Dodaj do ulubionych

Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO?

07.05.05, 22:11
dlaczego jesteśmy takie bezsilne w tej kwestii? Dlaczego tak duzo musimy
płacić za coś co daje nam tak wielki komfort podczas porodu naszej ukochanej
istotki... przeciez takiej opcji kazda z nas nie bedzie wykorzystywać 50 razy
w zyciu....
moze macie pomysl co mozna zdzialać by wymusić na NFZ by znieczulenie bylo
standardem przy porodzie. A nawet jesli ma byc komfortem to niech fundusz
ustali cene stała na caly kraj. Bo rodząc w Warszawie musze z zalozenia
placic podwojnie za coś co w jakiej pipidówie kosztuje 200zł. Przeciez jesli
NFZ by okrslil cene 100zł za znieczelunie to o wiele wiecej by na tym
zarobili bo o wiele wiecej kobiet by sie na to decydowala.
poradzcie bo jestem zdesperowana...
Obserwuj wątek
    • justyna_28 Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 07.05.05, 22:24
      Pewnie masz rację, ale co powiedzieć, jesli w Warszawie trzeba dużo więcej kasy
      wydać, żeby wogóle dostać się do wybranego dobrego szpitala? To jest dopiero
      skandal. Jak masz swojego lekarza to miejsce się znajdzie, a jak nie masz to z
      tych lepszych często Cię odeślą. I jeszcze musisz zapłacić za poród z mężem, a
      czy to taki luksus, w końcu dzięki niemu połozna ma mniej roboty, albo za
      położną, która po porodzie pomoże Ci przy karmieniu. I jeszcze wielu się
      oburzyło na becikowe. Nie wiem w końcu czy będzie, ale te 1500 zł przeznaczę
      właśnie na godny poród. Choć w niektórych szpitalach na niewiele by to
      starczyło np. Żelazna. Dla mnie tamte ceny są z kosmosu. A nie narzekam na
      pensję.
      • ania19707 Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 07.05.05, 22:26
        zapraszam do Tarnowa u nas znacznie taniej, ale my zarabiamy do 1000 zł na
        miesiąc.
        Anka
        • yo_oo Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 07.05.05, 22:38
          jestem zdeterminowana... postanowilam napisac do NFZ do rzecznika praw
          pacjenta. Ciekawa jestem co mi odpisza. A swoja droga może i Wy coś
          skrobniecie... może to da im do myslenia...
          rzecznikprawpacjenta@nfz.gov.pl - to jest mail do rzecznika NFZ. Ja bede
          probować. Zostalo mi poltora meisiąca do porodu... pewnie dla siebie nic nie
          zalatwie ale moze wreszcie potraktuja kiedys kobiety nie tylko jak te o
          rodzenia ale takze jako obywatela, ktory ma swoja prawa...
          • plavusa Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 07.05.05, 23:52
            mnie to też chodzi po głowie - ale napiszę na papierze, zrobie kopie, wysle
            poleconym, potem o ile odpowiedzą to tez będzie na papierze. Zamierzam napisac
            do głównego NFZ oraz do regionalnego. Ale mnie sie jeszcze tak nie spieszy.
            Trzymajcie się!!!
        • jakw Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 08.05.05, 08:09
          W W-wie też sporo ludzi zarabia 1000 PLN...
          Bodaj w forum o szpitalach czytałam o porodzie w Białymstoku w prywatnej klinice
          za 700 PLN. W W-wie coś takiego to od 3000-4000 w górę ;-((
          • 3porzeczki Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 08.05.05, 13:10
            Moja kumpela od niedawna mieszka w Holandii i twierdzi, że tam porody są
            bardzo "naturalne" - znieczulenie nie wchodzi w grę. W ogóle według tamtejszych
            lekarzy ciąża to nie choroba, wiec nie trzeba badać palpacyjnie podczas wizyt
            itp., a i urodzić trzeba tak jak matka natura nakazuje, podobno cc też należą
            do rzadkości - w takim "zachodnim" świetle w Polsce jako kraju Unii wątpię aby
            Zzo było refundowane....nie mówię, że to mi się podoba, tylko tak sobie gdybam -
            ale piszcie, trzeba próbować.
            Ja akurtat nie mam tego problemu, nie boję się bólu porodowego, pierwsze
            dziecko urodziłam szybko, bolało i owszem, ale dla mnie do przeżycia, teraz też
            mam nadzieję na szybką akcję smile -zzo często spowalnia poród - z drugiej strony
            rozumiem te z Was, które chcą mieć Zzo - na szczęście jest wybór
      • magi91 Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 08.05.05, 14:59
        piszesz,że chcesz na godny poród przeznaczyć 1500 zł, ja rodziłam na Żelaznej z
        zapłaciłam 1000(znieczulenie + poród rodzinny czyli jednoosobowa sala)i uważam
        że poród miałam bardzo godny ze wspaniałom opieką ze strony połoznej za którą
        nie płaciłm.
