Dodaj do ulubionych

Dolegliwosci ciazowe

02.06.05, 10:16
Jestem w ciazy. nie wiem jak radzic sobie ze zlym samopoczuciem ciazowym :
oslabieniem, mdlosciami, znuzeniem ktore nie pozwala mi drzemac (jestem tak
zmeczona ze nie mam sil).
Obserwuj wątek
    • karakalka Re: Dolegliwosci ciazowe 02.06.05, 10:22
      Najlepiej pójść do lekarza i zobaczyć co on doradzi. A moim zdaniem powinnaś
      dużo leżeć i odpoczywać,czytać fajne lekkie książki dla odprężenia, jeść dużo
      owoców, brać jakieś witaminki.Ja w ciąży czułam się dobrze, nie miałam takich
      problemów, więc ciężko mi doradzać. Trzymaj się!!
      • pantera80 Re: Dolegliwosci ciazowe 02.06.05, 15:00
        Dzieki. Pozdr

        karakalka napisała:

        > Najlepiej pójść do lekarza i zobaczyć co on doradzi. A moim zdaniem powinnaś
        > dużo leżeć i odpoczywać,czytać fajne lekkie książki dla odprężenia, jeść dużo
        > owoców, brać jakieś witaminki.Ja w ciąży czułam się dobrze, nie miałam takich
        > problemów, więc ciężko mi doradzać. Trzymaj się!!
    • landrynka17 Re: Dolegliwosci ciazowe 02.06.05, 10:27
      na nudnosci jest jakis preparat, najlepiej niech lekarz ci doradzi, choc
      slyszalam o herbatnikach zaraz po wstaniu z lozka, tzn po obudzeniu, na zgage
      pomagaja migdaly (okolo 1 zł) u mnie sie sprawdzilo ! a co konkretnie ci
      jeszcze dolega???
    • anek.anek Re: Dolegliwosci ciazowe 02.06.05, 11:05
      oj, współczuję. Ja aż się boję kolejnej ciąży, bo takie dolegliwości mogą
      zatruć całą radośćsad
      Na nudności: u mnie sprawdził się tylko jeden sposób (a próbowałam wielu): przy
      łóżku zawsze obowiazkowo stały sucharki/herbatniki. I zanim wstałam z łóżka coś
      przegryzałam. Nie zawsze skutkowało, zdażało się, że musiałam wysiadać w drodze
      do pracy z samochodu żeby zwymiotować pod krzaczkiem - dlatego zawsze miałam
      przy sobie szczoteczkę i pastę do zębów i jakąś mocno miętową gumę.
      W pewnym okresie dopadała mnie taka ogólna słabość: kilka razy straciłam
      przytomność, bo w porę niezareagowłam. Później skorzystałam z rad lekarza i jak
      tylko poczułam się słabo, to po pierwsze musiałam usiaść: nawet na chodniku,
      wszystko jedno. Kilka łyków zimnej wody, a jak nie pomogło, to albo nabierłam
      dużo powietrza i i przez chwilę "parłam" , albo prowokowałam wymioty (nie
      chodzi o to żeby zwymiotować, tylko żeby organizmowi dostarczyć bodźca do
      pracy) - to być może głupio brzmi, ale to są rady mojego kardiologa.
      Ze znużeniem było najgorzejsad Ja po prostu wracałam z pracy i często od razu o
      6-7 po południu zasypiałam. Czasem w fotelu z książką albo przed TV. Nie
      potrafiłam nic innego wymyśleć. Spałam do rana i jakoś kolejny dzień udawało
      sie przetrwać. Gorzej było pod sam koniec kiedy dopadało typowa dlaciężąrnych
      bezsennośćsad( ale w ostatnim miesicu wzięłam zaległy urlop i odsypiałam po
      gidzinkę, dwie w ciągu dnia.
      • 76kitka Re: Dolegliwosci ciazowe 02.06.05, 12:41
        mój mąż stwierdził, że mdłości nie powinny nazywać sie poranne tylko dobowe w moim przypadku, zawsze musiałam mieć pod ręką paczkę orzeszków m&m's wszystko inne mnie mdliło i często jadłam malutkie kanapeczki, jakis mały serek, jogurcik, wymęczyłam sie tak 16 tygodni po czym przeszło, za to pojawiła się zgaga, piłam dużo mleka, jadłam migdały, a jak nie pomagało brałam maalox, lub alugastrin jakoś wytrwałam i teraz nawet o tym nie pamiętam.
        • pantera80 Re: Dolegliwosci ciazowe 02.06.05, 15:03
          Dzieki za fajne rady.


          76kitka napisała:

          > mój mąż stwierdził, że mdłości nie powinny nazywać sie poranne tylko dobowe w
          m
          > oim przypadku, zawsze musiałam mieć pod ręką paczkę orzeszków m&m's wszystko
          in
          > ne mnie mdliło i często jadłam malutkie kanapeczki, jakis mały serek,
          jogurcik,
          > wymęczyłam sie tak 16 tygodni po czym przeszło, za to pojawiła się zgaga,
          piła
          > m dużo mleka, jadłam migdały, a jak nie pomagało brałam maalox, lub
          alugastrin
          > jakoś wytrwałam i teraz nawet o tym nie pamiętam.
      • pantera80 Re: Dolegliwosci ciazowe 02.06.05, 15:02
        Dzieki. Sprobuje tych rad. Marze juz o porodzie kiedy to wszystko minie...sad
        • syla27 Re: Dolegliwosci ciazowe 02.06.05, 15:55
          i pomyśleć, ze ja jak byłam w ciąży to tęskniłam do takich objawów, bo cały
          czas nic nie wskazywało na to, ze jestem w ciąży (a ja koniecznie chciałam się
          tak czuć). Dopiero ruchy dziecka potwierdziły mnie w przekonaniu, ze tam jest
          dzidzia, wcześniej jakoś nawet po USG nie mogłam w to uwierzyć
          • nicol.lublin Re: Dolegliwosci ciazowe 02.06.05, 16:43
            ja też mam okropne mdłości (nie wymiotuję wcale), to takie mulenie tylko i
            uczucie, że mam całe jedzenie jakby w przełyku i mi tak "stoi". nic na to nie
            pomaga niestety, no... może dzisiaj troszkę lepiej było jak wyszłam na
            spacerek, ale jak tylko wróciłam do chaty to od nowa to samo.
          • pantera80 Re: Dolegliwosci ciazowe 03.06.05, 11:12
            Tez prawda ze to ukochane dziecko i trzeba dla niego wytrzymac.Mialam jedno
            USG, na ktorym moja dzidzia...spala a pod koniec obudzila sie by pobroic.Az
            lekarz sie smial.Bardzo lubie wizyty kontrolne-lekarka slucha na nich bicia
            serca Naszego dziecka-ja i maz wtedy sie cieszymy ze tak ladnie ono bije ...

            syla27 napisała:

            > i pomyśleć, ze ja jak byłam w ciąży to tęskniłam do takich objawów, bo cały
            > czas nic nie wskazywało na to, ze jestem w ciąży (a ja koniecznie chciałam
            się
            > tak czuć). Dopiero ruchy dziecka potwierdziły mnie w przekonaniu, ze tam jest
            > dzidzia, wcześniej jakoś nawet po USG nie mogłam w to uwierzyć
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka