        Pielęgniarki były wredne niesamowicie!
        Jedna z nich miała chyba zły dzień, rano wpadła jak burza żeby zmierzyć
        ciśnienie...
        Bardzo jej przeszkadzały klapki mej koleżanki, które nieco z pod łóżka
        wystawały..."nie ma Pani gdzie tych kapci ustawiać!? tylko w przejściu!? zabić
        się można!"( i zamaszystym ruchem wkopnęła klapki pod łóżko).Koleżanka moja
        Chcąc iść do łazienki, niestety nie była w stanie nachylić się z wielkim
        brzuchem pod łóżko, więć wezwała pielęgniarkę i poprosiła o sięgnięcie klapek...
        A ta ją zbluzgała wręcz,że ona nie jest sprzątaczką a ona nie jest umierająca ,
        tylko ciężarna!
        i co? dziewczyna się tak zdenerwowała,że urodziła tego samego dnia - a miała
        się starać utrzymać jeszcze ciążę ok 2 tyg.!!!
        Całe szczęście na drugi dzień opowiedziała wszystko mężowi a ten stanął na
        wysokości zadania i poszedł na skargę do ordynatora!
        Finał taki,że owa Pani straciła pracę( podobno nie był to jej"pierwszy numer")
        Może dzisiaj jest sprzątaczką...?
    • amwaw Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 05.05.05, 23:01
      EEe, wiesz-jak ja poszlam w 5tc z plamieniem od paru dni pani dr
      1-najpierw stwierdzila, ze na jej gust to ciaza pozamaciczna
      2-potem, zebym sie nie przejmowala, bo i tak pewnie poronie(ze niby przez
      krwawienia)
      3-dala skierowanie do szpitala, ale zarzekla sie, ze jezeli utrzymam to mam sie
      u niej nie pojawiac bo dla niej to za ciezki przypadek
      Okazalo sie, ze mialam odklejajaca sie kosmowke i musialam lezec i brac
      progesteron- kosmowka sie przykleila-no...to byl naprawde ciezki przypadek- to
      ja nie wiem z jakimi sie ta moja gin spotykala????
      Ale-ja mialam na ubezpieczalnie wiec sie dlugo nie wkurzalam
      Pozdrawiam
    • atlantis75 Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 06.05.05, 19:28
      Jakbym usłyszała coś podobnego to bym jej taką wiązankę puściła, że lekarka
      zatkałaby sobie uszy!
    • saskiaplus1 Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 06.05.05, 19:42
      Zawsze można trafić na chamstwo, niestety i nie ma znaczenia, czy to ginekolog,
      czy nauczyciel, kobieta czy mężczyzna, stary czy młody. Chamy są w każdym
      zawodzie i każdym środowisku. Jedyny sposób na nich to omijać, a jeśli już się
      niechcący natrafi, to zwyczajnie zagłosować nogami, czyli więcej nie korzystać
      z usług. A ponadto donieść przełożonemu. Ewentualnie odpyskować na miejscu
      (dobrze robi na samopoczucie), ale to nie zawsze wychodzi, bo czasem człowieka
      zatyka z wrażenia, zwłaszcza jak ktoś do chamstwa nie jest przyzwyczajony.
    • kreskaa nazwiska 06.05.05, 19:51
      czemu piszecie-pani doktor w duzym szpitalu? Nazwisko i nazwa szpitala i po wszystkim. Po to mamy internet zeby takie rzeczy nie byly bezkarne. Wiadomo, ze lekarz tez czlowiek i roznie bywa, ale jak bedziemy pisac otwarcie zmobilizuje to do samokontroli , a druga sprawa ze sa i tacy ktorym sie to zdaza czesciej niz innym -moze warto ostrzec inne potencjalne pacjentki. Jak ktos jest poczciwy a raz mu sie zdazylo to zaraz ktos opowie o pozytywnych doswiadczeniach tak jak w innych watkach.

      • madal1 Re: nazwiska 17.06.05, 16:33
        Masz racię nie ma co owijać w bawełnę i trzeba ustrzec dziewczyny przed takim
        przykrym doświadczeniem a pani doktor to Anna Foniok-Lipska pracuje w
        Beskidzkim Centrum Medycznym Bielsko-Biała ul. Dąbrowskiego.



        • annam21 to jest straszne 17.06.05, 16:56
          ja przyjechalam do szpitala o 3 w nocy z krwotokiem w 9 tc,ciaza obumarla,
          przyleciala lekarka,ktora bylo widac dopiero wstala, nie przedstawial
          sienajpierw powiedziala do mojego mwza i mamy zeby sobie do domu jechali bo to
          niejst czas na grupowe spacery po szpitalu, po tem wziela mnie na usg krzyczac
          idzie ze pani?! weszlam , polozylam sie i myslalam ze jak jej przypomne ze
          bylam jej pacjentak prywatnie jeszcze dwa miesiace temy, to cos sie zmieni wiec
          mowie: Pani doktor mnie nie pamieta? a ona do mnie . aco ci tak wesolo?!
          krzyczac, po tym dostalam depresji, normalnie umiem odpyskowac,ale chodzila mi
          po glowie tylko fasolka ktora obumrla, ale po wszytskich opowiedzialam to
          swojemu lekarzowi,ktory skolei powiadomil ordynatora i dostala za swoje. ale ja
          tej szmaty nigdy nie zapomne( normalnie nie obrazam ludzi,ale ona potraktowala
          mni gorzej jak szmate) anna pominkiewicz sie nazywa z jeleniej gory, tylko kasa
          jest wazna dla niej,dodam ze poltora miesiaca przed tym zdarzeniem calowala
          mnie skaladajac zyczenia noworoczne u niej na wizycie za ktora placi sie 100 zl
          i wiecej.
          • ania19821 Re: to jest straszne 17.06.05, 17:04
            Ja nie polecam dr Firasa Albarudi, przyjmuje w przychodni na Lesznie w
            Warszawie. Rok temu wyszły mi dwa testy ciążowe a on od razu powiedzial, ze
            testy w 50% błędnie wskazują. Miałam plamienia i był to początek końca mojej
            ciąży. Nie zapisał mi żadnego Duphastonu, nie skierował na USG, tylko kazał
            zrobić badanie moczu na ciążę. Jak przyszłam kolejny raz miałam już niezły
            krwotok. Powiedział "Dziewczyno Ty roniłaś!!!" Mi się aż niedobrze zrobiło jak
            wtedy na niego popatrzyłam. Nie dziwne że byłam zdenerwowana całą sytuacją i
            może coś powiedziałam podniesionym głosem, typu co teraz robić. A on do mnie
            czego się na niego drę. Ale ja mam swoją teorię. Nie wiem skąd on pochodzi ale
            na pewno z kraju gdzie kobieta ma siedzieć cicho jak mysz pod miotłą, no a ja
            taka nie jestem. Więcej do tego s..... nie poszłam.
    • karolinazajac Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 04.07.05, 11:58
      Mówią, że trzeba mieć końskie zdrowie żeby do lekarza iść!
      Ja jak poszlam do pani gin zaraz po odstawieniu pigułek i powiedziałam że
      chcemy z mężem starać się o dziecko to zamiast spokojnie wytłumaczyć np. jakie
      badania albo kiedy najlepiej próbować (ustalenie płodności) to
      stwierdziła "Czego Ty ode mnie DZIECKO oczekujesz??? Czy Ty wiesz o co
      pytasz???" A skoro to ma być moje pierwsze dziecko i dopiero zaczynałam
      zgłębiać temat to miałam prawo nie wiedzieć, prawda? W sumie więcej
      dowiedziałam się z internetu i z forum niż od mojej lekarki.
    • limes1 Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 04.07.05, 14:06
      Dziewczyny! To, co opisujecie to horror jakiś! Ja sobie wybrałam lekarza, który
      pociesza i jest OK, chociaż w zasadzie tu u nas prowincja. kiedy na początku
      ciązy zadzwoniłam i powiedziałąm, ze to chyba koniec, bo plamię,
      powiedział: "Spoko, spoko. Wydam dyspozycję, zeby pani wystawili receptę, niech
      mąż odbierze i wykupi. W sobotę się spotkamy u mnie. Teraz leżeć, obżerać się
      czekoladą, kiszonymi ogórkami i myśleć pozytywnie. Na chrzcinach chcę się
      uchlać jak świnia." Nie uchlał się, bo akurat nie mógł być, ale ciążę donosiłam
      i mam cudną córę. Jak idę do niego na badania, to mówi, kiedy może zaboleć.
      Pozwala sobie na żarty, ale na poziomie. kiedy poszłam do niego z wysoką
      prolaktyną (8 miesięcy bromergonu, brrrr...), skwitował: Ale masz dziewczyno
      młodzieńcze problemy. Poradzimy sobie. I rzeczywiscie smile Ostatnio zapytał: To
      kiedy drugie? Bo to nam tak fajnie wyszło... Wtedy ryknęłam: jakie
      NAM????!!!! "No, ja jako prowadzący, hihhihihihi". Tez się wtedy roześmiałam.
      Pozdrawiam wszytskie mamy i jak najmniej podłych felczerów życzę.
    • ebbe Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 04.07.05, 14:19
      Miałam bardzo podobne zdarzenie: otwarli nową przychodnie, tzw lekarza
      rodzinnego. Jak zaszłam w ciążę, to poszłam na pobranie cytologii. Jełop z
      wyglądu, zachowania i wszystkiego robił to kompletnie nieumiejętnie i boleśnie.
      I usłyszałam: "NO PROSZĘ PANI, TO NIE JEST NOC POŚLUBNA" .
      Nigdy więcej do niego nie poszłam. Potem za zwolnienie na koniec ciązy w tzw
      Państwowej poradni zażyczył sobie od mojego męża....ŁAPÓWKI!!!!!!!!
      Jak go czasami spotykam, bo przychodnia jest niedaleko, to mi się scyzoryk
      otwiera i wymiotować chce. I nie wiem, jak ja mogłam się rozebrać przed takim
      głupim obleśnym gburem!!!!!!!!!!!!!!!
    • budzik11 Re: SKANDALICZNA WIZYTA W GABINECIE GINEKOLOGICZN 05.07.05, 10:30
      E tam, przesada z tym skandalem. Sama autorka napisała, że atmosfera była
      napięta, spóźnienie, nerwy... Każdemu się może zdarzyć. Trudno, nie było to
      miłe, ale my też nie zawsze jesteśmy miłe i słodkie. Lekarz to też człowiek,
      też ma dobre i złe dni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka