Koty podczas ciąży

07.06.05, 13:07
Witam wszystkie mamy i przyszle mamy,

Czy wiecie cos na temat zagrozen stwarzanych przez obecnosc kota w domu
podczas ciazy? O toksoplazmozie wiem i na szczescie mi nie grozi. Slyszalam
jednak wiele negatywnych opinii na temat przyszlych mam oczekujacych pociechy
w towarzystwie kotkow. A ja nie dosc, ze mam kota, to jeszcze nasz turysta
wraz z kocimi przyjaciolmi wizytuje 2-3 razy dziennie cala okolice.
Bede wdzieczna za Wasze opinie.

Pozdrawiam,

Karolcia
    • tusia115 Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 13:36
      ja też mam koty, które spacerują po całej okolicy. Toksoplazmoza tez mi nie
      grozi, nie przestałam ich głaskać... Ale jestem trochę sotrożniejsza, częściej
      i zdecydowanie dokładniej myję ręce. Słyszałam że jest choroba kociego pazura.
      Objawy: wysoka gorączka, powiększone węzły chłonne, wątroba, śledziona. Może są
      jeszcze jakieś choroby??? W każdym razie ja staram sie nie przesadzać ani w
      jedną ani w drugą stronę.
    • hakdil Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 13:50
      Karolciu,wszystko zależy od tego,na ile masz motywacji do tego,by zostawic kota
      w rodzince.Ja mam kota od ponad roku,na dniach rodzę.Nie mam odpornosci na
      toxo,pomimo,ze jadałam tatara,kota miałam 11 lat kilka lat temu.Zachowuj
      ostroznosc przy czyszczeniu kuwety(choc mój gin i znajoma weta powiedzieli
      podobnie:musialabym chyba bawic sie odchodami,zeby sie zarazic toxo),odrobaczaj
      kota regularnie,odpchlij porządnie,dbaj o jego sierść,zaszczep,a bedzie
      ok.Chyba,ze bedą Cie potem straszyc,ze kot przegryzie maleństwu szyjkę,to
      musisz juz sama zadecydowaćsmile
      • jamile Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 14:12
        hakdil napisała:
        >Chyba,ze bedą Cie potem straszyc,ze kot przegryzie maleństwu szyjkę,to
        > musisz juz sama zadecydowaćsmile

        Hakdil błagam nie powtarzaj takich rewelacji nawet w żartach, bo jest kupa
        durnych ludzi, która w to świecie wierzy i robi przyszłym mamom wodę z mózgu.

        =====
        córeczkasmile
        • hakdil Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 18:51
          Sorki,masz rację,ja tez naczytałam sie o kotach zabójcach itp.Rozbawiłam sie do
          łez,no ale jak piszesz,ludzie są w stanie we wszystko uwierzyc.
          A na marginesie,zapraszam na forum dla Kociarzy,fajnesmile))
        • wiercipietka Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 20:58
          Poza tym zaszczepienie, odrobaczanie, odpchlenie i dbanie o siersc nie ma nic
          wspolnego z toksoprazmoza...
          Przegryzania szyjki nie skomentuje...
          w.
    • tamara5 Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 14:25
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=22246779&v=2&s=0
    • majka.majka Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 15:19
      Nie panikujcie!!!! Kot jak każde inne stworzenie w domu może być spokojne jak i
      niebezpieczne. Zależy jak się go wychowuje. Nieraz w tv pokazują d..., którzy
      każą się psu na kawał mięsa rzucać i startują w walkach, no z takim to już na
      pewno bym się bała mieszkać. Jeśli twój kot jest w miarę spokojny i dobrze
      ułożony, to nie ma co panikować. Dbaj tylko o higenę swoją i kota, a po porodzie
      obserwuj zwierzątko. Jeśli się będzie coś niedobrego działo, to wtedy
      interweniuj. Sama mam kota i nie zamierzam się go pozbywać, bo skoro przez 11
      lat nie przgryzł mi gardła (a śpi ze mną w łóżku), to chyba jakoś dalej będzie.
      Pozdrawiam (28 tydz. trwa)
    • esterka8 Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 15:45
      ja mam kota jestem w 39 tc i widzę same zalety posiadania takowego
      zwierzaka wink) jeśli chodzi o chorobę kociego pazura, to musiałoby dojsć do
      sytuacji, że Twój kot podrapie Cię do krwi. Nie wiem, jakie masz "układy" ze
      swoim kotem, ale mój tego nie robi, chyba, że nieostrożnie sie z nim bawię i w
      zabawie mnie draśnie. a poza tym jak kiedys usłyszałam podobna bzdurę, że to
      niedobrze mieć kota jak sie jest w ciąży, to mnie zatrzęsło, bo ja nie wiem kto
      takie bzdury opowiada!
      Pozdrawiam serdecznie
    • karolcia65 Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 16:06
      Bardzo dziekuje za wszystkie rady. A wszystkie przemawiaja za kotem. Moj jest
      spokojny i zachowuje sie troche jak pies, slucha polecen, mozna go nauczyc, co
      wolno, a czego nie. I do glowy by mi nie przyszlo przegryzienie gardla.

      Obawiam sie jednak troche siersci, ktorej dzieci - oczekujemy trojaczkow smile
      moga sie nawdychac. Podobno to bardzo niebezpieczne dla ukladu oddechowego.
      Wiecie moze cos na ten temat?
      Poza tym, moze slyszalyscie cos wiecej poza ogolna, negatywna opinia dot.
      zarazkow, ktore kot moze przyniesc z ulicy, a ktore sa niebezpieczne dla dzieci.
      Co do alergii na kocia siersc mysle, ze tu wszystko wiadomo i nie ma sie co
      rozpisywac.

      Pozdrawiam wszystkich,

      Karolcia + Trojeczka
      • julka72 Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 16:23
        Karolciu - potrojna mamo, przede wszystkim gratulacjesmile
        Ja mam dwa kocury w domu i nie zamierzam się ich pozbywać. Są wykastrowane i
        spokojne.
        O innych zagrożeniach, poza toxo, nie slyszalam. Pewnie są takie, jak ze strony
        innych zwierzat, np. psow - zwierze może być zazdrosne albo, jeśli jet bardzo
        młode - zbyt entuzjastyczne i moze zrobić niechcący jakąs krzywdę. Ale chyba
        nie wierzymy tu w koty duszące niemowlęta prawda? Tak, czy inaczej zwierzeta
        powinno się zawsze nadzorowac w konatktach z dziećmi i tyle.
        Pozdrawiam cieplutkosmile
    • aankaa1 Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 17:33
      Wetka ostatnio powiedziała, że przy dzieciach trzeba odrobaczać zwierzaka nie
      co pół roku a co trzy miesiące. Co do alergii na kocią sierść to zobaczysz, ale
      jeżeli rodzice nie mają alergii to jest mała szansa, że będą miały ją dzieci.
      Alergicy często pozbywają się kota a podobno częste kąpanie kota zapobiega
      wywoływaniu alergii, alergen zbiera się u kota przy skórze i kąpiele go
      eliminują. Oczywiście sa różne przypadki. Poza tym, na zdrowy rozum to chyba
      lepiej, że dzieci chowają się w normalnym, niesterylnym środowisku, mają
      wcześnie kontakt ze zwierzętami, to też chyba powoduje nabycie odporności.
      • wiercipietka Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 21:01
        Dokladnie, wychowywanie dziecka od malego ze zwiarzakami powoduje, ze takie
        dzieci sa mniej narazone na alergie.
        w.
      • denay Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 21:08
        jakis czas temu czytalam, bodajze w "Wysokich Obcasach" wywiad z panem doktorem
        (a moze profesorem?? NIe pamietam) dotyczacy alergii u dzieci i ich zrodel.
        Pamietam b. dobrze dwie rzeczy z tego wywiadu: Nie ma co sobie odmawiac roznego
        rodzaju pokarmow w trakcie ciazy i karmienia, bo dziecko nabywa w ten sposob
        odpornosc "poznajac" i uodparniajac sie na alergeny pokarmowe.
        Druga rzecz. Ten lekarz powiedzial wprost, ze glupota rodzicow jest pozbywanie
        sie kota, psa, krolika etc., bo w domu pojawi sie malutkie dziecko. Taki
        dzieciak ma o wiele wieksze szanse na bycie alergikiem.
        To samo zdaje sie mowil o nadmiernym uzywaniu srodkow bakteriobojczych w
        gospodarstwach domowych.
    • karolcia65 Re: Koty podczas ciąży 07.06.05, 21:38
      Drogie Mamy,

      Wielkie dzieki, wszystko wskazuje na to, ze kot zostaje. Mam nadzieje, ze nie
      bede musiala stoczyc z nikim wojny o kota (wiadomo, jak to w rodzinie).
      Piszcie prosze, co tylko wiecie. Ja za kilka dni spotykam sie z kilkoma
      doktorami i tez ich dokladnie wypytam (do tej pory to wlasnie kilka osob ze
      swiata medycyny bylo przeciwnych). Dam znac, jakie tym razem beda opinie.

      Pa wszystkim, dobrej nocki,

      Karolcia + Trojeczka
      • monika450 Re: Koty podczas ciąży 08.06.05, 00:42
        jeszcze ja się wypowiem. Mam kota jestem w 40tc-41tc. Toxoplazmozy nie mam.
        nawet sie tak bardzo nie bałam. Faktycznie trzeba uwazać z higiena kuwet myciem
        rąk i takie tam to wiadomo. Stworzenie jest bardzo fajne ale jak wszystko ma
        swoje wady. W chwili obecnaj kiedy ciezko mi się schylać mam dosc sprzatania
        kuwet, na samą mysl robi mi się niedobrze. Schylać się w zaawansowanej ciazy
        jest cholernie ciezko, a jak nawali koło kuwety i oprócz sprzątania kuwety
        trzeba jeszcze posprzatać cała łazienkę to dostaje szewskiej pasji. Zaznaczamn
        że musze to robić sama. Co innego jak masz kogoś kto ci pomaga. takie sa moje
        refleksje na ten temat ale nie wyrzucę go i nie oddam nikomu bo jest członkiem
        naszego domu i wiedziałam na co się decyduje. Pozdrawiam
Pełna wersja