        Na Żelaznej rodziły też moje dwie kolezanki, za nic nie płaciły, mówią że miały
        wspaniałą opiekę i pomoc przy porodzie, a jednak z nich z powodu nadciśnienia
        dostała na wejście znieczulenie ze wskazań medycznych więc za nie nie płaciła.
    • cookee2 Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 08.05.05, 13:16
      Ok,ja mieszkam w pipidówce ok 35 tys.mieszkańców. ZZo kosztuje 400 zł,poród
      rodzinny 350zł.Zarobki średnio 1000-1500 zł zarabia facet kobieta do 1000
      zł,ale to już taka z wykształceniem.Zatem zapraszam jak wydaje sie ze
      tanio...Pozdrawiam
    • fasola25 z tego co wiem to ZZO jest refundowane przez NFZ 08.05.05, 13:21
      problem tkwi gdzie indziej
      szpitale nie maja pieniedzy na dodatkowych anastezjologów, a takich musiałyby
      zatrudnic specjalnie na oddzialy poloznicze
      dowiedziałam sie o tym od polozenj na zajeciach szkoly rodzenia
      podobno jest tak, ze skoro zzo jest refundowane to branie pieniedzy za nie jest
      nielegalne, no ale nie mamy wyjscia, bo to jest wlasnie kwestia oplacenia
      anastezjologa, ktorego szpital nie ma sad
      pozdrawiam
    • j04nn4 jest jedno wyjscie 08.05.05, 13:38
      w Płocku 500 zł, a wyjscie jest nastepujace cesarka wtedy masz zzo za darmo
      czyli znieczylenie od pasa w dól pozdrawiam asia i 32 tyg Maja ja jako
      znieczulacz biore ze soba mezasmile
      • cookee2 Re: u mnie przy cc znieczulenie ogólne 08.05.05, 16:59
        W mojej miejscowości gdy masz cesarke znieczulają cie ogólnie -niestety!
        Pozdrawiam
    • p_kol1 Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 08.05.05, 17:27
      Będę rodzić w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi i wiem napewno że
      znieczulenie zewnątrzoponowe jest tam bezpłatne.
    • sylka75 Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 08.05.05, 17:47
      Refundacja? Nawet mi to nie w glowie! Dla mnie wiekszym problemem jest to, czy
      w ogole ZECHCA podac mi znieczulenie. Bo niektorzy lekarze sa z gruntu
      przeciwni, uwazaja ze nie warto. Wiec nawet jak zaplace te 600 pln (tyle
      kosztuje w Gdansku) to pewnosci nie mam, czy mi je podadza, gdy stwierdze, ze
      juz na prawde nie mam sily...
      • justin301 Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 08.05.05, 20:20
        Ja też chętnie napiszę. A co do Matki Polki w Łodzi, to np. mojej koleżance nie
        chcieli zrobić i na siłe wmawiali jej, że jest za późno. W łodzi w niektórych
        szpitalach jest za darmo, a w jednym za jedyne 400 zł. W jednych szkoła
        rodzenia jest bezpłatana ale jak do nie chodzić jak zajęcia są na tygodniu o 9
        rano? Mój mąż ma sobie co tydzień brać dzień urlopu? Już widzę minę jego szefa.
        No i oczywiście idę do takiego szpitala, w którym organizują to po południu za
        jedyne 200 zł. Ja napiszę do NFZ, mogę nawet póżniej zaryzykować, wziąć
        rachunek i żądać od NFZ zwrotu pieniędzy, jak nie oddadzą to oddać sprawę do
        sadu, skonsultuję się w tej sprawie z moją koleżanką sędzią i z chłopakami z
        kancelarii. Jak coś będę wiedziała to napiszę. Gdy dostaniecie odpowiedzi, to
        chętnie je przeczytam, w szczególności interesuje mnie podstawa prawna do
        ściągania od nas kasy i ewentualna podstawa os\dmowy zwrotu. Nie mam zamiaru
        ponosić kosztów tego, że komuś się nie chce czegoś takiego z NFZ wynegocjować.
        Czemu innych pacjentów przed jakimś zabiegiem nie pytają czy może daliby radę
        bez znieczulenia dać się pokroić? A tak w ogóle to zapytam moją siostrę jaki
        jest koszt takiego znieczulenie tzn. samego tego środka, bo nie mogę dojśc
        dlaczego jedni płacą 100 inni 200 a ja mam bulić 400 ( na NFZ płacę rocznie
        ponad 5 tys a do lekarzy chodzę prywatnie ) Nawet jak się rodzi nie wiadomo ile
        to też mają to w d... i kasa na stół albo cierp dalej. Tak że bierzmy się do
        roboty i pytajmy, bo na tym wydatki się nie skończą ale dopiero zaczną i to nie
        małe...
        • madziaost Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 08.05.05, 20:30
          witamsmile
          czytałam na stronie poświęconej znieczuleniom, że "aparatura" i srodki do zzo
          kosztuja ok 65 zł. NFZ refunduje lekarzowi anestezjologowi ok 180 zł za zabieg,
          a to podobno mało.
          ja rodziłam w zeszłym roku we wrocławiu, nie było mowy o zzo, bo podobno nie
          maja lekarzy na stanie. w tym roku w lipcu znów będę rodzić i szukam szpitala,
          w którym zzo jest możliwe, choćby i za kasę. pozdrawiam.
        • camilcia Re: Jam wymusić na NFZ refundację znieczulenia ZO 08.05.05, 20:35
          nie wiem jak teraz ale 2 lata temu mazowiecka kasa chorych refundowała szkołę
          rodzenia, do 400, chyba jako jedyna uncertain
          ja rodziłam w małym szpitalu i akurat miałam cc nagle i w ogólnym, ale jak się
          dowiadywałam o zzo to mówili że do porodu to nawet niebezpieczne bo lekarze nie
          mają zupełnie żadnego doświadczenia i w sumie nie wiadomo co by z tego wyszło,
          bo żeby poprowadzić poród u pacjentki z zzo też trzeba umieć to zrobić.
          załamana byłam wtedy, ale byłoby darmowe, no i mąż był ze mną na sali i też nic
          nie płaciłam, miałam tylko prywatną położną na noc bo cc późno i bałam się że
          jedna nie da rady w razie czego na całym oddziale, a wolałam mieć kogoś do
          pomocy.
    • pimpek_sadelko yo-yo 08.05.05, 22:08
      to byloby trudne praktycznie do wykonania.
      wyobrazsz sobie, ze za 100 zl szpital znajdzie anestezjologa do zakladania zzo?
      by;lbys przy porodzie za stowke przez tyle godzin? ja niestety musze
      powiedziec, ze harytatywnie robic bym nie chciala, chyba ze mialabym mase kasy.
      chyba chetnych do pracy za takie peniazki nie bedzie. a ten co ma etat/kontrakt
      w szpitalu dodatkowej pracy nie wezmie.... pomijajac kwestie kasy to zwyczajnie
      czasu nie straczy mu do obrobienia sie z tym co ma. dwa, taki anestezjolog
      musialby byc tylko na potrzeby poloznictwa, a trzy, ze jak rodzi kilka kobiet
      to nie wiem czy jeden by wyrobil. moze byloby lepiej chociaz troche gdyby
      zamiast zzo jako minimum podawali np. dolargan lub cos innego co zmniejszy bol.
      bardzo bym chciala, zeby znieczulenia byly ogolnodostepne, ale niestety.... za
      anestezjologa zaplace. na nfz nie licze. glupiej tarczycy w ciazy nie moge
      zrobic na nfz, lekarz rodzinny dal mi skierowanie na tsh, ale juz ft3ift4 musze
      zaplacic sama.... o innych badaniach nie wspomne.
      • yo_oo Re: yo-yo 08.05.05, 23:06
        w IMiD w wawie anestezjolog jest wiecznie na oddziale... a nawet nie widzi
        tych pieniedzy za znieczuenie bo wplaca sie je w kasie a do porodu idzie sie z
        kwitkiem. Wsyztscy tam mowia mi ze nalezy oplacic przed porodem. Moj lekarz
        polecil bym oplacila to nawet na 2 tyg przed ze gdyby co juz mam to zalatwione.
        Jest tez tam opja by wezwac lekarza do porodu gdy on nie ma dyzuru. Kosztuje to
        2.000zz zl. I wiem takze ze i on nie dostaje tych 2.000 do reki tylko dostaje
        za nadgodziny. Wiec co za problem by kazdy anestezjolog otzrymywal 50% z NFZ za
        wykonanie zabiegu? Przeciez taki anestezjolog potrafo wykonac kilkadziesiac
        znieczulen w miesiacu. Ja bym wiele dala za 500zł miesiecznie za samo
        dorobienie sobie. Bo oni i tak są skoro placąc masz to zapewnione.
        Jest jeszcze jedna rzecz. Ginekolodzy nie lubia sie z anestezjologami. i nie
        potarfia sie sami dogadac. Dlatego musi to byc odgornie ustalone.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka