Zaczynam 38 tydzień.
czy macie supchnięte nogi, bez względu na porę dnia i nocy? Czy po nocy
opuchlizna Wam schodzi? Bo mi niestety nie. Mam spuchniete nogi i łapki. Poza
tym czuję się od jakichś dwóch tygodni jak na początku ciąży tylko bez
wymiotów - taka przekręcona przez maszynkę. Spać mi się chce, snuję się po
domu, boli mnie żołądek, nie mam apetytu, czasami brak mi tchu i czasami boli
mnie głowa. Po ostatniej wizycie w zeszłym tygodniu stwierdzono u mnie 1,5 cm
rozwarcia i pojedyncze skurcze przedporodowe.
Z Maluszkiem wg USG wszystko w porządku: puls 130 na minutę, ściśnięty
maksymalnie, rozciąga się a nóżki wsadza rano i wieczorkiem między moje
żebra. Łożysko II stopnia, brzuch obniżony. I czekam...
Ach! i troche mniej, ale jednak męczy mie okropna zgaga a po Rennie ten mój
żołądek boli mnie jeszcze bardziej.
Pomarudzcie trochę ze mną, bo mnie już nikt nie chce słuchac

)) Chętnie Was
poczytam...