albyion
23.05.05, 18:38
Takich sytuacji mam już dość...
Jeździmy z mężem codziennie do pracy bardzo ruchliwą autostradą, a tam stada piratów drogowych. Dziś o mało nie zostaliśmy zgnieceni przez tira - zapomniał sobie chyba kierowca-biedulek, że na prawym pasie jedzie taki mały samochodzik (on nas wymijał lewym pasem) - przecież ten większy może się jeszcze trochę przybliżyć.
Naprawdę wkurzają mnie takie sytuacje (a denerwować się w mym stanie nie powinnam).
Najgorsze jest to, że takich ...... przybywa z dnia na dzień, bo przecież oni są więksi i nic im się w gruncie rzeczy nie stanie od byle jakiego wypadku - szkoda, że druga strona nie przeżyje....
Czy któraś może wie w jaki sposób i gdzie zgłaszać takich niebezpiecznych kierowców??