bazylea1
13.05.05, 09:53
moje pytania zaginęły w wielkim wątku więc powtarzam w nowym.
1. czy jeśli powiem że nie chcę nacięcia to położna/lekarz muszą to
respektować
czy też mogą twierdzić że są jakieś względy medyczne żeby nacinać? (nawet
jesli
nie bedzie no ale mnie trudno to ocenic)
2. czy ochrona krocza jest czymś trudnym, w czym przeciętna położna nie jest
szkolona i jeśli się nie umówie wcześniej na poród z taką która to umie to
ryzykuję głębokie pęknięcia?
bardzo mi zależy na porodzie bez nacięcia, to moj 2 poród. wszystkie
koleżanki
które mają porównanie porodu z nacięciem i bez bardzo chwalą wersję bez.